To nie był łatwy sezon
Z panią Martą Wierzbieniec, dyrektorką Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie i Muzycznego Festiwalu w Łańcucie spotykamy się już po zakończeniu sezonu artystycznego 2025/2026, tuż przed urlopami, na które wybierają się muzycy i chyba większość pracowników Filharmonii Podkarpackiej.
Miniony sezon obfitował w bardzo różnorodne koncerty i był to chyba trudny czas dla organizatorów.
To był 71 sezon koncertowy Filharmonii Podkarpackiej. To nie był łatwy sezon i bardzo dużo się działo. Za nami bardzo wymagające tournée koncertowe w Chinach na przełomie 2025 i 2026 roku. W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia orkiestra wyjechała, a wróciła dopiero po 10. stycznia, więc to był długi wyjazd wymagający odpowiedniego przygotowania, ale także kondycji, bo sporo jeździliśmy po Chinach, zmiana klimatu, występowaliśmy w odległych miastach i na różnych scenach. Jestem wdzięczna wszystkim muzykom, którzy się zdecydowali pojechać i dodam, że znakomicie to tournée się udało i zakończyło się wielkim sukcesem.
Orkiestra występowała także w kameralnym składzie w Pradze, Zespół towarzyszył czeskiemu mieszanemu chórowi z Pragi, z którym już od wielu lat nasza filharmonia współpracuje.
Niedawno zakończyła się także tegoroczna edycja Muzycznego Festiwalu w Łańcucie.
Odbył się także jubileuszowy, bo 65 Muzyczny Festiwal w Łańcucie. Organizatorem tego wydarzenia jest od samego początku Filharmonia w Rzeszowie. Mam zaszczyt dyrektorować temu festiwalowi od 2009 roku.
Wtedy też, jak Państwo doskonale pamiętają, zaproponowaliśmy koncerty plenerowe. Pierwszy odbył się w 2009 roku, w głębi parku blisko budynku, w którym mieści się Szkoła Muzyczna.
Później, w czasie festiwalowych edycji, odbyły się koncerty już przed zamkiem. Planowaliśmy czasem nawet po dwa koncerty o zróżnicowanym repertuarze. Przed głównym wejściem do Zamku budowana była zadaszona scena, z nagłośnieniem, odpowiednim oświetleniem, pracownicy filharmonii ustawiali krzesła i dbali o wszystko, co było potrzebne. Te koncerty cieszyły się ogromną popularnością, ale centrum zawsze stanowi sala balowa. Tam odbyło się podczas tegorocznej edycji aż osiem koncertów, a było ich w sumie czternaście. To, jak na obecne czasy rekordowa liczba koncertów. Oczywiście były one bardzo zróżnicowane pod względem gatunków dzieł muzycznych. Były koncerty kameralne, recitale solowe, a także symfoniczne z udziałem dużego składu orkiestry. Taki był koncert finałowy, z udziałem wielkiej gwiazdy – Jonasa Kaufmanna, który po raz pierwszy koncertował w Polsce, właśnie w Filharmonii w Rzeszowie w ramach Muzycznego Festiwalu w Łańcucie.
Koncerty w sali Filharmonii w ramach festiwalu wprowadzili już moi poprzednicy i stało się to już tradycją. Dzięki temu na widowni może zasiąść dużo więcej osób, nie bez znaczenia są także odpowiednie warunki akustyczne i fakt, że na filharmonicznej scenie zmieści się duża orkiestra, a w na estradzie sali balowej może się zmieścić góra 36 osób.
Wielkie gwiazdy występowały też w sali balowej.
Wśród nich Jakub Józef Orliński, który wzbudził ogromne zainteresowanie słuchaczy i gdyby ten koncert można było powtórzyć następnego dnia, na pewno sala byłaby również pełna. Znakomita młodziuteńka pianistka z Chin Tianyao Lyu, którą pamiętamy z ostatniej edycji wystąpiła z recitalem Chopinowskim i wszystkich zachwyciła.
Wspaniały był koncert Atom String Quartet. Ten zespół ma swoje charakterystyczne brzmienie, sięga po różnego rodzaju utwory, które opracowuje na swój skład, ale członkowie tego kwartetu są też kompozytorami. Z ogromnym zainteresowaniem słuchałam wypowiedzi muzycznych tegoż kwartetu. Gorąco przyjęty zostały przez publiczność mistrzowskie interpretacje Krzysztofa Jakowicza.
Znakomity był wieczór w wykonaniu Katarzyny Oleś-Blachy i Marioli Cieniawy. Artystki od wielu lat związane są ze środowiskiem krakowskim, obie panie są profesorami i pracują w Akademii Muzycznej w Krakowie i również od wielu lat współpracują. To były naprawdę mistrzowskie wykonania zarówno wokalne, jak i pianistyczne.
Wspaniały koncert muzyki hiszpańskiej odbył się w sali filharmonii, z udziałem hiszpańskich solistów i Orkiestry Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Davida Giméneza.
Produkcje festiwalowe, które zaproponowaliśmy w tym roku, dostarczały nam różnych refleksji o muzyce, o muzykach, o przyszłości muzyki.
