Zofia Stopińska

Zofia Stopińska

email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Festiwal Muzyki Fortepianowej im. Marii Turzańskiej

Serdecznie zapraszamy na Festiwal Muzyki Fortepianowej im. Marii Turzańskiej, który odbędzie się w terminie od 28 lutego do 7 marca 2026 r.

Festiwal Muzyki Fortepianowej im. Marii Turzańskiej to wydarzenie muzyczne upamiętniające postać wybitnej pianistki związanej z Jarosławiem – Marii Turzańskiej, które rokrocznie gromadzi wirtuozów muzyki poważnej światowego formatu.

Tegoroczny Festiwal to aż trzy wspaniałe koncerty.

Wieczór inauguracyjny uświetni niezwykły projekt „RGG & Robert Więckiewicz Planet LEM”, inspirowany twórczością Stanisława Lema. Fragmenty „Solaris”, czytane przez Roberta Więckiewicza, w połączeniu z muzyką zespołu RGG stworzą unikatowe, wielowymiarowe doświadczenie artystyczne.

Kolejny koncert „Wieczór na dwa fortepiany” będzie w całości poświęcony muzyce fortepianowej w mistrzowskim wykonaniu Łukasza Stanisławczyka i Jakuba Międlara.

Zwieńczeniem Festiwalu stanie się koncert Edyty Piaseckiej z kwintetem „Wieczór z Bel Canto”, podczas którego Primadonna Opery Krakowskiej wykona najpiękniejsze arie operowe.
Festiwal Patronatem Honorowym objął Burmistrz Miasta Jarosławia Marcin Nazarewicz.

Organizatorami Festiwalu są Centrum Kultury i Promocji w Jarosławiu oraz Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im. F. Chopina w Jarosławiu.
Za wsparcie Festiwalu dziękujemy Maciejowi Kuźniarowskiemu „Wytwórnia wyrobów cukierniczych”, Galerii Stara Ujeżdżalnia, Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji w Jarosławiu oraz Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Jarosławiu.

PROGRAM FESTIWALU

• 28 lutego (sobota), godz. 19:00, Sala koncertowa ZPSM
RGG & ROBERT WIĘCKIEWICZ
„PLANET LEM”
Łukasz Ojdana – fortepian
Maciej Grabowski – kontrabas
Krzysztof Grudzik – perkusja
Robert Więckiewicz – głos
Bilet: 80 zł

Turzańska 2026 RGG


• 5 marca (czwartek), godz. 18:00, Sala koncertowa ZPSM
„WIECZÓR NA DWA FORTEPIANY”
ŁUKASZ STANISŁAWCZYK
JAKUB MIĘDLAR
Bilet: Wstęp wolny

Turzańska dwa fortepiany stanislawczyk miedlar 800

• 7 marca (piątek), godz. 18:00, Sala koncertowa ZPSM w Jarosławiu
„WIECZÓR Z BEL CANTO”
EDYTA PIASECKA

Edyta Piasecka – sopran dramatyczno-koloraturowy
Robert Naściszewski – skrzypce
Jagoda Pietrusiak-Kasprzyk – flet
Sławomir Ujek – kontrabas
Urszula Ostrouch – altówka
Anna Naściszewska – wiolonczela
Marcin Kasprzyk – fortepian
Bilet: 50 zł

Turzańska 2026 Edyta Piasecka 800

Bilety do nabycia w Centrum Informacji Turystyczno-Kulturalnej w Jarosławiu (ul. Rynek 5) od 09.02.2026


KONCERT WALENTYNKOWY „ZAKOCHAJ SIĘ Z KIEPURĄ”

BOOM 12 lutego 2026 r., czwartek, godz. 19:00
AB 13 lutego 2026 r., piątek, godz. 19:00
SALA KONCERTOWA FILHARMONII PODKARPACKIEJ

ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
MIECZYSŁAW SMYDA – dyrygent
SOLIŚCI: GRAŻYNA BRODZIŃSKA, ANNA SOKOŁOWSKA – ALABRUDZIŃSKA, EWELINA SZYBILSKA, ŁUKASZ GAJ, JACEK WÓJCICKI

ŁUKASZ LECH – prowadzenie koncertu

W 100-lecie debiutu scenicznego Jana Kiepury (Opera Lwowska „Faust” Ch.Gounod 1925), proponujemy wspaniałe widowisko, pełne najpiękniejszych piosenek i arii z repertuaru chłopaka z Sosnowca.
Nie zabraknie specjalnie dobranych utworów: „Tobie śpiewam tę pieśń”, „Marsz Turecki”, „Aria ze śmiechem”, „Tak jak gołąbeczki dwa” i wiele wiele innych prezentowanych po raz pierwszy w tym kiepurowskim widowisku.
Jest to kontynuacja i druga część spektaklu „Uśmiechnij się z Kiepurą”, który gramy nieprzerwanie od czasu premiery na Festiwalu Jana Kiepury w Krynicy Zdroju, w wielu miejscach w Polsce, m.in. na deskach Teatru Muzycznego w Poznaniu czy w Mazowieckim Teatrze Muzycznym w Warszawie. Ostatnio pojawił się w repertuarze Filharmonii i Opery Krakowskiej. Zawsze gorąco oklaskiwany, wywołuje wielką radość widzów, otrzymując entuzjastyczne recenzje prasy.
Zabrzmią największe przeboje z okresu narodzin polskiej piosenki czyli tak lubiane utwory ze „Starego kina” i melodyjne walce, które niezmiennie cieszą się zachwytem widzów.
W tym widowisku odkryjemy świat wspaniałych kobiet, które towarzyszyły Janowi Kiepurze w jego wielkiej karierze. Obok Marty Eggerth pojawi się Pola Negri i Maria Didur Załuska oraz gość specjalny wieczoru, uwielbiana primadonna sceny, Grażyna Brodzińska.
Wśród znakomitej obsady ulubieńcy publiczności: wspomniana Grażyna Brodzińska, Anna Sokołowska-Alabrodzińska, Ewelina Szybilska, Łukasz Gaj, Łukasz Lech, Jacek Wójcicki, bezkonkurencyjny mistrzy piosenki, zwłaszcza tej z dwudziestolecia międzywojennego.
Czeka Państwa zabawa, niezapomniane dźwięki wybitnych śpiewaków i ponadczasowa legenda o Kiepurze, który z uśmiechem zdobył świat.

OBSADA:
Grażyna Brodzińska
Niekwestionowana gwiazda polskiej sceny klasycznej.
Niezrównana w elegancji, a przede wszystkim urzekającym głosie, w którym zakochani są melomani wszystkich pokoleń.
Z jej nazwiskiem kojarzy się sukces każdego widowiska, nieprzerwanie króluje na scenie, będąc zawsze gwarancją najlepszych wydarzeń artystycznych.
Jej kreacje i przepiękne suknie stanowią niezwykły walor każdego wyjątkowego spotkania z publicznością.

Filharmonia Koncert walentynkowy GraZyna Brodzińska 800Grażyna Brodzińska - sopran, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Ewelina Szybilska
Polska wokalistka, specjalizująca się w muzyce operowej i operetkowej. Jest solistką cenioną za wyjątkowy głos, technikę i sceniczną ekspresję. Występuje na prestiżowych scenach operowych, zachwycając publiczność zarówno klasycznym, jak i lżejszym repertuarem. Jej interpretacje wyróżniają się emocjonalnym przekazem i muzyczną wrażliwością. Artystka aktywnie koncertuje, zdobywając uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Filharmonia Koncert walentynkowy Ewelina SzybilskaEwelina Szybilska - sopran, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Łukasz Gaj
Wyjątkowy operowy i operetkowy wokalista, który zdobył popularność dzięki swojej charyzmie oraz unikalnemu głosowi. Jest również ceniony za emocjonalne wykonania, które przyciągają szeroką publiczność. Łukasz Gaj zdobył uznanie zarówno w Polsce, jak i zagranicą, regularnie koncertując na renomowanych scenach muzycznych.

Filharmonia Koncert Walentynkowy Łukasz GajŁukasz Gaj - tenor, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Anna Sokołowska-Alabrudzińska
Laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym Festiwalu ,,Pamiętajmy o Osieckiej” w Warszawie oraz Nagrody Głównej Grand Prix Prezesa Telewizji Polskiej dla najwybitniejszej indywidualności Festiwalu ,,Zamkowe Spotkania, Śpiewajmy Poezję” w Olsztynie.
Warto zauważyć niezwykle udany występ na FPP Premiery Opole 2021 (TVP1).
Niedawno ukazała się jej debiutancka płyta „Wspomnienia”, wypełniona różnorodną muzyką. Znakomite teksty i niepowtarzalna muzyka czyni z płyty prawdziwą perłę na rynku fonograficznym.
Zrealizowała kilka znakomitych teledysków, których oglądalność bije rekordy popularności. Znana jest z wielu wyjątkowych koncertów tematycznych, od piosenki aktorskiej, poprzez poezję, piosenkę patriotyczną, po brzmienia popowe, a nawet rockowe.

Filharmonia Koncert walentynkowy Anna Sokołowska Alabrudzińska 800Anna Sokołowska-Alabrudzińska - śpiew, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej 

Jacek Wójcicki
Polski wokalista, aktor i artysta kabaretowy, znany ze swojego wszechstronnego talentu oraz charakterystycznego, ekspresyjnego stylu interpretacji. Jego repertuar obejmuje zarówno muzykę operową, operetkową, jak i piosenkę aktorską, co czyni go niezwykle barwną postacią polskiej sceny muzycznej. Przez wiele lat był związany z Piwnicą pod Baranami, gdzie zachwycał publiczność swoją niezwykłą charyzmą i sceniczną energią Jacek Wójcicki ma na swoim koncie liczne występy telewizyjne, teatralne i koncertowe, a jego interpretacje utworów, takich jak Nuty czy Jak za dawnych lat, zyskały uznanie szerokiej publiczności. Jego ciepły tenor, niezwykła dykcja i umiejętność wprowadzania humoru do swoich występów sprawiają, że jest artystą niezwykle cenionym i lubianym.

