65. Muzyczny Festiwal w Łańcucie
Marta Wierzbieniec - dyrektor Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie i MKuzycznego Festiwalu w Łańcucie fot. Adam Kunysz

65. Muzyczny Festiwal w Łańcucie

Bardzo dobre wykonania, wspaniali artyści, interesująca muzyka

W Filharmonii Podkarpackiej trwają ostatnie przygotowania do 65. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie, który odbędzie się pomiędzy 21 maja i 11 czerwca. O  jubileuszowej edycji rozmawiam z prof. Martą Wierzbieniec, dyrektorką Filharmonii i Festiwalu.

Przez cały czas będziecie podkreślać piękny jubileusz.

     Tym bardziej, że 60 edycja troszkę nam umknęła, bo to był czas pandemii. Ze względu na panującą pandemię COVID 19 koncerty nie mogły odbywać się z udziałem publiczności, a muzycy musieli zachować zgodne z ówczesnymi przepisami odległości. Jednak pewnie Państwo doskonale pamiętają, że dzięki wspaniałej współpracy z TVP3 Rzeszów, z ówczesnym jej szefem Józefem Matuszem, oddział rzeszowski TVP wyemitował przez 6 kolejnych niedziel, 6 festiwalowych odcinków. Koncerty nagrywane były w różnych pomieszczeniach łańcuckiego zamku.

Od kilkunastu lat festiwale rozpoczynają Prologi i w tym roku odbędzie się on 16 maja.

        Szukamy nowych miejsc, nowych pomysłów na rozszerzenie idei i informacji o festiwalu. Przy dobrej komunikacji z Rzeszowem różnych miejscowości położonych niedaleko, można na ten koncert się wybrać.  Zachęcam Państwa do tego. Nasze prologi odbywają się w dworach i pałacach na terenie województwa podkarpackiego, bo chcemy pokazywać jak piękny i bogaty jest nasz region.

        W tym roku Prolog odbędzie się z 16 maja o 17.00 w Zamku w Przecławiu. Program koncertu wypełni Oktet F-dur na klarnet, fagot, waltornię i kwintet smyczkowy w wykonaniu zespołu Arso Ensemble, który tworzą muzycy będący na co dzień solistami i koncertmistrzami Orkiestry Filharmonii Podkarpackiej.

         Oficjalna inauguracja 65. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie odbędzie się 19 maja o 19.00 w Sali balowej Muzeum Zamku, a wystąpią artyści Polskiej Opery Królewskiej i będziemy mogli podziwiać „Nędzę uszczęśliwioną”. To dwuaktowa opera z muzyką Wojciecha Kamieńskiego  i librettem Wojciecha Bogusławskiego.

Z okazji jubileuszowej edycji, 19 maja o 19.00 w foyer  Filharmonii Podkarpackiej odbędzie się wernisaż wystawy pod tytułem „65 lat Muzycznego Festiwalu w Łańcucie”.  Czy wystawa została przygotowana na podstawie materiałów zgromadzonych wyłącznie przez Was?

        Materiałów fotograficznych mamy bardzo dużo, zachowały się także wycinki z gazet, afisze, programy, ulotki informacyjne, informatory… Nie możemy nawet pokazać wszystkiego, co jest w naszym archiwum i dlatego wybraliśmy zdjęcia symbolicznie wzmiankując dzieje festiwalu.

        Byłam już dyrektorem, jak Festiwal w Łańcucie świętował 50-lecie i jestem szczęśliwa, że mogę świętować 65-lecie razem z Państwem. Festiwal rozwija się dzięki publiczności, a wszyscy artyści podkreślają, że publiczność mamy wyjątkową.

Od kilkunastu lat w ramach łańcuckiego festiwalu odbywają się także koncerty dla szerokiego grona publiczności.

