festiwale

Gala Gwiazd w Łańcucie - Katarzyna Dondalska

Jedną z solistek "Gali Gwiazd" inaugurującej 20 maja 56. Muzyczny Festiwal w Łańcucie będzie Katarzyna DONDALSKA.
Artystka należy do grona najwybitniejszych wirtuozów sopranowej techniki koloraturowej we współczesnej wokalistyce. Wielka śpiewaczka operowa Barbara Bonney, w wywiadzie udzielonym dla Telewizji BBC podczas Cardiff Singer of the World Festival, po wysłuchaniu śpiewu polskiej artystki, nazwała ją „Ósmym Cudem Świata”. Trudno się dziwić takiemu entuzjazmowi – ktokolwiek chociaż raz usłyszy ten piękny, zmysłowy głos, fenomenalną technikę a nade wszystko swobodę w poruszaniu się w stratosferycznych przestrzeniach sopranu, będzie przekonany o słuszności tego stwierdzenia i autentycznego zachwytu wypowiadającej te słowa. Katarzyna Dondalska jest kontynuatorką tradycji poruszania się po wokalnej stratosferze, wyznaczonych przez legendarne soprany koloraturowe, wśród których przede wszystkim należy wymienić  Ernę Sack, Mado Robin oraz najbardziej fascynującą Bognę Sokorską.

Katarzyna Dondalska rozpoczęła swoją edukację muzyczną w wieku 5 lat. Podtrzymując rodzinną tradycję grała na skrzypcach. Zainteresowanie śpiewem pojawiło się z czasem i zaowocowało rozpoczęciem nauki pod kierunkiem Maestry Haliny Mickiewiczówny (pierwszej uczennicy wielkiej Ady Sari) w gdańskiej Akademii Muzycznej. Po roku studiów w Gdańsku na Wydziałach Instrumentalnym i Wokalno-Aktorskim, Katarzyna Dondalska kontynuowała je w Niemczech w Staatliche Hochschule für Musik Würzburg. Studia ukończyła uzyskując dyplom instrumentalny (skrzypce) oraz wokalny z wyróżnieniem w klasie mistrzowskiej. Jest finalistką i laureatką znanych międzynarodowych konkursów wokalnych, m.in.  Internationaler Musikwettbewerb der ARD, Cardiff Singer of the World Festival, Koloratur-Gesangswettbewerb Sylvia Geszty w Luxemburgu. W 2011 roku otrzymała stopień doktora w dziedzinie sztuk muzycznych, dyscyplinie artystycznej wokalistyka przyznany przez Radę Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Gdańsku.

Do jej znaczących ról należą: Królowa Nocy w Czarodziejskim flecie oraz Konstancja w Uprowadzeniu z Seraju W. A. Mozarta, Zerbinetta w Ariadnie na Naxos R. Straussa, Olimpia w Opowieściach Hoffmanna J. Offenbacha, Rozyna w Cyruliku sewilskim G. Rossiniego, tytułowa partia w operze Słowik I. Strawińskiego. Wszystkie to partie kreowała na wielkich scenach operowych na świecie: Grand Opera Houston, Welsh National Opera Cardiff, Korean National Opera Seoul, Teatro Colon Buenos Aires, Teatro Lirico di Cagliari, Nationaltheater Mannheim, Teatr Wielki – Opera Narodowa  w Warszawie. Występowała na estradach znaczących sal koncertowych: New York Avery Fisher Concert Hall, Disney Concert Hall Los Angeles, Washington John F. Kennedy Center for the Performing Arts, Chicago Music Hall, John Bassett Theatre Toronto, Konzerthaus Stockholm, DR Koncerthuset Kopenhagen, Königin-Elisabeth-Saal Brüssel, Alte Oper Frankfurt, Kölner Philharmonie, Philharmonie Berlin, Carl-Orff-Saal am Gasteig München czy Konzerthaus am Gendarmenmarkt Berlin. Współpracowała ze znakomitymi orkiestrami: Royal Philharmonic Orchestra Liverpool, San Diego Symphony Orchestra, WDR Rundfunkorchester Köln, NDR Rundfunksinfonieorchester Hannover, Deutsches Filmorchester Babelsberg, BBC Orchestra London. Śpiewała pod batutą wybitnych dyrygentów: Vasily Petrenko, Dennis Russell Davies, Roberto i Daniele Abbado, Carlo Rizzi, Peter Falk, Michael Jurowski, Paul Esswood . Jej nazwisko pojawiało się na afiszach obok tak wielkich, światowego formatu artystów, jak:  Edita Gruberowa, Francisco Araiza, Diana Damrau ,Desiree Rancatore,  Elmar Gunsch, Günter Wewel, Gunter Emmerlich, Barbara Bonney, Pete York , Lesley Garrett, Markus Werba, Lanze Ryan, Stefan Pop,Ute Lemper, Till Brön- ner, Klaus Hoffmann, Joja Wendt czy Chris de Burgh. Katarzyna Dondalska znana jest szerokiej publiczności z wielu występów radiowych i telewizyjnych: ARD, BBC, RAI, SWR, BR, WDR. Jako pierwsza dokonała nagrań arii Karla Dittersa von Dittersdorf, oraz pieśni religijnych Ottona Mieczyslawy Zukowskiego.  W roku 2015 uzyskala stopien doktora habilitowanego sztuki muzycznej. Od października 2015 Katarzyna Dondalska pełni funkcje Profesora  Nadzwyczajnego   w Akademii Sztuki w Szczecinie.  Jej najnowsze Cd to  "Miłość ,  niebo na ziemi" z utworami Lehara, Straussa, Offenbacha, Dębskiego, Kilara. Właśnie ukazało się najnowsze Cd: Dream with me