Filharmonia Koncert walentynkowy Jacek WójcickiJacek Wójcicki - śpiew, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Łukasz Lech
Autor i reżyser koncertów, twórca niezliczonych programów telewizyjnych.
Według krytyków obdarzony wyjątkową charyzmą i umiejętnością pięknego mówienia.
Laureat wielu nagród, w tym Nagrody Specjalnej na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Niepokalanowie.
Był realizatorem i współautorem Festiwalu Krakowskie Miniatury Teatralne w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej.
W TVP zrealizował ponad 300 odcinków lubianego programu „Parafia z sercem”, którego był współautorem i prowadzącym.
Pojawiał się również w kultowym programie TVP „Kinomania”.
Zasiadał w Radzie Artystyczno – Programowej Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju. Na wielu antenach telewizyjnych wyreżyserował i poprowadził blisko sto premierowych widowisk muzycznych.
Od trzech lat prowadzi popularną audycję radiową „Z Operetką w Twoim Domu”.

Dużym sukcesem minionego roku jest premierowe wydanie płyty „Uśmiechnij się z Kiepurą”, która łączy oba widowiska i niemal całą obsadę spektaklu.

Filharmonia Koncert walentynkowy Łukasz LechŁukasz Lech - prowadzenie koncertu, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Biuro Koncertowe
Filharmonii Podkarpackiej
im. Artura Malawskiego w Rzeszowie
tel. + 48 17 862 85 07
www.filharmonia.rzeszow.pl

Filharmonia Podkarpacka zaprasza - Moniuszko, Kolodub, Brahms

AB 6 lutego 2026 r., piątek, godz. 19:00
SALA KONCERTOWA FILHARMONII PODKARPACKIEJ

ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
MARTA KLUCZYŃSKA – dyrygent
OLEH NEDASHKIVSKYI – waltornia

W programie:
S. Moniuszko – Uwertura fantastyczna „Bajka”
L. Kolodub – Koncert na waltornię i orkiestrę
J. Brahms – IV Symfonia e-moll op. 98

Uwertura fantastyczna “Bajka” (Conte d’hiver) zajmuje wyjątkowe miejsce w orkiestrowej twórczości Stanisława Moniuszki (1819-1872). Utwór jest bogaty w pomysły melodyczne, a swobodnie stosowana technika wariacyjna potęguje emocjonujący charakter opowieści. Dzięki rapsodycznej formie oraz balansowaniu między epiką a dramatem można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z symfoniczną balladą. To prawdopodobnie jedyne dzieło Moniuszki tak silnie osadzone w kręgu wpływów Chopina i jego założeń dotyczących ballad.

Lev Kolodub (1930–2019) był ukraińskim kompozytorem oraz pedagogiem związanym z Ukraińską Narodową Akademią Muzyczną im. Piotra Czajkowskiego. Wśród jego bogatego dorobku kompozytorskiego szczególne miejsce zajmują symfonie oraz koncerty na instrumenty solowe i orkiestrę. Kolodub był wybitnym symfonistą, mistrzowsko budującym dramaturgię i narrację muzyczną swoich dzieł.
I Koncert na waltornię i orkiestrę symfoniczną Koloduba stanowi znakomity przykład pełnego i świadomego wykorzystania możliwości waltorni jako instrumentu solowego. Kompozytor z dużą wrażliwością kreuje piękne dialogi pomiędzy partią solową a orkiestrą. 

Johannes Brahms (1833–1897) był niekwestionowanym mistrzem operowania wielkimi formami. Doskonałym tego przykładem jest jego ostatnia Symfonia e-moll op. 98, ukończona w 1885 roku. To dzieło potężne, przepojone elegijnym nastrojem smutku i melancholii — tonem, który przewija się przez całą twórczość Brahmsa i który w tej symfonii znalazł swój najpełniejszy wyraz.
Oprócz charakterystycznych dla kompozytora elementów, takich jak klasyczna forma, klarowne proporcje architektoniczne oraz bogactwo i różnorodność inwencji muzycznej, Brahms po raz pierwszy sięgnął tu po środki archaizujące. Dochodzą one do głosu szczególnie w części drugiej, w której kompozytor oscyluje pomiędzy trybem frygijskim a czystą tonacją E-dur.

MARTA KLUCZYŃSKA
Dyrygentka o bogatym repertuarze operowym, baletowym i symfonicznym, Stale poszukuje nowych dróg interpretacyjnych i nieoczywistego repertuaru wartego pokazania szerokiej publiczności. W październiku 2025 roku została powołana na stanowisko zastępcy dyrektora Polskiej Opery Królewskiej. Wcześniej, od roku 2021 pełniła funkcję kierownika muzycznego Polskiego Baletu Narodowego a od roku 2008 związana jest z Teatrem Wielkim Operą Narodową jako dyrygentka. Laureatka Teatralnej Nagrody Muzycznej im. Jana Kiepury 2025 w kategorii Najlepszy Dyrygent. Absolwentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie dyrygentury symfoniczno-operowej prof. Marka Pijarowskiego oraz w klasie fortepianu prof. Elżbiety Karaś- Krasztel. W roku 2019 wzięła udział w programie Hart Institute for Women Conductors w The Dallas Opera. Uczestniczyła w warsztatach organizowanych przez European Network of Opera Academies: podczas Edinburgh Festival i w Académie Européene du Festival d’Aix-en-Provence. Jest pomysłodawczynią i dyrygentką cyklu koncertowych wykonań zapomnianych polskich oper w
Teatrze Wielkim Operze Narodowej (2022 – Henryk Jarecki Barbara Radziwiłłówna, 2024 – Ludomir Różycki Beatrix Cenci, 2025 – Ludwik Grossman Duch Wojewody). Od roku 2018 obejmuje dyrekcję muzyczną corocznych plenerowych widowisk operowych przed Pałacem w Nieborowie, (m.in. w roku 2019 – W. A. Mozart Don Giovanni, 2021 – W. Żeleński Goplana, 2022 2023 – W.A. Mozart Czarodziejski Flet, 2024 – A. Dvorak Rusałka). W 2025 roku zadebiutowała z zespołami Birmingham Royal Ballet oraz Royal Ballet Sinfonia prowadząc spektakle Kopciuszka Sergiusza Prokofiewa w Birmingham i Manchesterze. Od sezonu artystycznego 2008/09 związana jest z Teatrem Wielkim – Operą Narodową, gdzie po raz pierwszy zadyrygowała w wieku 24 lat (spektakl W krainie czarodziejskiego fletu). Następnie powierzono jej do prowadzenia spektakle operowe, m.in.: Straszny dwór, Sen nocy letniej B. Brittena, prawykonania oper w ramach Projektu ‘P’, oraz baletowe: Harnasie, Romeo i Julia, Dziadek do orzechów, Giselle, Korsarz, Tristan i wiele innych. W 2024 roku, wspólnie z Anną Hop stworzyła i poprowadziła w TWON nową wersję baletu Mieczysława Wajnberg Pinokio (org. Złoty Kluczyk). Stale współpracuje z orkiestrami symfonicznymi, m.in. z Sinfonią Varsovią, Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, Sinfonieorchester Wuppertal, Istanbul Chamber Orchestra, Orkiestrą Filharmonii Lwowskiej, Orkiestrą Filharmonii Sarajewskiej, Polską Orkiestrą Radiową, Orkiestrą Filharmonii Podkarpackiej, Orkiestrą Filharmonii Łódzkiej, Orkiestrą Filharmonii w Szczecinie, Orkiestrą Filharmonii w Gorzowie Wielkopolskim, Orkiestrą Filharmonii Zielonogórskiej, Orkiestrą Sinfonia Iuventus. Współpracowała również z Teatrem Wielkim w Poznaniu, Teatrem Wielkim w Łodzi, Operą Wrocławską, Landestheater Coburg.

Filharmonia 06.02.2026 waltorniaOleh Nedashkivsyi waltornia, fot. z archiwum Filharmonii Podkarpackiej

Oleh Nedashkivskyi swoją muzyczną drogę rozpoczął w wieku dziewięciu lat w Szkole Muzycznej w Malinie, gdzie kształcił się pod okiem Volodymyra Oleksijenka. Po jej ukończeniu kontynuował naukę w Tarnopolskim Kolegium Muzycznym w klasie Mirosława Kusznyryka, zdobywając w tym czasie liczne nagrody i tytuły laureata ogólnoukraińskich konkursów.
W 2018 roku rozpoczął studia w Narodowej Akademii Muzycznej w Kijowie w klasie Pawła Gordija, a już w listopadzie tego samego roku został laureatem międzynarodowego konkursu w Tarnopolu (II miejsce). Dyplomy licencjackie i magisterskie ukończył w klasie Alexandra Tokarenka. W 2025 roku podjął dalsze studia w Akademii Muzycznej w Krakowie, doskonaląc się pod kierunkiem Wojciecha Kamionki.
Artysta aktywnie uczestniczy w międzynarodowych konkursach — m.in. Città di Porcia we Włoszech — oraz w mistrzowskich kursach prowadzonych przez najwybitniejszych waltornistów świata, takich jak Raimund Zell, Christoph Ess, Peter Arnold i inni.
Swoją karierę orkiestrową rozpoczął w marcu 2019 roku w Kyiv Symphony Orchestra, a od grudnia 2021 pełnił funkcję pierwszego waltornisty w Operze Kijowskiej. Od lutego 2023 pracował jako lidera grupy waltorń w Narodowej Operetce Ukrainy. Równolegle, od grudnia 2022 roku, był zapraszanym liderem grupy waltorń w K&K Philharmoniker, z którym występował w najlepszych salach Europy, takich jak Berlin Philharmonic, Munich Philharmonic, Frankfurt Alte Oper, Copenhagen Philharmonic, Elbphilharmonie i wiele innych. Jako zapraszany waltornista współpracował również z wieloma czołowymi zespołami, m.in. Kyiv Brass, Kyiv Philharmonic Orchestra, Kyiv Chamber Orchestra, Kyiv Kamerata, Kyiv Virtuosi, INSO Lviv oraz innymi wiodącymi orkiestrami Ukrainy. Od marca 2025 roku pełni funkcję solisty grupy waltorń Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie.