Odbyły się także koncerty i wydarzenia towarzyszące festiwalowi.
W Filharmonii zawisła wystawa obrazująca symbolicznie 65 lat Festiwalu. Znalazły się fotografie z różnych festiwalowych edycji, przypominające, co się w czasie minionych edycji działo. Chcę powiedzieć, że jeżeli na bieżąco przygotowuje się festiwal i myśli się co jeszcze przed nami, co jeszcze trzeba zrobić, to nie ma czasu na to, żeby spoglądać wstecz. Ten jubileusz był okazją do tego, żeby przypomnieć sobie kto na tym festiwalu występował. Byli u nas światowej sławy artyści tacy jak: Placido Domingo, Angela Gheorghiu, Piotr Beczała, Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna, Kate Liu, Ingolf Wunder, Mischa Maisky, Shlomo MinzJulian Rachlin i wielu, wielu innych znakomitych artystów wystąpiło na scenie w Sali balowej i Filharmonii w Rzeszowie.
65. edycja wpisze się także już do historii i wpisze się dużymi zgłoskami, chociażby przez pierwszy raz koncertującego w Polsce Jonasa Kaufmanna.
Jest to też okazja do podziękowań, które kieruję do wszystkich, którzy ten festiwal organizują, do całej ekipy pracowników Filharmonii Podkarpackiej, do Orkiestry i do wszystkich nam życzliwych, którzy nas wspierają i towarzyszą. Nieustająco dziękuję za przekazywane nam finanse, ponieważ festiwal już nie po raz pierwszy odbywał się pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale szczególnie gorąco chcę podziękować władzom samorządowym Województwa Podkarpackiego: panu marszałkowi, zarządowi, sejmikowi, którzy także przekazali nam spore środki na organizację i realizację festiwalu.
Powróćmy jeszcze do minionego sezonu koncertowego. Publiczność kojarzy Waszą działalność najczęściej z koncertami symfonicznymi, a przecież wiele się działo zarówno w budynku oraz orkiestra i zespoły kameralne złożone z muzyków orkiestry koncertowały w innych ośrodkach organizujących życie muzyczne.
Rzeczywiście, najbardziej jesteśmy postrzegani dzięki koncertom symfonicznym dobywającym się w piątkowe wieczory. Ich schemat nie jest jednak stały, bo od czasu do czasu staramy się, aby było nieci inaczej. Tak było na zakończenie sezonu, bo był to spektakl baletowy. 26 czerwca orkiestra zeszła do orkiestronu, a na scenie mogliśmy podziwiać Balet Opery Lwowskiej i „Don Kichota” balet komiczny w IV aktach. Tancerze, piękne kostiumy i dekoracje przyjechały ze Lwowa. Należy się szacunek i uznanie tym wszystkim, którzy w tych trudnych czasach na Ukrainie ćwiczą i nie tracą zapału do tego, żeby występować, są w doskonałej formie. Artystom baletu towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej, a dyrygował Jurij Berwetzki, dyrygent Lwowskiego Narodowego Teatru Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej oraz główny dyrygent i dyrektor artystyczny Orkiestry Symfonicznej Studium Operowego Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. Mykoły Łysenki.
To było inne, niecodzienne zakończenie sezonu pokazujące, że nasza orkiestra potrafi też tak znakomicie grać towarzysząc baletowi, pomimo, że gra głównie muzykę symfoniczną.
Poza koncertami ujętymi w abonamencie odbyło się wiele dodatkowych działań. Od ponad 15-tu lat Filharmonia prowadzi cykl koncertów zatytułowanych „Przestrzeń otwarta dla muzyki” . Otrzymujemy na te koncerty dotację celową przyznawaną nam przez Urząd Marszałkowski w Rzeszowie. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Te koncerty są realizowane w małych miastach i miejscowościach naszego województwa.
Organizatorzy lokalni zapewniają najczęściej poza salą koncertową, nagłośnienie, oświetlenie, reklamę koncertu, organizację widowni. Natomiast my przyjeżdżamy z gotowym produktem muzycznym. Takich koncertów było bodajże osiem, a do końca roku jeszcze zostało ich kilka. Cieszą się one ogromną popularnością i mamy więcej zamówień niż możemy zrealizować, ale zawsze, w uzgodnieniu z organizatorami przenosimy te koncerty na dogodne terminy późniejsze.
Są też koncerty okazjonalne w sali kameralnej. Organizujemy je zawsze z okazji Dnia Seniora, staramy się, aby zaprosić melomanów w okresie karnawału. Sala kameralna stwarza możliwość lepszego kontaktu odbiorów z wykonawcami i cenią to sobie zarówno ci, którzy tu występują, jak i publiczność.
Odbył się prolog Muzycznego Festiwalu w Łańcucie, były koncerty dla dzieci.
Staracie się przybliżać muzykę najmłodszym odwiedzając szkoły i przedszkola.