Łańcut pełen gwiazd - Andrzej Dobber

Już tylko miesiąc dzieli nas od inauguracji 56. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie. To wyjątkowe święto muzyki gromadzi przede wszystkim entuzjastów klasycznych brzmień. Muzyczny Festiwal to wydarzenie wielkiego formatu i dlatego organizatorzy - Filharmonia Podkarpacka na czele z dyrektor panią prof. Martą Wierzbieniec -  starają się, aby program każdej edycji obfitował w światowej sławy artystów. W tym roku, podczas plenerowych koncertów przed zamkiem w Łańcucie, w przepieknej Sali Balowej i sali Filharmonii Podkarpackiej, wystąpi wielu wspaniałych artystów, którzy zyskali międzynarodową sławę i są gwiazdami światowych estrad.

Bardzo trafnie plenerowy koncert inaugurujący tegoroczny Festiwal nazwany został "Galą Gwiazd", bowiem wszyscy soliści, którzy wystąpią z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Sławomira Chrzanowskiego, to wielkie gwiazdy teatrów operowych. Dlatego, każdego z nich przedstawimy oddzielnie, a otworzy listę gwiazd tego wspaniałego wieczoru pan Andrzej DOBBER - jeden z największych barytonów świata. Absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie. Laureat prestiżowych konkursów wokalnych, m.in. w: Gütersloch (Neue Europeische Stimmen), Wiedniu (Belvedere), Monachium (Grand Prix konkursu ARD). Występuje na największych scenach świata, m.in. w: Berlinie (Deutsche Oper, Komische Oper, Staatsoper), Dreźnie, Essen, Frankfurcie nad Menem. Śpiewał również w Hanowerze, Hamburgu, Karlsruhe, Kolonii, Lipsku, Monachium, Norymberdze, Amsterdamie, Brukseli, Cincinnati, Edynburgu, Florencji, Glasgow, Hongkongu, Londynie (Covent Garden, Albert Hall), Maladze, Mediolanie (La Scala), Montpellier, Nowym Yorku (Metropolitan Opera, Fischer Hall), Paryżu (Opera Bastille), Petersburgu, Tel Awiwie, Tuluzie, Tokio, Vancouver, Wiedniu. Brał udział w Glyndebourne Festival Opera (Macbeth). W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej wystąpił w operach: Simon Boccanegra, Rigoletto i Traviata Verdiego oraz Carmen Bizeta. Występował pod batutą wielu wybitnych dyrygentów, takich jak: Christian Thielemann, Colin Davis, Roger Norrington, Arnold Oestmann, Riccardo Chailly, Gary Bertini, Edo de Waart, Pinchas Steinberg, Giuseppe Sinnopoli, Simone Yang, Helmuth Rilling, Kazushi Ono, Stefan Soltesz, Vladimir Fiedosiejew, Vladimir Jurowski, Sylvain Cambrelling, Yakow Kreizberg, Roberto Abbado, Richard Armstrong, Riccardo Muti, Carlo Rizzi, Zubin Mehta, Valery Gergiev. Spośród wielu osiągnięć artysty warto wspomnieć debiut w mediolańskiej La Scali pod dyrekcją Riccardo Mutiego (Rigoletto, Trubadur) oraz liczne występy na festiwalu Maggio Musicale Fiorentino pod batutą Zubina Mehty (Trubadur, Attilla, Tosca). W 2007 roku zadebiutował w nowojorskiej Metropolitan Opera i w Fischer Hall. Rok 2008 przyniósł debiut w londyńskim Covent Garden (Traviata). W tym samym sezonie powrócił do paryskiej Bastille (Luisa Miller), Amsterdamu (Bal maskowy) i Hamburga (Macbeth), wystąpił także w spektaklach: Król Roger w Sankt Petersburgu i Edynburgu, Rigoletto, Traviata w Hamburgu, Nowym Yorku (MET) i Los Angeles, Stiffelio w MET, Simone Boccanegra w Touluzie. Jedyny polski baryton śpiewający główne Verdiowskie partie barytonowe na największych i najbardziej prestiżowych scenach świata.

W 2013 roku nagrał solową płytę ARIAS, która w kwietniu 2014 roku zdobyła nagrodę FRYDERYKA w kategorii „Najlepszy album solowy w muzyce klasycznej”.

W lutym 2015 roku otrzymał niemiecki honorowy tytuł Kammersänger przyznawany wybitnym i zasłużonym śpiewakom operowym.To wybitne, elitarne wyróżnienie przyznawane jest bardzo rzadko i tylko przez przedstawicieli najwyższych władz. Godność ta wywodzi się z czasów feudalnych, kiedy królowie i książęta nazywali tak szczególnie wyróżniających się talentem , ulubionych Artystów występujących na ich dworze.