Biuro Koncertowe  

Filharmonii Podkarpackiej

im. Artura Malawskiego w Rzeszowie

tel. + 48 17 862 85 07

www.filharmonia.rzeszow.pl

Niezapomniany wieczór

Z pewnością można powiedzieć o wydarzeniu, które odbyło się 1 lutego 2026 roku w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, że to był nizapomniany wieczór. Sala wypwełniła się prawie do ostatniego miejsca.  
Magnesem byli znakomici pianiści: Philippe Giusiano i Indré Eugenija Želvyté (prywatnie małżeństwo).

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano Indre i Philippe 2Indré Želvyté Giusiano i Philippe Giusiano - koncert w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie 1 lutego 2026 roku, fot. WDK Rzeszów

Francuski pianista Philippe Giusiano, urodzony 8 stycznia 1973 roku w Marsylii, jest dobrze znany polskim melomanom, bowiem jest zwycięzcą XIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie w 1995 roku. Wcześniej zdobywał nagrody w innych znanych konkursach, ale jak sam wielokrotnie podkreślał, sukces w Konkursie Chopinowskim otworzył mu drogę do najważniejszych sal koncertowych świata.
Odbył liczne tournée po Niemczech, Japinii, Austrii, Polsce, Rosji, Włoszech, Portugalii, Maroku, Danii, Litwie, Hiszapnii Brazylii, Kanadzie i Bliskim Wschodzie.
Artysta prowadzi także działalność pedagogiczną m.in. często zapraszany jest na kursy i warsztaty w Polsce i Japonii.
W 2012 roku Philippe Giusiano został odznaczony Medalem Miasta Marsylii za zasługi dla życia kulturalnego swojego rodzinnego miasta, a w 2023 roku został uhonorowany tytułem Ambasadora Polskiej Kultury przez Polskę za promowanie polskij muzyki i kultury na świecie.

Litewska pianistka i muzykolog Indré Eugenija Želvyté kształciła się w Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru, później w Konserwatorium w Sankt Petersburgu, a w 2014 roku obroniła doktorat na Uniwersytecie Paryskim Sorbona w dziedzinie muzyki i muzykologii. Koncertuje w prestiżowych salach koncertowych na świecie i zapraszana jest na ważne festiwale w Austrii, Polsce i Francji.

Od kilkunastu lat na przełomie stycznia i lutego Indré Želvyté Giusiano i Philippe Giusiano goszczą w Sanoku jako mistrzowie Międzynarodowego Forum Pianistycznego „Bieszczady bez granic”.

WDK Rzeszów 01.02. 2026 Trio

Bardzo piękny i ciekawy był także program koncertu. Na początku była niespodzianka, bo mieliśmy okazję wysłuchać przepięknej krótkiej miniatury Siergieja Rachmaninowa na 6 rąk, a przy fortepianie zasiadł także 16 –letni syn państwa Giusiano.
W pierwszej części usłyszeliśmy jeszcze zachwycająco wykonane dwa utwory na cztery ręce w wykonaniu Indré Želvyté (partia I) i Philippe Giusiano (partia II). Chorał „Jesu, Joy of Mari’s Desiring” ("Jezu radości mego pragnienia") z Kantaty BWV 147 skomponowanej przez Johanna Sebastiana Bacha na święto Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, a później romantyczna i pełna kontrastów „Fantazja f-moll D 940 Franza Schuberta. Ten utwór skomponowany został w 1848 roku i zadedykowany uczennicy kompozytora, węgierskiej szlachciance Caroline Estehazy, wielkiej miłości Schuberta. Caroline wprawdzie odwzajemniała uczucie, ale pozycja społeczna kompozytora uniemożliwiała nadanie mu treści.

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano przy fortepianiePhilippe Giusiano - fortepian. koncert  1 lutego 2026 roku w Rzeszowie,fot.WDK Rzeszow

W części drugiej Philippe Giusiano wystąpił z utworami Fryderyka Chopina. Artysta rozpoczął swój solowy występ Balladą F-dur op. 38 zadedykowaną Robertowi Schumannowi, a następnie wykonał cztery Mazurki op. 24: g-moll, C-dur, As-dur i b-moll.
Po dziełach skomponowanych przez Chopina w wieku dojrzałym zabrzmiał Polonez b-moll op. posth. nazywany „Les Adieux” („Do widzenia!”). Był to gest pożegnalny młodego kompozytora, który ukończył liceum i od jesieni miał zacząć studia w Szkole Głównej Muzyki. Fryderyk wraz z matką i dwiema siostrami szykował się do podróży do Dusznik aby spędzić lato. Planowaną część koncertu zakończyło jedno z najsłynniejszych dzieł fortepianowych Fryderyka Chopina - Scherzo nr 2 b-moll op. 31 ukończone w 1837 roku. Jest to dzieło pełne pasji, oparte na kontrastach łączące czułość i niebiański liryzm z demonstracją siły i namiętności stanowiące wielkie wyzwanie interpretacyjne i techniczne dla pianisty.
To był fantastyczny koncert, zarówno części kameralnej jak i solowej słuchałam z zachwytem i zapartym tchem. Podobnie czuli pozostali słuchacze, po wykonaniu utworów rozlegały się gorące oklaski, a na zakończenie publiczność zgotowała gorącą owację na stojąco, za którą solista dziękował utworami Chopina.

Wykonawców i utwory przybliżał Maksymilian Bylicki.

Organizatorem wydarzenia był Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie.

Trzeba jeszcze dodać, że Koncert odbył się w ramach XXI Międzynarodowego Forum Pianistycznego „Bieszczady bez granic” Sanok 2026.
Artyści grali na nowym fortepianie koncertowym Bechstein, zakupionym przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie dzięki dotacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Zofia Stopińska

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana - 24.stycznia 2026

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana - 24 stycznia 2026 r.

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana, który odbył się w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, był prawdziwą muzyczną ucztą i pięknym świętem karnawału. Historyczne wnętrza Zamku wypełniły się dźwiękami pełnymi energii, radości i elegancji, tworząc wyjątkową atmosferę sprzyjającą wspólnemu przeżywaniu muzycznych emocji.

Tego wieczoru publiczność miała okazję zanurzyć się w barwnym świecie karnawałowych rytmów – od znanych tematów muzyki filmowej, przez melodyjne i pełne ekspresji utwory musicalowe, aż po lekką i porywającą muzykę rozrywkową. Przemyski Big Band, prowadzony z pasją i ogromnym wyczuciem przez Antoniego Gurana, zaprezentował się w znakomitej formie, zachwycając precyzją, brzmieniem oraz doskonałym porozumieniem między muzykami.

Niezwykle ważnym elementem koncertu były występy solistów, którzy nadali wieczorowi wyjątkowy charakter. Paulina Muzyczka, Jakub Prachowski oraz Marysia Feduniewicz-Przeradowska oczarowali publiczność swoimi interpretacjami, sceniczną swobodą i emocjonalnym przekazem. Ich głosy doskonale współgrały z bigbandowym brzmieniem, tworząc spójną i niezwykle atrakcyjną całość. Wydarzenie muzyczne prowadził - łącząc profesjonalizm z humorem - Mieczysław Nyczek.

Jak przystało na koncert karnawałowy, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK przygotowało niespodziankę w postaci gorących napojów (kawa, herbata), które jeszcze przed koncertem serwowała przedstawicielka przemyskiej kawiarni i sklepu „Złoty Dereń”. Rozdawane były również przygotowane specjalnie na tę okazję karnawałowe maseczki od środka opatrzone kolejnymi numerami. Było to istotne ponieważ podczas koncertu, posiadacz numeru 13 - w tym wypadku „szczęśliwa trzynastka” – otrzymał koszyk z pomarańczami. Wręczony został również drugi upominek – zaproszenie na spektakl Teatru KTO pt. „BAL”, który odbędzie się 15 lutego br.

Podsumowując, koncert dostarczył przemyskiej – i nie tylko – widowni wielu niezapomnianych wrażeń. Był to wieczór pełen uśmiechu, pozytywnej energii i muzycznej magii. Karnawałowy koncert Przemyskiego Big Bandu na Zamku Kazimierzowskim bez wątpienia zapisał się jako jedno z tych wydarzeń, do których chętnie będzie się wracać we wspomnieniach.

Entuzjazm i uznanie widowni dla tego, co się wydarzyło tego wieczoru na zamkowej scenie wpłynęły na to, że Dyrektor PCKiN ZAMEK Renata Nowakowska - w porozumieniu z szefem Przemyskiego Big Bandu Antonim Guranem – ogłosiła, że kolejny taki koncert odbędzie się już wkrótce, w kwietniu br.

Tekst i fotografie Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK

O marzeniach, pasjach, muzyce i przyjaźni

       W cyklu rozmów z artystami muzykami pochodzącymi z Podkarpacia zapraszam Państwa na spotkanie z dr hab., prof. UR Mirosławem Dymonem.
       To wszechstronnie wykształcony artysta, którego znam i podziwiam od wielu lat. Miał wiele zawodowych planów: najpierw zamierzał studiować medycynę, ale zmienił zdanie i kontynuował naukę gry na akordeonie w akademii muzycznej. Później rozwijał swoje zainteresowania z zakresu psychologii, muzykoterapii, teorii muzyki i pedagogiki.                                   Dotychczasowy dorobek naukowo-badawczy obejmuje szereg publikacji naukowych, w tym ponad 80 artykułów, z czego 26 opublikowano za granicą, oraz dwie monografie. W 1986 roku pan Mirosław Dymon rozpoczął pracę w Katedrze Wychowania Muzycznego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Rzeszowie (obecnie Wydział Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego) jako asystent, a później był adiunktem, dziekanem, dyrektorem Instytutu Muzyki.
      Bardzo się cieszę, że mogłam porozmawiać z prof. Mirosław Dymon o jego pasjach i wyborach. To bardzo ciekawa historia.