Taką akcję Filharmonia prowadzi, można powiedzieć „od zawsze”. Codziennie rano w dni nauki szkolnej, spod filharmonii wyjeżdża bus z wykonawcami audycji umuzykalniających po całym województwie. Kilka razy w sezonie zapraszamy dzieci i młodzież do Filharmonii , głównie w okolicach Świętego Mikołaja i Dnia Dziecka, ale nie tylko. Wtedy nasi najmłodsi nas słuchacze mogą nie tylko posłuchać muzyki symfonicznej i zobaczyć orkiestrę.
Taki piękny koncert dla dzieci i młodzieży odbył się w maju, podczas którego wykonano utwór Macieja Zielińskiego, zatytułowany „Kapsuła czasu”. Utwór ten pokazuje różnorodne stylistyki muzyczne od średniowiecza po współczesność. Słuchając możemy przez chwilę poczuć się jak w renesansie, potem poczuć się jak w baroku, klasycyzmie romantyzmie, aż do czasów współczesnych. Takich programów będziemy proponować jeszcze więcej.
Od dawna Filharmonia Podkarpacka współpracuje z Wydziałem Muzyki UR (wcześniej Instytutem Muzyki) , ale w tym sezonie odbył się ciekawy koncert, który zapoczątkował cykl zatytułowany AWF – „Akademicy w Filharmonii”.
Ta współpraca trwa już wiele lat. Jeszcze zanim zostałam dyrektorem Filharmonii Podkarpackiej, to prowadziłam w ówczesnym Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, a wcześniej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie chór, z którym współpracowałam z Filharmonią przygotowując ten chór kilka razy w roku do udziału w wielkich formach oratoryjno-kantatowych. Mogłabym wymienić co najmniej kilkanaście, albo nawet więcej różnego rodzaju dzieł , które wykonane zostały we współpracy z orkiestrą i dyrektorem artystycznym Tadeuszem Wojciechowskim.
Ta współpraca jest na różnych płaszczyznach kontynuowana i mam nadzieję, że będzie się ona rozwijać także w przyszłości.
Jakiś czas temu zrodził się też pomysł koncertów zatytułowanych, tak jak pani powiedziała AWF czyli „Akademicy w Filharmonii”. W tym projekcie połączony jest wykład z muzyką . Wykład w jakiś sposób ma nawiązywać do muzyki, do kultury, do sztuki.
Taki wykład zaprezentował prof. dr hab. Artur Mazur, prorektor ds. Kolegium Nauk Medycznych Uniwersytetu Rzeszowskiego, który mówił o związkach pomiędzy muzyką, a medycyną. Wystąpił wtedy Podkarpacki Kwintet Akordeonowy „Ambitus V” prezentując różne utwory. Ten pomysł koncertów powinien, moim zdaniem, być kontynuowany, a w gronie wykładowców mogą znaleźć się profesorowie innych uczelni.
Sezon koncertowy zakończył się 26 czerwca 2026 roku, ale koncerty odbywają się nadal.
Tak, 26 czerwca zakończył się cykl koncertów objętych abonamentem, odbywających się w piątkowe wieczory, ale już 27 czerwca Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej wystąpiła w Boguchwale w ramach projektu „Przestrzeń otwarta dla muzyki”. W czasie projektu plenerowego w nieprawdopodobnym upale, bo o godzinie 17,00 temperatura była bardzo wysoka i wdzięczna jestem, że wszyscy dali radę wytrwać i nie uszkodziły się instrumenty wskutek wysokiej temperatury.
28 czerwca o 16.00 odbył się koncert w Filharmonii z muzyką filmową zatytułowany „Na powitanie lata”.
1 lipca Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej wystąpiła w Busku Zdroju na zaproszenie organizatorów Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Krystyny Jamroz.
4 lipca odbył się koncert plenerowy w Przecławiu. W programie znalazła się muzyka z oper i operetek. Wystąpiła piątka solistów – młodych, utalentowanych laureatów konkursów. Dyrygował Sławomir Chrzanowski. Koncert odbył się na plenerowej scenie przed Zamkiem w Przecławiu. Bardzo się cieszymy, że dopisała publiczność, a długie oklaski świadczyły najlepiej, że koncert się podobał.
Zapraszamy jeszcze 12 lipca do Filharmonii . Program wypełnią piosenki z repertuaru Jerzego Połomskiego w aranżacjach Pawła Steczka, który także poprowadzi Orkiestrę Filharmonii Podkarpackiej, a śpiewać będą Olga Szomańska i Marcin Jajkiewicz.
Potem będzie czas na urlopy, ale nie będą one długie, bo już 20 sierpnia już spotykamy się w Filharmonii , żeby wykona kolejne koncerty. Na pierwszy z nich – kameralny zapraszamy już 26 sierpnia, kolejny 5 września w Krośnie i tym razem orkiestra wystąpi w dużym składzie.
Po urlopach czeka nas pracowity czas. Będzie to 72. sezon artystyczny Filharmonii Podkarpackiej.
Niebawem poinformujemy Państwa o szczegółach dotyczących pierwszej połowy tego sezonu.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Ja również bardzo dziękuję.
Zofia Stopińska
Galeria
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
-
To nie był Łatwy sezon
To nie był Łatwy sezon
https://www.klasyka-podkarpacie.pl/wywiady/item/4041-to-nie-byl-latwy-sezon#sigProId5b3e8aabdd