26. Festiwal w Katedrze i Kościołach Rzeszowa

Wiadomo już, iż w tym roku od 1 lipca do 15 sierpnia po raz 26.  odbędzie się Festiwal "Wieczory Muzyki Organowej i Kameralnej w Katedrze i Kościołach Rzeszowa"  któremu będzie towarzyszył cykl "Muzyka organowa w Jarosławskim Opactwie". Ten znany już dobrze podkarpackiej publiczności Festiwal wpisze się w trwające obchody 25-lecia utworzenia Diecezji Rzeszowskiej. Zaplanowanych zostało 8 koncertów w rzeszowskich kościołach: katedra, bazylika Bernardynów, św. Krzyża oraz Wniebowzięcia NMP w Zalesiu. Ponadto na 4 koncerty organizatorzy zaproszą do Jarosławskiego Opactwa i po raz pierwszy na dwa recitale organowe do bazyliki Jezuitów w Starej Wsi, gdzie przed dwoma laty oddano do użytku koncertowej klasy organy.


Wystąpią wirtuozi organów z Polski, Włoch i Mołdawii, którzy w większości nie gościli dotychczas w Rzeszowie. Posłuchać będzie można także tak interesujących połączeń, jak na przykład puzon z organami (z udziałem znakomitego wirtuoza tego instrumentu, koncertmistrza NOSPR Zdzisława Stolarczyka) czy fletnią Pana. Koncert łączący brzmienie fletni Pana z organami i prezentujący poza muzyką klasyczną także utwory filmowe a nawet sztukę folkową, został zaprogramowany w festiwalowym cyklu na specjalne życzenie publiczności, którą przed kilku laty zachwycił znakomity wirtuoz tego instrumentu Dumitru Harea z Mołdawii, przyjaciel legendarnego George Zamfira. Wnętrza rzeszowskich świątyń wypełni także monumentalna muzyka chóralna, lecz także kameralne kompozycje wokalne, podobnie jak muzyka organowa związane trwale z przestrzenią sakralną.

Festiwalowe koncerty staną się dla rzeszowskich i podkarpackich melomanów ponownie okazją do obcowania z muzyką najwyższej próby twórczej i wykonawczej, przede wszystkim z dziełami największego geniusza w dziejach muzyki Jana Sebastiana Bacha, jego rówieśnika nie mniej znanego Jerzego Fryderyka Haendla i wspaniałej barokowej polifonii. Nie zabraknie także pełnej rozmachu sztuki wielkich romantyków, a także dzieł sięgających swoja historią czasów średniowiecza.

Już dzisiaj, planując czas letnich wieczorów, warto wziąć pod uwagę kolejne soboty i niedziele lipca oraz sierpnia, aby w przepięknych świątyniach naszego miasta i regionu doświadczać ubogacenia monumentalną sztuką muzyczną interpretowaną przez znakomitych artystów. Nie bez znaczenia zapewne pozostanie fakt, iż wstęp na wszystkie festiwalowe koncerty pozostanie wolny. Szczegółowy kalendarz festiwalowych koncertów zostanie podany już wkrótce.

Organizatorem festiwalu jest rzeszowska Katedra na czele z jej nowym proboszczem księdzem Krzysztofem Gołąbkiem, za program odpowiada  Rzeszowianin Marek Stefański, adiunkt Katedry Organów Akademii Muzycznej w Krakowie.

56. Muzyczny Festiwal w Łańcucie

Rzeszów, 28 marca 2017 r.

Informacja prasowa

Z tradycją w plenerze
Koncerty Muzycznego Festiwalu w Łańcucie przed Zamkiem

Koncerty plenerowe Muzycznego Festiwalu w Łańcucie rokrocznie gromadzą przed sceną 3500 miłośników klasycznych dźwięków. To wyjątkowa okazja, by wsłuchać się w muzykę w niecodziennej atmosferze. Tegoroczna, 56. edycja wydarzenia także rozpocznie się w okolicznościach przyrody i potrwa od 20 do 28 maja 2017 r.

Rezydencja Lubomirskich i Potockich zachwyca nie tylko barokowym, bogato zdobionym wnętrzem, ale także malowniczym parkiem w stylu angielskim. Zgodnie z wieloletnią tradycją dwa pierwsze koncerty zaplanowane zostały właśnie przed łańcuckim Zamkiem. Trudno bowiem znaleźć odpowiednie miejsce, które nie tylko nada koncertom urokliwego klimatu, ale także będzie wystarczająco przestronne, by pomieścić tak liczną publiczność. – Festiwal w Łańcucie to muzyczne święto nie tylko Filharmonii, nie tylko naszego regionu czy kraju, ale to wielkie muzyczne wydarzenia oceniane bardzo pozytywnie i stanowiące znaczący element w skali światowej – komentuje prof. Marta Wierzbieniec, Dyrektor Festiwalu i Filharmonii Podkarpackiej.