Od lat związany jest Pan z Rzeszowem, a trwa to od rozpoczęcia nauki w Szkole Muzycznej II stopnia przy ulicy Chopina w Rzeszowie.

        Tak, od tego czasu jestem związany z Rzeszowem, bo wówczas zdecydowałem się kontynuować naukę gry na akordeonie u wspaniałego pedagoga doc. Krzysztofa Milczanowskiego, któremu zawdzięczam fakt, że zostałem muzykiem. Równolegle uczyłem się w wymagającym bardzo I Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie. Początkowo myślałem, że zostanę tak jak tato lekarzem. Zagłębiając się coraz bardziej w muzykę dzięki wspaniałym nauczycielom takim profesorom jak: Krzysztof Milczanowski, Urszula Biskupska, Izabela Pajdakowa, Małgorzata Gajewska, którzy wycisnęli na mnie ogromne piętno i sprawili, że chodziłem do szkoły muzycznej z wielką radością. Miałem ponadprzeciętne zdolności i nauka nie sprawiała mi trudności. Do południa spędzałem czas na lekcjach w liceum w klasie o profilu biologiczno-chemicznym, a po południu w szkole muzycznej oraz na ćwiczeniu. W tej samej klasie w liceum uczyła się moja żona.
       Pod koniec nauki w liceum trzeba było zdecydować co dalej. Wybrałem studia muzyczne. Nauka w szkole muzycznej II stopnia trwała 5 lat, po maturze pozostał mi rok do ukończenia nauki. Dlatego postanowiłem przed studiami ukończyć szkołę muzyczną i w tym czasie coraz bardziej zaczęła mnie interesować muzyka.

Kontynuował Pan studia w klasie akordeonu doc. Krzysztofa Milczanowskiego na Wydziale Instrumentalnym Akademii Muzycznej w Krakowie, ale wkrótce po ich ukończeniu rozpoczął Pan kolejne studia na Wydziale Filozoficzno – Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

       Zawsze marzyłem o mariażu: muzyki, sztuki i nauki. Przez całe dorosłe życie działałem dwukierunkowo: z bardzo dobrym wynikiem ukończyłem studia w Akademii Muzycznej w Krakowie, doktorat w UJ w zakresie psychologii muzyki, wyróżniony przez komisję doktorską możliwością zewnętrznej publikacji, później celująco ukończyłem Studia Podyplomowe w zakresie muzykoterapii w Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu. W 2011 roku uzyskałem stopień doktora habilitowanego w zakresie teorii muzyki i pedagogiki na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Ostravskiego. W tym czasie w Polsce trudno było znaleźć interdyscyplinarną dziedzinę łączącą sferę nauki i sztuki, i stąd wybór Ostravy.

Dymon Mirosław Dymon z akordeonem 800Mirosław Dymon - akordeon, fot. z albumu Artysty

Warto wspomnieć, że w klasie akordeonu prof. Krzysztofa Milczanowskiego w Szkole Muzycznej II stopnia w Rzeszowie, a później podczas studiów w Krakowie studiowali bardzo zdolni młodzi akordeoniści z Podkarpacia.

       W tym samym czasie grę na akordeonie zgłębiali: wirtuoz akordeonu Paweł Paluch, Leszek Teper, Jurek Kołodziej, Bogusław Sękowski, wszyscy ze Szkoły Muzycznej II stopnia przy ulicy Chopina w Rzeszowie. Byliśmy bardzo zaprzyjaźnieni i trzymaliśmy się razem.
Wymiarem tej naszej przyjaźni był działający w latach 1983 – 1987 kwintet akordeonowy „Sonores V”. Jako student zostałem zaproszony do tego zespołu. Szefem był doc. Krzysztof Milczanowski. Podczas czterech lat działalności daliśmy ponad 100 koncertów , w większości na terenie obecnych województw: podkarpackiego, małopolskiego i lubelskiego. Graliśmy oryginalne kompozycje na akordeon, transkrypcje i opracowania popularnych utworów z różnych epok.
       Wielką popularnością cieszył się w tym czasie Kwintet Warszawski, który założył i przez wiele lat prowadził prof. Lech Puchnowski, akordeonista i pedagoga zwany „twórcą polskiej akordeonistyki”.
Pamiętam koncert tego zespołu w Rzeszowie kiedy z „otwartymi buziami” słuchaliśmy fantastycznego koncertu. To także wpłynęło na moją decyzję kontynuowania studiów w zakresie gry na akordeonie.

Pamiętam czasy jak uczyliście się w szkole II stopnia, braliście udział w różnych konkursach i konkurowaliście ze sobą, ale także wspieraliście się, trzymaliście kciuki za kolegów.

      Oczywiście, że była rywalizacja, ale w dobrym sensie tego słowa. Dostęp do wydawnictw nutowych, a szczególnie nowych kompozycji był bardzo ograniczony. Podczas każdego konkursu wymienialiśmy różnego rodzaju doświadczenia i przede wszystkim nuty. Zawsze wracaliśmy z nowymi utworami lub opracowaniami i powoli nasz repertuar stawał się coraz bogatszy. Zawsze także wiele się uczyliśmy i mieliśmy ambicje, aby dorównać najlepszym akordeonistom.
       Każdy wyjazd na konkurs wymagał wielu przygotowań i zabiegów. Trzeba było przejść przez różne sita eliminacyjne. Dzisiaj bierze się paszport i jedzie się na konkurs. Wtedy ilość uczestników czy zespołów z danego kraju była ograniczona, a wszystkie sprawy proceduralne były bardzo skomplikowane i trudne. Zawsze jednak najważniejsza była muzyka.
Mnie zawsze najbardziej inspirowała gra w zespole.
       Wspominając w gronie kolegów lata nauki w Rzeszowie, mówiliśmy o rzeszowskiej szkole akordeonowej, która wyróżniała się szczególnie artykulacją. Nasz profesor Krzysztof Milczanowski w pewnym okresie był także pianistą i to była artykulacja pianistyczno-akordeonowa, a wzbogacona wskazówkami prof. Puchowskiego sprawiała, że razem oddychaliśmy, razem rozpoczynaliśmy, rozwijaliśmy i kończyliśmy każdy dźwięk. To były podstawy naszej szkoły.

Długie poszukiwania i interdyscyplinarne studia były Panu bardzo potrzebne.

       Pod kątem naukowym, psychologicznym, interesowało mnie wszystko co dotyczy zdolności muzycznych, pamięci muzycznej, tremy i stąd zainteresowania procesem twórczym. Literatura na ten temat jest bogata głównie dzięki publikacjom Joya Paula Guilforda, amerykańskiego psychologa i pedagoga, a w Polsce Prof. dr hab. Edwarda Nęcki (promotora moje pracy doktorskiej) oraz prof. dr hab. Marii Manturzewskiej, z którą współpracowałem już jako młody naukowiec. To generalnie dzięki Nim mój rozwój w dziedzinie psychologii był coraz głębszy i wyznaczył drogę dla moich twórczych poszukiwań, których wspólnym mianownikiem stała się psychologia i muzyka. Ogromnie mnie to zafascynowało, bo jako pedagog wykorzystuję tę wiedzę psychologiczną , która jest bardzo pomocna podczas właściwego kształtowania artystycznej osobowości każdego muzyka. Stąd psychologia twórczości, a później muzykoterapia.
        Susanne Langner twierdzi, że „muzyka to dźwiękowy obszar uczuć człowieka” i to jest prawda, bo niektórzy muzycy bardziej preferują przedstawienie emocji muzyką niż słowem. Ja też często wolę moje stany emocjonalne opowiedzieć za pomocą muzyki. Muzyka jest uniwersalnym międzynarodowym językiem, chociaż bardzo ważny jest również kontekst jej występowania i specyficzne uwarunkowania.
Muzycy potrafią się porozumiewać nawet nie znając dobrze języków, którymi się porozumiewają.

Dymon Kwintet akordeonowy zdjęcie 2 800Podkarpacki Kwintet Akordeonowy "Ambitus V” , fot. z albumu M. Dymona

Jak Pan wspomniał, podczas studiów wielkim powodzeniem cieszył się kwintet akordeonowy „Sonores V”, a 20 lat temu w Instytucie Muzyki z inicjatywy Pana i Pawła Palucha powstał Podkarpacki Kwintet Akordeonowy „Ambitus V”. Panowie są pracownikami naukowo – artystycznymi Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, a pozostali członkowie zespołu to wasi wychowankowie.

       Miłość do muzyki kameralnej pozostała i pragnęliśmy rozwijać się artystycznie. Pomysł stworzenia kwintetu akordeonowego powstał podczas spotkania z Pawłem Paluchem w restauracji „Prohibicja” w Rynku w Rzeszowie, której właścicielami byli trzej znani artyści.
W miejsce „Sonores V” powstał „Ambitus V”. Zapaliliśmy się do tego projektu i pomyśleliśmy o trzech naszych wychowankach Mariuszu Siuście, Tomku Blicharzu i Michale Stefaniku. Są absolwentami Akademii Muzycznej w Katowicach i Wydziału Edukacji w Uniwersytecie Rzeszowskim.
Przyjęli nasze propozycje z radością i zaczęliśmy wspólnie pracować.
       Z pierwszym koncertem wystąpiliśmy w Letnim Pałacu Lubomirskich przy ul. Dekerta w Rzeszowie zostaliśmy gorąco przyjęci przez publiczność.
Początkowo wzorowaliśmy się na opracowaniach Kwintetu Warszawskiego.