         Muzyka klasyczna, symfoniczna i kameralna oraz sala balowa Zamku w Łańcucie znajdują się zawsze w centrum tego festiwalu. Pamiętajmy, że zmieniają się czasy, zmienia się odbiorca, zmienia się oczekiwanie odbiorcy, a coś, co może kiedyś nie było klasyką i było wielkim nowatorstwem, dzisiaj już dawno jest klasyką.

         Zastanawiam się czasem, co rozumiemy pod nazwą muzyka współczesna, bo coś, co jeszcze 20 lat temu określaliśmy tym mianem dzisiaj już jest klasyką. Przez długi czas wszystko co napisane zostało po wojnie nazywaliśmy muzyką współczesną, ale jeżeli jakiś utwór powstał w latach 60. XX wieku, to już minęło ponad 60 lat od tego momentu i trudno mówić o nim, że to utwór współczesny.

         Zmieniają się postrzegania różnych rodzajów muzyki, a to, że w czasie festiwalu zdarzają się jeden czy dwa koncerty  lżejszej muzyki, ale w pewnym sensie jest to już klasyka swojego gatunku.

Staramy się pokazywać Państwu tę inną klasykę. Są także imprezy towarzyszące.

 Będą dwa koncerty zaplanowane na urodziny, koncertowe prezenty publiczności, bardziej rozrywkowe, zabawowe jak to na urodzinach  bywa.

Wystąpią artyści, którzy wiele razy już występowali w Sali balowej, a także niektórzy gościć będą w Łańcucie po raz pierwszy.

        Cieszę się bardzo, że nasze zaproszenie przyjął mistrz Krzysztof Jakowicz, znakomity skrzypek wielokrotnie oklaskiwany przez publiczność festiwalową i filharmoniczną, Maestro Krzysztof Jakowicz i Robert Morawski 23 maja zaprezentują utwory, których chętnie słuchamy, a także rzadziej goszczące na scenach koncertowych.

         24 maja wystąpi z recitalem chopinowskim Tianyao Lyu, młodziutka pianistka, laureatka XIX Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Myślę, że też niezwykłą przygodę muzyczną zaprezentuje nam Calmus Ensemble, z którym współpracuje Natalia Pasiecznik, a program wypełnią Preludia i fugi Bacha, ale innej interpretacji.

          Będzie koncert muzyki hiszpańskiej, który poprowadzi David Giménez, pierwszy dyrygent Orkiestry Filharmonii Podkarpackiej. Będziemy gościć w Sali balowej Lwowskich Wirtuozów, a w ich wykonaniu usłyszymy dzieła Leopolda Mozarta (ojca wielkiego Wolfganga Amadeusa), jego samego i jeszcze jego syna Franza Xaviera Mozarta.

          Wystąpi także w Sali balowej Atom String Quartet, a w Filharmonii Podkarpackiej odbędzie się koncert AYO, wokalistyki, która odnosi ogromne sukcesy na scenach światowych. To będzie ten nieco lżejszy koncert, ale wiem, że ci, którzy wcześniej wybierali tylko takie koncerty często przełamywali swoje nastawienie do muzyki zwanej poważną, teraz chętnie przychodzą również na inne koncerty symfoniczne. 

         Dwa wydarzenia urodzinowe towarzyszące festiwalowi odbędą się z Filharmonii Podkarpackiej: 22 maja  z koncertem „Festiwalowi  na urodziny” wystąpi Drupi – legenda włoskiej muzyki, a 27 maja publiczność będzie oklaskiwać Artura Andrusa i jego gości.

Wspaniała uczta czeka nas na zakończenie tegorocznej edycji.

        Cały festiwal zakończy się koncertem artysty, którego przedstawiać nie muszę. 11 czerwca w Filharmonii Podkarpackiej wystąpi Jonas Kaufmann z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej. Będzie to na pewno uczta dla wszystkich, którzy kochają operę i pragną usłyszeć wspaniałych śpiewaków. Przypomnę, że w ubiegłym roku gościł u nas Placido Domingo, wcześniej byli: Piotr Beczała, Aleksandra Kurzak, Roberto Alagna, Angela Gheorghiu oraz Jose Carreras.