Opera i operetka na początek

A. W Mozart, G. Rossini, G. Verdi, G. Puccini oraz F. Lehar – mistrzowskich kompozycji oper i operetek tych kompozytorów wysłucha publiczność podczas inauguracyjnego koncertu w Łańcucie. A kto uraczy Melomanów swoim głosem? Jeden z największych barytonów świata, Andrzej Dobber, to artysta, o którego Filharmonia Podkarpacka zabiegała bardzo długo. Wokalista występuje na największych scenach świata, pod batutą wybitnych dyrygentów. Podczas koncertu inauguracyjnego 56. Muzycznego Festiwalu zaprezentuje się jako jeden z solistów koncertu inauguracyjnego. Na scenie towarzyszyć mu będzie między innymi Katarzyna Dondalska, nazwana przez Barbarę Bonney "Ósmym Cudem Świata". Artystka zachwyca zmysłowym głosem i fenomenalną techniką. Wśród solistów tego koncertu znaleźli się także Monika Ledzion-Porczyńska i Paweł Skałuba. Tego wieczoru rozbrzmiewać będzie ponadto głos Joanny Woś. Wokalistka śpiewa z niepowtarzalną lekkością i imponuje bardzo szeroką skalą. Zachowuje przy tym wyjątkowe brzmienie oraz finezyjny styl bel canto. Oprócz solistów na scenie pojawi się znana już szerokiej publiczności Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej, działająca nieprzerwanie od 1955 roku. Cały koncert poprowadzi dyrygent Sławomir Chrzanowski, dyrektor naczelny i artystyczny Filharmonii Zabrzańskiej. Wspólnie z tą Orkiestrą zagrał już przeszło 1200 koncertów na różnych estradach zarówno w kraju, jak i za granicą.

Jazz w najczystszej postaci

Ogromną sensacją tegorocznej edycji jest Ive Mendes, okrzyknięta przez krytyków „brazylijską Sade”. Wokalistka niejednokrotnie występowała w Polsce, a za każdym razem jej koncerty gromadzą rzeszę fanów. Artystka rozpoczęła karierę od występów w brazylijskich kafejkach. Szybko zdobyła fanów, a pierwszy utwór „Casticais” został bardzo pozytywnie przyjęty przez lokalną prasę. Po przeprowadzce do Londynu Ive Mendes zachwyciła swoim głosem Robinego Millara, nagrywając mu na sekretarce próbkę swoich umiejętności wokalnych. Debiutancki album Ive, wydany pod jego skrzydłami przyniósł, jej międzynarodową sławę. Diva muzyki jazzowej będzie gwiazdą drugiego wieczoru Muzycznego Festiwalu. Subtelne dźwięki połączone z charakterystycznym dla jej utworów brazylijskim klimatem wprowadzą publiczność w niezapomniany nastrój. Na scenie artystce towarzyszyć będzie zespół instrumentalistów brytyjskich. Pojawi się także lokalny akcent w postaci kwintetu smyczkowego Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej.

W sprzedaży pozostały jeszcze bilety na koncerty plenerowe 56. edycji Muzycznego Festiwalu w Łańcucie. Sprzedaż prowadzona jest w Filharmonii Podkarpackiej, MDK w Łańcucie oraz poprzez stronę internetową www.festiwallancut.pl  

56. Muzyczny Festiwal w Łańcucie

Gwiazdy - koncerty - kulisy Festiwalu

Zofia Stopińska : Z panią prof. Martą Wierzbieniec – dyrektorem Muzycznego Festiwalu w Łańcucie rozmawiamy o zbliżającej się 56. edycji tego wielkiego święta muzyki. Odbędzie się ono od 20 do 28 maja b.r. Program Festiwalu jest już gotowy, ostatnie przygotowania trwają.

Marta Wierzbieniec : Rzeczywiście, to już ostatnie przygotowania do wielkiego muzycznego święta -  myślę, że nie tylko tego regionu, województwa podkarpackiego i organizatora Festiwalu czyli Filharmonii Podkarpackiej, ale to przecież święto wszystkich, którzy w świecie muzyki przebywają. Jeszcze nie zapomnieliśmy o poprzedniej edycji, a już zbliża się 56. Myślę, że cechą wyróżniającą w pewien sposób ten festiwal, na tle innych tego typu cyklicznych wydarzeń artystycznych, jest różnorodność. Często rozmawiam z publicznością, z naszymi gośćmi, artystami, którzy biorą udział w Festiwalu, przedstawicielami mediów i krytyki muzycznej - stąd wiem, że cenią sobie tę różnorodność i zawsze są ciekawi, kto wystąpi w kolejnej edycji, wiedząc, że będzie różnorodny program. W dzisiejszym świecie, przy ogromnym dostępie, nie tylko do informacji ale także do nagrań, wszyscy jesteśmy dobrze zorientowani, co się dzieje w muzyce, ale na szczęście nic nie zastąpi koncertów i dlatego ta różnorodność na Festiwalu w Łańcucie jest oczekiwana i śmiem twierdzić, że pożądana. Oczywiście, że centrum festiwalowe stanowi sala balowa Muzeum Zamku w Łańcucie – tam narodził się Festiwal, który najpierw funkcjonował jako „Dni Muzyki Kameralnej”, a następnie został przemianowany w Muzyczny Festiwal w Łańcucie. W tejże sali balowej, przepięknej i absolutnie wyjątkowej na skalę światową, słuchać będziemy muzyki kameralnej. Wystąpi tam w tym roku między innymi: Orkiestra Kameralna z Wiednia. Wysłuchamy koncertu Apollon Musagete Quartett , zespół tworzą znakomici młodzi muzycy, którzy występują z ogromnym powodzeniem na całym świecie. Będziemy mogli wysłuchać wspaniałych, artystycznych kreacji Ivana Monigettiego, któremu towarzyszyć będzie Orkiestra Kameralna Wratislavia pod dyrekcją Jana Staniendy. Będzie także wybitna pianistka Dina Yoffe – laureatka Konkursu Chopinowskiego  i jurorka tego konkursu. Dina Yoffe zaprezentuje nie tylko utwory Fryderyka Chopina.