        Kwintet Warszawski nadal działa, ale tworzą go już inni artyści, a „Ambitus V” występuje przez cały czas w tym samym składzie.
Nasz kwintet powstał w 2005 roku i świętujemy 20-lecie. Pierwszy koncert w ramach naszego jubileuszu odbył się w Filharmonii Podkarpackiej. Cieszymy się, że podczas tego wieczoru połączona została (nauka – medycyna) z muzyką i zapoczątkowaliśmy nowy cykl o nazwie AWF – „Akademicy” w Filharmonii. Koncert kwintetu „Ambitus V” stanowił ramy wykładu prof. dr hab. nauk medycznych Artura Mazura, który mówił o związkach medycyny z muzyką. Pierwszą część naszego występu wypełniła muzyka klasyczna, a na zakończenie zabrzmiały tanga Astora Piazzolli i polskich kompozytorów. Mamy plany na następne jubileuszowe koncerty i będziemy je realizować.
         Chcemy, aby wzorem naszego jubileuszu 15-lecia zaprosić naszych wychowanków: prof. Grzegorza Stopę, który działa w środowisku akademickim w Wiedniu, Pawła Sławińskiego, który niedawno obronił doktorat w Akademii Muzycznej w Poznaniu, doktorantkę Wydziału Muzyki UR Weronikę Surę. Myślę, że przyjadą z instrumentami i także wystąpią.
Będzie okazja do szerokiego spojrzenia na to, co udało się osiągnąć w tych 20. latach.
        Skład naszego kwintetu jest ten sam, ale zdarza się, że czasem ktoś z nas z ważnych powodów nie może wystąpić, to zastępują ich młodsi wychowankowie z klas Pawła Palucha i mojej.

W ostatnich dwóch dekadach bardzo wzbogaciła się literatura na akordeon. Najlepszym dowodem jest repertuar, który proponuje „Ambitus V”.

       To prawda i myślę, że nadal będą w naszych koncertach nowości, bo mamy dużo kontaktów z kompozytorami, którzy piszą na akordeon. Jednym z nich jest działający w rzeszowskim środowisku Dominik Lasota. To bardzo zdolny kompozytor młodszego pokolenia i świetny aranżer. Napisał dla nas „Suitę Rzeszowską” i obiecał, że jeszcze coś dla nas skomponuje.
         Dodatkowo gramy jeszcze solistycznie i staramy się pokazać akordeon w innym anturażu , czego dowodem są płyty „Kamizelka” i „Emily”, czy „Muzyka z tysiąca i jednej nocy” oraz „Metamorfozy”. Niedawno byliśmy na tournée dzięki grantowi po zdobyciu I miejsca w projekcie. Koncertowaliśmy w Rumunii, Słowacji i na Węgrzech.
Dzięki takim działaniom Rzeszów jest promowany nie tylko w Polsce, ale również za granicą.

 Dymon koncert. w Filharmonii Kwintet 800Podkarpacki Kwintet Akordeonowy "Ambitus V" podczas koncertu jubileuszowego w Filharmonii Podkarpackiej, fot. z albumu M. Dymona

Zapraszają Was także ośrodki organizujące życie muzyczne na Podkarpaciu. Niedawno byliście w Jarosławiu i Przemyślu.

        Dokładnie, 18.12.2025 odbyła się promocja płyty „Ozura” z inspiracji dr Macieja Kieryła, anastezjologa – muzykoterapeuty, twórcy Mobilnej Rekreacji Muzycznej, która od blisko 30. lat jest wykorzystywana w szpitalach i ośrodkach prowadzących terapię.
Ozura to jest skrót kilku słów, określających takie stany jak: odreagowanie, zrytmizowanie, uwrażliwienie, relaksacja i aktywizacja. Pan dr Maciej Kierył wyobraził sobie, że to wszystko można przedstawić muzycznie. Podchwyciliśmy ten projekt w muzycznym sensie. Działający w rzeszowskim środowisku dr Dominik Lasota skomponował znakomity utwór na niekonwencjonalny skład 9-ciu instrumentów: akordeon, flet, fortepian, gitara, kwartet smyczkowy wibrafon. Odległe dla nas barwy instrumentów brzmią świetnie. Dyrygował prof. Sławek Wróblewski z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Państwo ocenią te brzmienia najlepiej sięgając po płytę. Prawykonanie odbyło się w Przemyskim Centrum Kultury i Nauki ZAMEK. Recenzował płytę dr Maciej Kierył, który był inspiratorem, a po wysłuchaniu utworu mile zaskoczony i uradowany.
Proponował, żeby go odwiedzić i omówić następne projekty.
       Okazuje się, że muzyka może być katalizatorem umożliwiającym pewnego rodzaju pozytywny bilans odpowiadający za równowagę emocjonalną, swoistą homeostazę organizmu.

Jest duże zainteresowanie takimi projektami, a działalność artystyczna i naukowa są naczyniami połączonymi.

        Chciałbym bardzo dbać o to, żeby jak najczęściej spotykać się z publicznością. Wszystko co dotyczy emocji jest bardzo ważne. Zarówno twórcy, wykonawcy oraz publiczność potrzebują naturalnego kontaktu z odbiorcami. Sam bardzo lubię słuchać muzyki na koncertach, na żywo. Oczywiście nagrania na płytach są świetne, ale dla mnie wyjście na koncert jest świętem.
       Myślę, że gdyby ludzie słuchali więcej muzyki to świat byłby lepszy.
Kiedyś Jerzy Waldorf powiedział, że „muzyka łagodzi obyczaje” i tak jest, ale „łagodzi” też emocje.

Fundamentem zespołowego działania są dobra atmosfera i przyjaźń.

       To jest bardzo ważne. Chcę powiedzieć o przyjaźni i współpracy z Pawłem Paluchem, który jest moim najbliższym kolegą. Spotykamy się na różnej niwie i znamy się co najmniej od 30. lat.
        W czasie nauki w Szkole Muzycznej II stopnia w Rzeszowie spotykaliśmy się kilka razy w tygodniu na zajęciach z: kształcenia słuchu, historii muzyki, form muzycznych, harmonii… Pamiętam, że na kształceniu słuchu prowadzonym przez panią Urszulę Biskupską byliśmy wyróżniającymi się uczniami i bardzo nas to zbliżyło do siebie. Pani Biskupska potrafiła motywować dobrych uczniów i dlatego stworzyła dla nas specjalną grupę.            Oprócz Pawła Palucha i mnie w tej grupie byli m.in.: Zbyszek Jakubek, Zdzisek Szymczyk, Jarek Pelc… To nam bardzo pomagało w opracowywaniu i słyszeniu utworów oraz w interpretacji. Aby grać piękne dźwięki, muzyk musi je słyszeć. Dużo nad tym pracowaliśmy, a często nawet robiliśmy sobie różne psikusy. Nigdy nie było nudno.
        Nawet zabawialiśmy się podczas spacerów czy podróży autobusem i słysząc różne dźwięki padały pytania – jaki to dźwięk? Coraz bardziej otwieraliśmy się na świat „słuchowy” i przede wszystkim ciągle kształciliśmy słuch.

W ten sposób nasza rozmowa zatoczyła koło – rozpoczęła się od czasów Szkoły Muzycznej II stopnia i powróciliśmy do tych lat na zakończenie. Pewnie te lata mają ogromny wpływ na wszystkich, którzy zdecydowali się na pracę pedagogiczną i z pewnością starają się aby uczniowie grali pięknym dźwiękiem, słuchali muzyki wykonywanej na żywo…

        Uczestnictwo w koncertach jest bardzo ważne, bo tworzy się wyjątkowa relacja pomiędzy wykonawcami i słuchaczami. Warto ciągle poszerzać zainteresowania muzyczne, bo to wpływa na emocjonalność człowieka, a słuchając dzieł wspaniałych kompozytorów próbujemy tej sfery „dotknąć”.

Z pewnością będziemy się spotykać na koncertach. Dziękuję poświęcony mi czas i rozmowę.

       Ja również bardzo dziękuję.

PODKARPACCY POECI w twórczości muzycznej Alka Berkowicza

PODKARPACCY POECI w twórczości muzycznej Alka Berkowicza

1 lutego 2026 r., niedziela, godz. 16:00
SALA KAMERALNA FILHARMONII PODKARPACKIEJ

ALEK BERKOWICZ – kontrabas, śpiew
KRZYSZTOF MROZIAK – fortepian
GRZEGORZ WZIĄTKA – gitara
ANDRZEJ MOZGAŁA – saksofon sopranowy
NATALIA KMITA – skrzypce
BARTOSZ GERULA – perkusja
ROZALIA BIAŁORUCKA – śpiew
KATARZYNA MOTYKA – śpiew

W programie koncertu m.in. piosenki na stałe goszczące w rozgłośniach radiowych: Kawa na dworcu w Rzeszowie, Oda do oranżady, a także akcenty fredrowskie z ostatniej płyty (Alka Berkowicza) „Fredro, jakiego nie znacie”: Ironia szczęścia, Krokodyla daj mi luby oraz „Rzeszowski blues” – zdobywca I miejsca i nagrody Prezydenta Miasta Rzeszowa w konkursie na nowy utwór o Rzeszowie

Poeci:
Jerzy Fąfara, Zdzisława Górska, Marta Januszewska, Jadwiga Kupiszewska, Ewelina Łopuszańska, Mieczysław Łyp, Andrzej Obuch, Teresa Paryna, Aleksandra Piguła, Agnieszka Przywara, Kazimierz Trela

Alek Berkowicz – absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, kontrabasista Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie. Poza uprawianiem muzyki symfonicznej, komponuje i wykonuje muzykę rozrywkową, śpiewając i grając na kontrabasie. Ma na swoim koncie m.in. 3 wydane płyty, 3 teledyski oraz 4 filmy koncertowe, emitowane wielokrotnie w TVP. Występuje solo, w duecie, z zespołem, kwartetem smyczkowym a nawet z towarzyszeniem orkiestry. Dysponuje niezwykle szerokim i zróżnicowanym repertuarem (12 projektów koncertowych). Jedne programy są poważne, inne z uśmiechem, z elementami kabaretu, bluesa, teatru, jazzu… Koncertowe spotkanie z publicznością tworzy swoisty performance, pełen nietuzinkowego humoru, interakcji z widzami, nie pozbawiony jednak refleksji.