         Te koncerty cieszą się ogromnym zainteresowaniem i staramy się, żeby przynajmniej jeden światowej sławy artysta wystąpił w czasie festiwalu. W tym roku będzie jeszcze recital  znakomitego kontratenora Jakuba Józefa Orlińskiego w Sali balowej 30 maja. Wystąpi też 6 czerwca wspaniała śpiewaczka Katarzyna Oleś Blacha, której towarzyszyć będzie pianistka Mariola Cieniawa.

         Są różne wątki programowe tegorocznej edycji, ale wszystko składa się na różnorodną całość, którą łączy wspólny mianownik – bardzo dobre wykonania, wspaniali artyści, interesująca muzyka sięgająca do czasów sprzed baroku, aż do czasów nam obecnych.

Kiedy tak naprawdę rozpoczęły się prace nad tegoroczną edycją?

       Jesienią 2024 roku zaczęliśmy już rozmowy z agencjami reprezentującymi artystów. Trwały one przez cały ubiegły rok, a na początku tego roku podpisane zostały umowy i określone wszystkie szczegóły dotyczące poszczególnych koncertów.

         Zdradzę Państwu, że nie dalej jak przedwczoraj rozmawiałam na temat występu bardzo ważnego artysty w 2028 roku. Planowanie, szczególnie jeśli chodzi o sławnych wokalistów, którzy mają mnóstwo różnych propozycji i biorą udział w spektaklach operowych na całym świecie, musi się odbywać z ogromnym wyprzedzeniem. Szczególnie jeśli dotyczy to maja i kwietnia, bo w tych miesiącach odbywa się na całym świecie wiele wydarzeń muzycznych.

 Czy można jeszcze kupić bilety na koncerty? Dwa lub trzy dni po rozpoczęciu sprzedaży biletów, już czytałam informacje, że na kilka koncertów biletów już nie ma.

       To prawda. Pamiętają Państwo, że zdarzyło się, że zespół Kings Singers wystąpił na Festiwalu w Łańcucie dwa razy. Artyści się zgodzili, a nas wtedy na to stać. Nie jest możliwe, żeby z każdym artystą zorganizować dwa koncerty, a z niektórymi nawet trzy byłoby za mało, bo zainteresowanie jest ogromne. Pewnym rozwiązanie byłoby organizowanie ich w innych miejscach, ale przecież o to chodzi, żeby one odbywały się w Sali balowej i w Filharmonii. Rozważamy pewną koncepcję , która umożliwić uczestnictwo w koncertach większej ilości osób. Sala balowa i sala Filharmonii nie zmieni  swojej pojemności. Trzeba szukać innych sposobów, ale to są kosztowne rozwiązania.

       Wiem, że na niektóre koncerty jeszcze są pojedyncze bilety. Może się okazać, że z różnych powodów ktoś  będzie chciał zwrócić bilety. Warto śledzić dostępne pule biletów lub być w stałym kontakcie z naszą kasą biletową.

       Staramy się, aby nasz sezon koncertowy Filharmonii był także atrakcyjny. Myśla, że jeszcze przed wakacjami uda nam się ogłosić program na pierwszą część przyszłego sezonu. Na pewno znajdą w nim Państwo odpowiedni program i koncert, bo zróżnicowanie programowe będzie w tym programie widoczne.

      Bieżący sezon kończymy 26 czerwca, a ostatni koncert zaplanowaliśmy już w wakacyjnych rytmach i nastrojach  na 12 lipca. Będą to piosenki z repertuaru Jerzego Połomskiego, w wakacyjnych rytmach i nastrojach. W drugiej połowie sierpnia mamy zaplanowane koncerty w różnych miejscach w regionie w ramach projektu „Przestrzeń otwarta dla muzyki”. W drugiej połowie  września będą już koncerty w Rzeszowie, a regularne koncerty symfoniczne zaplanowane na piątkowe wieczory rozpoczniemy 9 października.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

      Ja także bardzo dziękuję. 

 

Zofia Stopińska