Z. S.  : Te koncerty stanowić będą środkowe ogniwo 56. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie, ale nikt sobie nie wyobraża innego początku jak koncert w plenerze.

M. W. : Taka inauguracja związana jest zawsze z ryzykiem – chodzi tu przede wszystkim o pogodę, ale zawsze jestem optymistką i uważam, że na pewno wszystko się uda i pogoda będzie nam sprzyjać. Wykonawcy Gali Gwiazd wspaniali, a w repertuarze arie i duety ze znanych oper m.in. : Verdiego, Pucciniego i  Moniuszki. Cieszę się, że udało się w tym roku zaprosić Andrzeja Dobbera, który jest artystą niezwykle zajętym, bo koncertuje na całym świecie. Tak się złożyło, że podczas trwania Festiwalu w Łańcucie, będzie w Polsce i może u nas wystąpić.  Wystąpią wspaniałe sopranistki – Katarzyna Dondalska i Joanna Woś. Będziemy gościć także Monikę Ledzion i Pawła Skałubę. To wybitni polscy wykonawcy, znani także na świecie, gdzie są ambasadorami naszej kultury i tradycji. Wielka radość, że możemy ich gościć na inauguracji wielkiego muzycznego święta muzyki w Łańcucie, którego organizatorem jest Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego w Rzeszowie.                                                                                                                                                                                         Od kilku lat, także drugi koncert łańcuckiego Festiwalu odbywa się także w plenerze. Ive Mendes – wybitna gwiazda innego gatunku muzyki, ale przecież muzyka, to tak obszerna, pojemna dziedzina, że ważne jest, abyśmy mówili o jakości wykonania, o dobrej muzyce, która czasem zahacza o różne kręgi. Proszę zauważyć, że coś, o czym mówiliśmy 20 – 30 lat temu, że jest nowatorskie, innowacyjne, że nie wiadomo, czy to można zaliczyć do muzyki klasycznej, to dzisiaj jest już klasyką. Podkreślam często, że na Festiwalu zapraszamy Państwa do słuchania muzyki ważnej.

Z. S. : Trzecim miejscem koncertów jest sala Filharmonii Podkarpackiej, bo tam na koncert może przyjść o wiele więcej osób niż do sali balowej.

M. W. : To już także wieloletnia tradycja, że przynajmniej jeden z koncertów festiwalowych odbywa się w Filharmonii Podkarpackiej, a w tym roku odbędą się dwa – w piątek i w sobotę, na zakończenie Festiwalu. 26 maja wystąpi wybitna pianistka Gabriela Montero, o którą zabiegaliśmy już od dawna. Pani Montero wykona nie tylko znane utwory Schuberta i Schumanna, które ma w repertuarze wielu pianistów, ale w drugiej części koncertu będzie improwizować. Gabriela Montero znana jest bowiem na świecie z nieprawdopodobnych możliwości improwizacji, jest genialną improwizatorką i bardzo ciekawi jesteśmy tego koncertu. Mówimy, że żadnego koncertu nie da się powtórzyć identycznie i na ten temat można mówić bardzo długo. Gdy mówimy o improwizacji, to już nie ma nawet cienia wątpliwości, że coś będzie tak samo. Będzie to niepowtarzalny wieczór – jeden jedyny. Koncert finałowy, to wielkie przedsięwzięcie. Wypełni go IX Symfonia d-moll op. 125Ludwiga van Beethovena. Będzie oczywiście czwórka solistów, w tym Robert Gierlach, który jak Państwo doskonale wiedzą wywodzi się właśnie z naszego regionu, będzie Chór Filharmonii Narodowej w Warszawie i Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie, a dyrygować będzie Massimiliano Caldi.  Będzie to wielki finał Festiwalu, ale to właściwie jeszcze nie będzie koniec, bowiem wszyscy lubią bisy i my jako organizatorzy, też zaproponowaliśmy Państwu koncert, który zatytułowany został „Koncert na bis”. Ten wieczór odbędzie się w Łańcucie, w sali Hotelu Sokół. Wystąpi wspaniały pianista Janusz Olejniczak, a towarzyszyć mu będzie big band złożony ze studentów i absolwentów Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

Z. S. : Później będzie czas na podsumowania, refleksje i trzeba będzie pomyśleć o Festiwalu w przyszłym roku.

M. W. : Nie ukrywam, że Festiwal na 2018 rok mamy w znacznej części już zaplanowany, ale to nie oznacza, że nie jesteśmy otwarci na różne propozycje – także Państwa sugestie. Zawsze z wielką uwagą czytam maile, listy, odbieram telefony, które dzwonią w tej sprawie. Utwory, które Państwo zaproponowali pojawią się zarówno w programie Festiwalu w przyszłym roku, jak i w nowym sezonie koncertowym.