Biuro Koncertowe
Filharmonii Podkarpackiej
im. Artura Malawskiego w Rzeszowie
tel. + 48 17 862 85 07
www.filharmonia.rzeszow.pl

Filharmonia Podkarpacka zaprasza - Beethoven, Ravel, Musorgski

Koncert symfoniczny

AB 30 stycznia 2026r., piątek, godz. 19:00
SALA KONCERTOWA FILHARMONII PODKARPACKIEJ

ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
JULIAN GILEWSKI – dyrygent
MARIA KOŻEWNIKOW – sopran

W programie:
L. van Beethoven – Ah, perfido! Op. 65 (scena i aria na sopran i orkiestrę)
M. Ravel – Bolero
M. Musorgski/M. Ravel – Obrazki z wystawy

Dramatyczna scena i aria Ah, perfido! Op. 65 Ludwiga van Beethovena (1770-1827) rozpoczyna się recytatywem, który następnie przechodzi w pełną pasji arię zranionej kobiety, poszukującej zemsty na “niewiernym, krzywoprzysiężnym, barbarzyńskim zdrajcy”. Utwór pełen jest sprzecznych emocji i gwałtownych kontrastów. Powstał w roku 1796, pochodzi więc z wczesnego okresu twórczości Beethovena.
Bolero Maurice’a Ravela (1875-1937) to apoteoza rytmu. Jeden krótki, 18-taktowy temat, nieustannie przewija się wraz ze swoimi wariantami, przechodząc przez różne instrumenty na tle jednostajnego, rytmicznego akompaniamentu, narzuconego na początku utworu przez werbel. Hipnotyzująca monotonia rytmu przenosi słuchacza do gorącej Hiszpanii, skąd pochodzi ten niezwykły taniec. Nieustanne narastanie faktury, dynamiki i harmoniki prowadzi do olśniewającej siłą i blaskiem kulminacji.
W 1874 Modest Musorgski (1839-1881) wziął udział w wystawie akwarel i rysunków swojego niedawno zmarłego przyjaciela, Wiktora Hartmanna. Wrażenia wyniesione z tego wernisażu zainspirowały kompozytora do stworzenia jednego z najciekawszych programowych dzieł instrumentalnych – fortepianowego cyklu Obrazki z wystawy. Podczas koncertu zaprezentowana zostanie wersja zinstrumentalizowana przez Maurice’a Ravela (1875-1937). Opracował on cykl w sposób wyjątkowo twórczy, zachowując przy tym esencję muzyki Musorgskiego.

JULIAN GILEWSKI polski dyrygent, urodzony w Warszawie. W 2025 roku ukończył studia dyrygenckie na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w klasie prof. dr hab. Moniki Wolińskiej. W czerwcu 2024 roku zadebiutował na scenie Filharmonii Narodowej, prowadząc Orkiestrę Symfoniczną FN podczas koncertu dyplomowego. W sezonie artystycznym 2024/2025 pełnił funkcję dyrygenta-rezydenta w Filharmonii Lubelskiej w ramach programu Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca „Dyrygent–Rezydent”. W 2025 roku został przyjęty do elitarnego programu dyrygenckiego Tanglewood Conducting Seminar (USA), jednego z najważniejszych ośrodków kształcenia młodych dyrygentów na świecie. W jego ramach pracował z wybitnymi artystami i poprowadził koncerty w prestiżowej sali Seiji Ozawa Hall Od sezonu 2023/2024 współpracuje z Teatrem Wielkim–Operą Narodową w Warszawie jako dyrygent-asystent, m.in. przy produkcjach Dracula, Chorus Opera, Romeo i Julia Charles’a Gounoda oraz Prometeusz, pod kierunkiem Maestro Patricka Fournilliera. Asystował również takim dyrygentom jak Andrey Boreyko, Jerzy Maksymiuk i Daniel Raiskin. Laureat I nagrody IV Ogólnopolskiego Konkursu Studentów Dyrygentury im. Adama Kopycińskiego (Wrocław, 2023). Współpracował z wieloma polskimi orkiestrami, w tym z: Orkiestrą Filharmonii Narodowej w Warszawie, NFM Filharmonią Wrocławską, Orkiestrą Polskiego Radia, Polską Orkiestrą Kameralną Sopot, a także z filharmoniami w Lublinie, Kielcach, Katowicach i Rzeszowie. Stypendysta Fundacji im. Jerzego Semkowa (2022), Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2023) oraz Rektora Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Filharmonia 30.01.2026 M.Kożewnikow fot. M.ŻaboklickiMaria Kożewnikow - sopran, fot. Mateusz Zaboklicki

MARIA KOŻEWNIKOW
sopran, doktorantka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Ukończyła studia na UMFC na specjalności opera oraz kameralistyka (dyplom z wyróżnieniem). Ze śpiewem związana od 7 roku życia. Doświadczenie sceniczne zdobywała już w trakcie studiów, biorąc udział w projektach organizowanych przez Wydział Wokalno- Aktorski UMFC w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, śpiewając tytułową rolę w operze Suor Angelica Giacomo Puccinego. Śpiewała również pod batutą znanych dyrygentów z orkiestrami takimi jak na przykład Sinfonia Varsovia. Od początku edukacji wielokrotnie doskonaliła technikę wokalną, uczestnicząc w kursach mistrzowskich z pedagogami z Polski i zagranicy w tym z Arturem, Rucińskim, Izabelą Kłosińską, Jakubem Józefem Orlińskim, Iwoną Sobotką, Stefanią Toczyską, Jolantą Żmurko, Ewą Iżykowska, Jackiem Laszczkowskim czy Iriną Bogachevą oraz Mariną Shaguch. Miała przyjemność pracować także z wieloma coachami wokalnymi, kameralistami oraz pianistam takimi jak Michał Biel, Robert Morawski czy Grzegorz Biegas. Śpiewała również w Warszawskiej Operze Kameralnej, Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej czy Filharmonii Świętokrzyskiej, a także w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej, Pałacu na Wodzie w Łazienkach Królewskich w Warszawie oraz w Pałacu w Radziejowicach.

Biuro Koncertowe
Filharmonii Podkarpackiej
im. Artura Malawskiego w Rzeszowie
tel. + 48 17 862 85 07
www.filharmonia.rzeszow.pl

KONCERT FORTEPIANOWY W WDK W RZESZOWIE

1 lutego 2026 r., godz. 17.00
sala widowiskowa WDK w Rzeszowie

Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie i Podkarpacka Fundacja Rozwoju Kultury zapraszają na wieczór z muzyką fortepianową w mistrzowskim wykonaniu. Na scenie zagrają dwie wybitne osobowości świata muzyki: Philippe Giusiano oraz Indrė Eugenija Želvytė

W programie:

Johann Sebastian Bach
Jesu, Joy of Man’s Desiring z kantaty BWV 147
(Indrė Eugenija Želvytė – partia I, Philippe Giusiano – partia II)

Franz Schubert
Fantazja f-moll na fortepian na cztery ręce, D 940
Allegro molto moderato – Largo – Allegro – Con delicatezza
(Indrė Eugenija Želvytė– partia I, Philippe Giusiano – partia II)

Fryderyk Chopin
Ballada nr 2 F-dur, op. 38
4 mazurki, op. 24
– nr 1 g-moll, nr 2 C-dur, nr 3 As-dur, nr 4 b-moll
Polonez b-moll, op. posth. Pożegnanie (Les adieux)
Scherzo nr 2 b-moll, op. 31
(Philippe Giusiano – fortepian)

Artyści:

Indrė Eugenija Želvytė – litewska pianistka i muzykolog, absolwentka Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru oraz Konserwatorium im. N.A. Rimskiego-Korsakowa w Sankt Petersburgu. Doktor nauk o muzyce Uniwersytetu Paryskiego Sorbona, koncertująca w Europie i poza nią, ceniona wykładowczyni i ekspertka międzynarodowych konkursów pianistycznych.

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano

Philippe Giusiano– wybitny francuski pianista, laureat II nagrody XIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie, uznawany za jednego z najwybitniejszych interpretatorów twórczości Chopina. Pedagog i juror XVIII Konkursu Chopinowskiego, od lat związany z Międzynarodowym Forum Pianistycznym „Bieszczady bez granic”. 