Z. S. : Mam w ręku program całego Festiwalu, gdzie są wymienione nie tylko utwory, wykonawcy i miejsca koncertów, ale także ceny biletów. Trudno powiedzieć, że bilety są tanie, bo dla każdego słowo tanie,  będzie oznaczało inną kwotę, ale myślę, że każdy może wygospodarować pieniądze na jeden lub dwa koncerty.

M. W. : Powiem w wielkim skrócie, że cena biletów zależy od dotacji, jaką otrzymuje Festiwal. Im dotacja większa, tym bilety mogą być tańsze. Musimy się zmieścić w zaplanowanym budżecie i zdobyć pieniądze, a więc i sponsorzy i dotacje są tu niezwykle cenne, bo dzięki nim możemy obniżyć ceny biletów. Zdaję sobie sprawę, że wiele jest osób, dla których każdy wydatek rzędu 10 czy 15 złotych jest już problemem, żeby kupić bilet do Filharmonii. Festiwal jest raz w roku i można sobie wcześniej zaplanować czas i pieniądze. Co roku zabiegam o to, żeby bilety były coraz tańsze. Bardzo dziękuję tym, którzy przyznali nam dotacje, bo bez nich nie byłoby Festiwalu i biletów w przystępnych cenach. Nie byłoby także wspaniałych artystów. Bardzo dziękuję przede wszystkim władzom Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego – Panu Marszałkowi, Zarządowi, Sejmikowi – za przyznaną nam dotację. Bardzo dziękuję Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za znaczące wsparcie jakie Festiwal otrzymał. Wdzięczność tę kieruję nie tylko w imieniu organizatora Festiwalu, ale także w imieniu Państwa – publiczności. Ogromnie dziękuję wszystkim sponsorom, mecenasom i darczyńcom Festiwalu. Będę chciała wszystkich wymienić, jak już zamkniemy listę, bo nie ukrywam, że jeszcze ciągle poszukujemy pieniędzy. Gorąco dziękuję władzom Miasta Łańcuta i Panu Burmistrzowi, władzom Miasta Rzeszowa i Panu Prezydentowi, za bardzo znaczące dla nas dotacje. Dla nas każda złotówka jest ważna. Współpracujemy przy organizacji Festiwalu z Muzeum – Zamkiem w Łańcucie. Ukłony kieruję w stronę wszystkich pracowników łańcuckiego Zamku na czele z Panem Dyrektorem. Dziękuję za wszelką pomoc, wyrozumiałość, życzliwość, no i przede wszystkim za znakomitą współpracę.       

56. Muzyczny Festiwal w Łańcucie rozpoczynamy 20 maja wielkim plenerowym koncertem – Galą Operową przed Zamkiem, a kończymy w Filharmonii Podkarpackiej 27 maja IX Symfonią Ludwiga van Beethovena, w następnym dniu mamy jeszcze „Koncert na bis” w Łańcucie - z Januszem Olejniczakiem. Serdecznie zapraszam.

Z prof. Martą Wierzbieniec - dyrektorem 56. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie rozmawiała Zofia Stopińska 24 marca 2017 roku

Wiosenna Edycja Krośnieńskich Spotkań Teatralnych

W Krośnie muzyka klasyczna rozbrzmiewa najczęściej w Zespole Szkół Muzycznych im. I.J. Paderewskiego. Warto także odwiedzić stronę internetową tej szkoły i zapoznać się  m.in. z osiągnięciami jej uczniów na różnych muzycznych konkursach ogólnopolskich i regionalnych. 

Wielu milośników muzyki klasycznej interesuje się także teatrem i dlatego postanowiłam opublikować program Wiosennej Edycji Krośnieńskich Spotkań Teatralnych, organizowanych już po raz XXXIX przez Regionalne Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie.

Marcin Kopczyński - mistrz MFP w Sanoku

Zofia Stopińska : W gronie mistrzów XII Międzynarodowego Forum Pianistycznego "Bieszczady bez granic..." jest także polski kompozytor Marcin Kopczyński. Zastanawiałam się, co robi kompozytor na festiwalu dla młodych pianistów i dlatego  rozmawiamy z panem Marcinem Kopczyńskim tuż po zajęciach. Proszę powiedzieć, kto uczestniczył w tych zająciach i jak one przebiegały.

Marcin Kopczyński : Prowadziłem warsztaty dla młodych adeptów kompozycji w połączniu z wykładem. Pokazywałem jakie są metody komponowania od strony warsztatu kompozytorskiego. Na Forum Pianistycznym jestem już po raz trzeci. Organizatorzy zapraszają mnie z pewnością dlatego, że piszę dużo utworów na fortepian. Podczas wieczornego koncertu  zostanie wykonany między innymi mój utwór Concertino „Temblores del corazon” czyli „Drżenie serc” na 4 ręce i orkiestrę smyczkową op. 76. To jest część całej trasy koncertowej. Ten utwór został już wykonany w czterech miejscach: w Brześciu na Białorusi, w Bydgoszczy, w Mielcu i w Krakowie, a jeszcze trzy razy będzie grany.  Dzisiaj przy fortepianie zasiądą dwaj uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej w Sanoku – Mateusz Putyra i Bartosz Jarosz. Spotkaliśmy dwie godziny temu po raz pierwszy i usłyszałem jak interpretują partie fortepianu. Grają zupełnie inaczej niż ja z kolegą. Muszę się do tej nowej wersji przyzwyczaić. W sumie moje Concertino zostanie wykonane siedem razy. W dzisiejszych czasach dla kompozytora to wielka sprawa. Bardzo się cieszę, że organizatorzy zamówili u mnie ten utwór. Cztery lata temu podczas Forum odbyło się prawykonanie innego mojego utworu na fortepian i orkiestrę.

Z. S. : Dlaczego nazwał Pan ten utwór Concertino, a nie Koncert?

M. K. : Jest to mała forma koncertowa. Utwór trwa około dziewięć minut, a do tego jest to utwór koncertujący w sensie takim nawet barokowym, bo partie pianistów ze sobą dialogują, współzawodniczą i wchodzą w różne relacje z orkiestrą. Grają w tutti z orkiestrą, czasami orkiestra akompaniuje, a czasem jest na pierwszym planie. Forma jest mała – stąd nie koncert, tylko concertino.

Z. S. : Wielu kompozytorów tworzy z potrzeby serca, bez względu na to czy utwór zostanie wkrótce wykonany, czy też partytura powędruje na półkę lub do szuflady i będzie czekała aż ktoś po nią sięgnie. Znam twórców którym potrzebne jest zamówienie i wyznaczony termin prawykonania. Jak Pan komponuje?

M. K. : Zastanawiam się co powiedzieć. Zamówienie i wyznaczony termin są ważne, ale ja wiele utworów piszę też bez zamówienia - z potrzeby serca. Bardzo często wykonawcy proszą o jakiś utwór i spełniam ich życzenie najczęściej bez żadnego honorarium, bo na szczęście żyję z pracy pedagogicznej w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy i w Szkole Muzycznej w Inowrocławiu. Działam na wielu polach muzycznych, bo jeszcze jestem organistą i gram w moim rodzinnym mieście, w Parafii św. Jadwigi. Kompozytorem jest się wtedy, kiedy przychodzi inspiracja i się tworzy. Na co dzień nie żyjemy w oderwaniu od rzeczywistości, bo w większości mamy rodziny – ja mam wspaniałą żonę i troje dzieci, które chodzą do szkoły i trzeba je dopilnować – jak to w życiu, ale na komponowanie zawsze czas się znajduje. Pomysły przychodzą i to nie jest zależne od kompozytora. Czasem nawet jak się ma najwięcej pracy, jakieś egzaminy, dużo grania, czy akompaniowania – przychodzą pomysły i trzeba je zapisać w pierwszej wolnej chwili. Jest taka wewnętrzna potrzeba. Komponowanie to moja wielka pasja i przyjemność zarazem.

Z. S. ; Działa Pan w swoim rodzinnym Inowrocławiu i pobliskich miastach bardzo aktywnie.

M. K. : Mam także wiele wykonań w moim regionie – w Inowrocławiu, w Bydgoszczy i innych miastach, ale ostatnio coraz więcej też grane są moje utwory w odległych miastach w Polsce a także za granicą. Bardzo mnie to cieszy, że coraz więcej i coraz częściej moje utwory są wykonywane. Kompozytorów jest wielu i trudno jest zaistnieć. Na Forum w Sanoku mój utwór usłyszy kilkaset osób i będąc na koncercie poznam też wiele wspaniałych osób. Na stronie Forum są nawet zamieszczone nuty mojego utworu. Jak ktoś chce, może sobie wydrukować  i grać. Ja zawsze chętnie udostępniam nuty do wykonań koncertowych, czy do nagrań. Czuję się kompozytorem spełnionym.

Z. S. : Prowadząc tak ożywioną działalność, nie ma Pan chyba wiele czasu dla rodziny i na komponowanie.

M. K. : Bardzo lubię to co robię. To wielka frajda grać z instrumentalistami, czy wokalistami. Często też wykonuję swoje utwory jako akompaniator. Najwięcej czasu na komponowanie mam rano. Żona idzie do szkoły, bo tam pracuje, dzieci też idą do szkoły, a wtedy ja mam czas aby coś, co już jest w głowie zapisać. Staram się wykorzystywać każdą chwilę, żyć pełnią życia, pracować, być aktywnym – to też sprawia mi radość.

Z. S. : Będąc organistą musi Pan także być dyspozycyjny i na wielu uroczystościach obecny. Sądzę, że kontakt z tak pięknym instrumentem jak organy ma wpływ na Pana twórczość.

M. K. : Oczywiście. Dlatego powstało wiele kompozycji sakralnych, na przykład na głos i organy. Nurt muzyki sakralnej jest ważny w mojej twórczości.

Z. S. : Jaki instrument ma Pan do dyspozycji?

M. K. : Gram na instrumencie elektronicznym, ale są to organy wysokiej klasy, bardzo dobrze dobrane do wnętrza kościoła. Z powodzeniem można na nim wykonywać koncerty i dosyć często organizujemy zarówno recitale organowe, jak i koncerty kameralne. Sporo czasu spędzam także przy organach.