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano Philoppe
Koncert poprowadzi Maksymilian Bylicki

Wydarzenie towarzyszy XXI Międzynarodowemu Forum Pianistycznemu „Bieszczady bez granic” Sanok 2026, dofinansowanemu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Artyści zasiądą przy nowym fortepianie koncertowym Bechstein, zakupionym przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie dzięki dotacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Bilety dostępne w kasie WDK (ul. Okrzei 7, tel. 17 853 25 35) oraz online https://bilety.kulturapodkarpacka.pl/#

Serdecznie zapraszamy 

Maestro Bartłomiej Nizioł: Staram się promować muzykę polską

        Jest mi ogromnie miło, że mogę Państwa zaprosić na spotkanie z Bartłomiejem Niziołem, wybitnym polskim skrzypkiem, który wystąpił 23 stycznia 2026 roku w Filharmonii Podkarpackiej. Bartłomiej Nizioł. Artysta urodził się w 1974 roku w Szczecinie. Naukę gry na skrzypcach rozpoczął w wieku pięciu lat. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Poznaniu pod kierunkiem prof. Jadwigi Kaliszewskiej, następnie kontynuował studia pod kierunkiem prof. Pierre’a Amoyala w Conservatoire de Lausanne. Swoje umiejętności gry na skrzypcach rozwijał także na licznych kursach muzycznych pod okiem takich znakomitych profesorów, jak: Zachar Bron, Ruggiero Ricci, Herman Krebbers czy Michael Frischenschlager.
      Bartłomiej Nizioł jest laureatem pierwszych nagród na najbardziej liczących się międzynarodowych konkursach skrzypcowych w: Poznaniu (I nagroda na X Międzynarodowym Konkursie im. Henryka Wieniawskiego, 1991), Adelajdzie, Pretorii, Brukseli i Paryżu.
       Od 1995 roku artysta mieszka w Szwajcarii.
       Miałam przyjemność spotkać się z maestro Bartłomiejem Niziołem w dniu koncertu w Rzeszowie po próbie generalnej.

Od wielu lat Pana działalność artystyczna toczy się w kilku nurtach, a przede wszystkim występuje Pan jako: solista, kameralista, koncertmistrz Orkiestry Tonhalle (1997 – 2003), a od 2003 roku Opernhaus Zürich oraz jest Pan profesorem w Hochschule der Künste Bernie

        Wszystko zależy od tego, co w danym czasie mam w kalendarzu. Oczywiście, regularnie pracuję ze studentami, ale pozostałe nurty działalności staram się planować z dużym wyprzedzeniem.

Od lat, a ostatnio szczególnie jest Pan związany z Międzynarodowym Konkursem Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu jako juror, a obecnie także jako organizator.

         Dość niespodziewanie przybyły mi obowiązki związane z planowanym w tym roku 17 Konkursem im. Henryka Wieniawskiego. Konkurs organizowany jest przez Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Aktualnie prezeską tego towarzystwa Agata Szymczewska, a ja pełnię funkcję wiceprezesa. Chcieliśmy, aby na kolejny konkurs ściągnąć wielkie nazwiska. Prowadziliśmy rozmowy z Anne Sophie Mutter i Augustinem Hadelichem, ale oni prowadzą tak aktywną działalność koncertową, że nie mogą jej połączyć z udziałem w jury konkursu.
       Wtedy dyrektorka Karolina Kaźmierczak i prezeska Agata Szymczewska zaskoczyły mnie propozycją, żeby przejąć rolę przewodniczącego jury. Argumentowały, że powinien to być ktoś najbardziej z tym konkursem związany. Przekonały mnie, bo faktycznie tak jest. Jestem zwycięzcą X edycji, trzykrotnie byłem jurorem, wysłuchałem wszystkich występów w ramach IX edycji, którą wygrał Ewgienij Buszkow. Myślę, że to jest rola, która mi odpowiada, z którą mogę się identyfikować, w którą mogę się zaangażować całym sercem.
        Bardzo nam zależy, aby pracami jury nie kierowały osoby przypadkowe, które z Wieniawskim, z Poznaniem, z polską muzyką, z polską kulturą mają mało do czynienia, a tak wcześniej bywało.

Pewnie po zmianach w zarządzie Towarzystwa Muzycznego w Poznaniu można się spodziewać nowego spojrzenia na Konkurs.

        Tak, Chcemy, aby to było ogromne wydarzenie kulturalne promujące polską muzykę, polskich kompozytorów. W ostatniej edycji konkursu za mało było muzyki polskiej, a nawet samego Henryka Wieniawskiego.
         Program XVII edycji jest już ogłoszony. Wiele osób jest zaskoczonych, że nie ma koncertów Mozarta, ale są piękne koncerty z orkiestrą kameralną, których nigdy wcześniej nie było – na przykład: Mieczysława Weinberga i Aleksandra Panufnika.
Ważne jest też, żeby konkurs rozpoczął się i skończył się muzyką Wieniawskiego. Zwycięzca będzie musiał wygrać koncertem Wieniawskiego.
         Bardzo nam zależy, żeby ten konkurs był ważnym wydarzeniem i świętem muzyki dla szerokiego grona publiczności w Polsce.
Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego jest rozpoznawalny na całym świecie, a najlepiej dowodzi o tym fakt, że do udziału można było się zgłosić do 9 stycznia i napłynęła rekordowa ilość – ponad 320 zgłoszeń kandydatów z całego świata.
Ponieważ zaangażowałem się w organizację będę słuchał wszystkich nagrań. Pierwsza runda to są nagrania wideo i najlepsi kandydaci zostaną wybrani do przesłuchań na żywo, które będą się odbywały w: Chinach, Korei, Nowym Jorku (ponieważ mamy ponad 20 skrzypków z obu Ameryk), oraz w Poznaniu, gdzie wystąpi ponad 150 osób.
         Z tych bardzo dobrych skrzypków musimy wybrać 50-ciu najlepszych, którzy przyjadą na październikowy konkurs do Poznania.

Pamiętam jak trzymaliśmy kciuki za Polaków w 1991 roku podczas X Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu. Jest Pan zwycięzcą Konkursu Eurowizji w Brukseli oraz konkursów w Adelajdzie, Pretorii, Londynie i Paryżu, ale to zwycięstwo w Konkursie im Henryka Wieniawskiego w Poznaniu otworzyło Panu drzwi do najsłynniejszych sal koncertowych na świecie.

        Zdecydowanie tak. Musimy także pamiętać, że to były też inne czasy w historii Polski. To był okres wielkich przemian. Teraz mamy o wiele łatwiej. Po zakończeniu tegorocznej edycji będzie organizowana z udziałem laureatów wielka trasa koncertowa po całym świecie. W moich czasach było trochę inaczej, ale zwycięstwo gwarantowało zdecydowaną pozycję na rynku polskim i ja grałem mnóstwo koncertów w Polsce, ale również zapraszany byłem na koncerty za granicą.
        Drogi do sukcesów są różne, a jedną z nich jest uczestnictwo w poważnych konkursach skrzypcowych.

Nizioł Bartłomiej Koncert w Rzeszowie 2Maestro Bartłomiej Nizioł podczas koncertu w Filharmonii Podkarpackiej, 23 stycznia 2026 roku, fot. Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego w Rzeszowie

Spotykamy się 23 stycznia w Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie po próbie generalnej, a wieczorem wykona Pan partie solowe w II Koncercie skrzypcowym d-moll Henryka Wieniawskiego. Czy ten koncert wykonał Pan na finał Konkursu im. H. Wieniawskiego w 1991 roku?

        Tak, grałem Koncert d-moll Wieniawskiego podczas Konkursu w Poznaniu. Tym razem w Rzeszowie planowaliśmy Koncert skrzypcowy Zygmunta Stojowskiego, ale okazało się, że są problemy z materiałem nutowym na orkiestrę, bo nuty znajdują się w jednej z bibliotek w Stanach Zjednoczonych. Ponieważ nie udało się zorganizować tego materiału i stąd zmiana na II Koncert Wieniawskiego.

Koncert d-moll jest jednym z najczęściej wykonywanych polskich koncertów skrzypcowych na świecie, daje soliście możliwość do wirtuozowskich popisów i zachwyca publiczność, ale wymaga starannego przygotowania i dobrej współpracy solisty z orkiestrą i dyrygentem.

       Pokazem wirtuozowskim jest także I Koncert skrzypcowy fis-moll Henryka Wieniawskiego, ale jego II Koncert powstał kilkanaście lat później, stąd bardziej jest naładowany emocjonalnie i dojrzalszy. Jest to piękna muzyka. Towarzyszyć mi będzie Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Łukasza Ksobiraja, który podobnie jak ja jest absolwentem Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Jesteśmy dobrze przygotowani i zapraszam na piękny koncert.

Pewnie wielu melomanów, którzy dzisiaj wypełnią salę koncertową Filharmonii Podkarpackiej, podobnie jak ja, dobrze pamięta wspaniały wieczór 22 maja 2019 roku, kiedy to w Sali balowej Zamku wystąpił Pan z pianistą Michałem Francuzem z sonatami na skrzypce i fortepian Ignacego Jana Paderewskiego, Zygmunta Stojowskiego i Władysława Żeleńskiego. Koncert odbył się w ramach Muzycznego Festiwalu w Łańcucie.

        Staram się promować polskie sonaty. Jest to łączący się program ponieważ wymienieni kompozytorzy to także wielcy pianiści, którzy byli ze sobą bardzo związani. Pierwszym był Żeleński, jego następcą był Paderewski, a najmłodszym był Stojowski, który uczył się prywatnie gry na fortepianie i kompozycji u Żeleńskiego, później uczył się także u Paderewskiego i pozostał z nim w przyjaźni prawie pół wieku. Stojowski mieszkał nawet przez pewien czas u Paderewskiego w Szwajcarii. Paderewski bardzo pomógł Stojowskiemu w jego karierze na rynku amerykańskim.          Stojowski był znanym i cenionym w Stanach Zjednoczonych pianistą i pedagogiem.
         Pamiętam, że nasz koncert z sonatami wymienionych kompozytorów został bardzo dobrze przyjęty podczas Muzycznego Festiwalu w Łańcucie.

Z ogromnym wzruszeniem wspominam także wcześniejsze Pana występy w Sali balowej w ramach Międzynarodowych Kursów Muzycznych w Łańcucie. To było już ponad 30 może nawet 35 lat temu, ale Pan pewnie też wspomina długie podróże ze Szczecina do Łańcuta i prace pod kierunkiem mistrzów.

         To były inne czasy. Teraz wsiada się do samolotu i można być bardzo szybko w każdej europejskiej stolicy, a wtedy dojazd pociągiem relacji Świnoujście – Przemyśl był wielkim wydarzeniem trwającym kilkanaście godzin.
         Kursy łańcuckie mają ogromną tradycję. To była bardzo ważna impreza (i do tej pory jest) dla młodych muzyków. Była „oknem na świat”. Przyjeżdżali do Łańcuta wielcy profesorowie z całej Europy. Nie zapomnę lekcji z profesorem Zacharem Bronem, który przyjeżdżał do Łańcuta ze swoimi uczniami m.in.: Maximem Vengerovem i Vadimem Repinem.
Z Wiednia przyjeżdżał prof. Michael Frischenschlager, który zapraszał mnie, (a nawet raz z całą klasą prof. Jadwigi Kaliszewskiej) na koncerty do Wiednia. Podczas łańcuckich kursów mieliśmy kontakt ze światowym muzycznym na najwyższym poziomie.

Pamiętam jak obecny patron kursów prof. Zenon Brzewski wspominał o sukcesach w konkursach do których przygotowywał się Pan z Łańcucie.

        Zdarzyło się tak, że na Konkurs skrzypcowy im. Carla Flescha w Londynie pojechałem prosto z Łańcuta. Wtedy podczas kursów w Łańcucie miałem możliwość wystąpić z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Rzeszowskiej z Koncertem skrzypcowym Johannesa Brahmsa, który później grałem w finale konkursu w Londynie. Byłem wtedy bardzo dobrze przygotowany.

Nizioł Bartłomiej Koncert w Rzeszowie 3Maestro Bartłomiej Nizioł i Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Łukasza Ksobiraja, koncert 23 stycznia 2026 roku w Filharmonii Podkarpackiej, fot. Filharmonia Podkarpacka

Jak często występuje Pan obecnie w Polsce?

        W tym roku będę bardzo często grał w Polsce, bo w sumie mam zaplanowanych ponad 20 koncertów. W ubiegłym roku także często występowałem. Zaczęło się od recitali z pianistą Piotrem Sałajczykiem w ramach cyklu „Z klasyką przez Polskę” organizowanych przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca. Później występowałem podczas tournée „Muzyka katedr” z utworem „1025” Alka Dębicza, w którym wykonałem partię solową skrzypiec. Wystąpiliśmy w kilku ważnych katedrach w Polsce : Gniezno, Poznań, Kołobrzeg, Wrocław, Warszawa i Kościół Mariacki w Krakowie.
        Później grałem w Filharmonii Krakowskiej, na Festiwalu Paderewskiego w Poznaniu, w Filharmonii w Gdańsku oraz w Filharmonii Narodowej.
Dzisiaj jestem w Rzeszowie, a w niedzielę wystąpię w Nowy Sączu z Concertino na skrzypce i orkiestrę kameralną, napisanym specjalnie dla mnie przez Sebastiana Perłowskiego, kompozytora i dyrygenta. Prawykonanie tego utworu dobyło się kilka tygodni temu w Filharmonii Śląskiej. Czeka mnie jeszcze recital w Filharmonii w NOSPR.
         Bezpośrednio z Rzeszowa i Nowego Sącza jadę na Maltę gdzie wystąpię po raz pierwszy z orkiestrą kameralną, a później gram Koncert skrzypcowy d-moll Wieniawskiego w Manili na Filipinach.

Wiele czasu zajmują Panu podróże związane z działalnością koncertową. Na szczęście kocha Pan podróże. Czy czasem udaje się Panu podróżować bez skrzypiec dłużej niż kilka dni?

       Jak najbardziej. Staramy się z żoną przynajmniej raz w roku wyjechać do różnych ciekawych miejsc. Chętnie jeździmy do Azji: Tajlandia, Indonezja, Chiny…

Czy publiczność ma wpływ na Pana grę?

        Oczywiście, że ma wpływ. Już po kilku minutach wiem czy publiczność jest zainteresowana koncertem, czy słucha z uwagą. W Polsce bardzo przyjemnie się gra. Zawsze czuję, że jest duże zainteresowanie. Zwykle na koncertach jest dużo młodzieży, przychodzą także grający muzycy, którzy po koncercie podchodzą do mnie aby chwilę porozmawiać. To jest bardzo przyjemne i dobrze rokujące na przyszłość.

Bardzo długo, bo już chyba ponad 17 lat prowadzi Pan działalność pedagogiczną.

        Od 2008 roku jestem profesorem w Hochschule der Künste Bern. Mam już utalentowanych wychowanków, którzy występują jako soliści i muzycy orkiestrowi.

Może Pan poradzić rozpoczynającym karierę młodym artystom jak pracować nad swoim rozwojem, żeby być w dobrej formie artystycznej i fizycznej przez długie lata?

        Przede wszystkim przez cały czas trzeba się starać, żeby pokazać swoją osobowość, znaleźć swój sposób na granie, nie starać się imitować kogoś. To jest najważniejsze, aby na scenie pokazać siebie, ale z założeniem, że wszystkie sprawy techniczne będę współgrały. Bardzo mi się podoba granie dbające o szczegóły i stylistycznie interesujące. Nie można grać muzyki klasycystycznej tak jak romantycznej. Trzeba mieć wiedzę na ten temat i zgodnie z tą wiedzą prezentować swoje interpretacje.

Należy jeszcze powiedzieć o nagraniach. Bardzo dużo Pan nagrywa.

        Tak, to jest jedna z bardzo ważnych rzeczy dla artysty, żeby regularnie nagrywać i szukać nowych utworów, które nie zostały jeszcze utrwalone. Na przykład niedługo ukażą się moje najnowsze nagrania. Jest to 5 koncertów Feliksa Janiewicza, pierwszego polskiego wirtuoza skrzypiec działającego jeszcze przed Karolem Lipińskim. Janiewicz był autorem pierwszego polskiego koncertu skrzypcowego.

Wiem, że Feliks Janiewicz i Niccolo Paganini dobrze się znali.

        Najlepszym dowodem jest list, w którym Paganini zwraca się do Janiewicza „Mój mistrzu…”. Janiewicz był bardzo cenionym skrzypkiem z dobrą, długą karierą. Jest to zapomniany w Polsce artysta, ale cieszę się, że rośnie zainteresowanie jego postacią i coraz więcej skrzypków sięga po jego utwory.
Jest już dostępny materiał nutowy i można koncerty Janiewicza grać z orkiestrami.

Należy Pan do grona najwybitniejszych współczesnych polskich skrzypków, ale mieszka Pan od lat na stałe w Szwajcarii. Po ukończeniu z wyróżnieniem studiów w Akademii Muzycznej w Poznaniu w klasie prof. Jadwigi Kaliszewskiej, kontynuował Pan naukę u prof. Pierre’a Amoyala w Conservatoire de Lausanne i pozostał Pan w Szwajcarii.

         Taka była nasza decyzja. Tak jak wspomniałem to były zupełnie inne czasy. Szwajcaria jest pięknym, otwartym krajem i można tam się dobrze czuć. Jest krajem dobrze położonym i stamtąd bardzo wygodnie się podróżuje. Miasta szwajcarskie takie jak Zürych, Berno czy Genewa są duże, ale nie są tak przytłaczające jak: Berlin, Paryż, Wiedeń czy Nowy Jork.  
         W Szwajcarii podobnie jak w innych miejscach na świecie staram się promować utwory polskich kompozytorów – głównie Wieniawskiego, Szymanowskiego, Pendereckiego…
          Staram się informować o moich koncertach na bieżąco: na moim portalu, Instagramie czy Facebooku.
Jak już wspomniałam, rozpoczyna się dla mnie bardzo gorący czas w związku z przygotowaniami do XVII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego, który odbędzie się od 8 do 25 października 2026 roku.

Mam nadzieję, że czas spędzony w Rzeszowie będzie Pan miło wspominał i niedługo zechce Pan wrócić do Rzeszowa, Łańcuta albo innego miasta na Podkarpaciu.

        Bardzo chętnie. Zawsze podkreślam, że czuję się tutaj dobrze ponieważ to są także moje rodzinne strony. Mój ojciec urodził się w Jarosławiu, wojenne losy rzuciły go na Syberię, a po powrocie zamieszkał w Szczecinie. Rodzina mojego ojca jmieszka niedaleko stąd.
        Bardzo chętnie przyjadę w te strony z koncertem.

Bardzo Panu dziękuję za rozmowę.

        Ja także bardzo dziękuję.

Bartłomiej Nizioł Koncert w Rzeszowie 4Bartłomiej Nizioł i Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie p/b Łukasza Ksobiraja, 23 stycznia 2026 roku, fot. Filharmonia Podkarpacka

        Szanowni Państwo!
        Wieczór, który odbył się 23 stycznia 2026 roku zaliczymy z pewnością do najważniejszych wydarzeń artystycznych trwającego sezonu w Filharmonii Podkarpackiej dzięki znakomitemu wykonaniu przez maestro Bartłomieja Nizioła II Koncertu skrzypcowego d-moll op. 22 Henryka Wieniawskiego. Trudno opisać słowami cudowne brzmienie skrzypiec Guarneri del Gesù z 1727 roku, na których Artysta grał.
         Ogromna wrażliwość i doskonała technika solisty, piękno każdej frazy, każdego dźwięku w jego wykonaniu oraz bardzo dobrze dobrane proporcje partii solisty i orkiestry sprawiły, że publiczność przez prawie pół godziny znalazła się w zaczarowanym świecie muzyki.
         Długo i gorąco oklaskiwana była wspaniała gra maestro Bartłomieja Nizioła, który odwdzięczył się bisem.
Ramy koncertu stanowiły: Uwertura „Karnawał” op. 92 Antonina Dvořaka oraz Suity z opery Carmen (nr 1 i nr 2) Georges’a Bizeta. wykonanie tych utworów nagrodzone zostało również gorącymi brawami i także podziękowała  publiczności fragmentem suity na bis.
        Orkiestra Symfoniczna została przygotowana i wystąpiła pod batuta Łukasza Ksobiraja

Zofia Stopińska

Subskrybuj to źródło RSS