Z. S. : Czy zostanie Pan w Sanoku do zakończenia Forum?

M. K. : Bardzo bym chciał, ale nie mogę. Grałem podczas dwóch koncertów w Mielcu i w Krakowie, dzisiaj usiądę i posłucham koncertu w Sanoku i jutro z rana wracam do domu, gdzie czeka na mnie mnóstwo różnych obowiązków. Z wielką przyjemnością posłuchałbym kolejnych koncertów.

Z. S. : Na szczęście każdy koncert jest inny. Nie można identycznie wykonać utworu kilka razy.

M. K. : Muzyka na żywo jest nie do zastąpienia. Graliśmy cztery razy te same utwory i za każdym razem było troszeczkę inaczej. Dzisiaj będzie jeszcze inaczej.

Z. S. : Kiedy wczoraj umawialiśmy się na spotkanie, zastanawiał się Pan ile osób zainteresują zajęcia z kompozycji.

M. K. : Nie spodziewałem się takiego zainteresowania. Przyszło około trzydzieści osób w rożnym wieku: dzieci i młodzież , oraz nauczyciele. Była też spora grupa rodziców towarzyszących swym pociechom. Byli zainteresowani jak komponuję, pokazywali swoje pierwsze utwory. Dużo mówiłem i grałem. Trzy godziny minęły bardzo szybko. Mam nadzieję na kolejne zaproszenia na Międzynarodowe Forum Pianistyczne do Sanoka. Poznałem to wielu wspaniałych ludzi, atmosfera forum jest niezwykle inspirująca.   Przekonałem się, że żyjący kompozytor też się może na coś przydać. To bardzo ciekawa i dobrze zorganizowana impreza. Całe środowisko jest bardzo życzliwe, a Sanok to bardzo piękne miasto.

 Z kompozytorem Marcinem Kopczyńskim rozmawiała Zofia Stopińska - 08.02.2017r.

 

 

Rekordy na Forum w Sanoku

Dzisiaj o 19.00 w Sanockim Domu Kultury rozpoczyna się Gala Finałowa XII Międzynarodowego Forum Pianistycznego "Bieszczady bez granic...". Koncert zatytułowany został "Od Bacha do Schnittke - koncerty fortepianowe". Oprócz wymienionych kompozytorów zabrzmią dzieła: Dymitra Bortniańskiego, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Fryderyka Chopina, Konstantego Vileńskyego i Mirosława Skoryka. Solistom - młodym pianistom towarzyszyć będzie Lwowska Narodowa Orkiestra Kameralna "Akademia" pod batutą Igora Pylatyuka. Dowiemy się także, kto otrzyma w tym roku "Złote Parnasy"  i inne liczne nagrody. O tegorocznej edycji rozmawiam z prof. Jarosławem Drzewieckim - Prezesem Podkarpackiej Fundacji Rozwoju Kultury, która jest głównym organizatorem Forum.

Zofia Stopińska : Tegoroczne Forum jest pod wieloma względami rekordowe.

Jarosław Drzewiecki: Nie chodzi nam o bicie rekordów, ale ta informacja jest dla nas bardzo ważna, bo daje nam poczucie potrzeby, że to co robimy ma sens. Odzew wśród młodych ludzi jest bardzo duży i z roku na rok mamy coraz więcej uczestników. W tym roku mamy prawie czterystu uczestników. To jest już naprawdę dużo. Staraliśmy się dbać o to, żeby zostały spełnione ich oczekiwania, co nie jest takie łatwe, bo każdy ma inny próg potrzeb i nasi znakomici mistrzowie spełniają te oczekiwania.

Z. S. : Uczą się na Forum młodzi pianiści, ale także uczą się ich nauczyciele.

J. D. : Stworzyliśmy pewien system edukacji alternatywnej ( tak to nazwałem). Pedagodzy uczą się w Mistrzowskiej Szkole Pedagogiki Fortepianowej i później ci pedagodzy mają szanse zaistnieć na Międzynarodowym  Konkursie dla Pedagogów, który odbywa się corocznie w kwietniu w Warszawie. Ci najlepsi, wyłonieni w drodze konkursu, są później zapraszani jako wykładowcy do prowadzenia kursów i mamy liczne przykłady takiej działalności. W Sanoku, ci pedagodzy uczestniczą, w ramach swojej pracy, w jury konkursu pianistycznego "Młody Wirtuoz", który stał się już na tyle popularny, że w tym roku 150-ciu uczestników walczyło o palmę "Złotego Wirtuoza". Ten konkurs stał się niełatwym przedsięwzięciem organizacyjnym, ale sprawia nam ogromną satysfakcję, gdy widzimy uśmiechniete buzie i ogromny zapał w oczach tych młodych ludzi. Taki ma być sens tego konkursu - ma ich wspierać, dawać im siły i upewniać ich, że to co robią jest dobre i właściwe. Z tym przesłaniem pojadą do swoich miast nie tylko w Polsce, ale także na świecie, bo proszę sobie wyobrazić, że byli uczestnicy z Japonii, z Chin, z Chile, czy Kirgizji. Ci ostatni, lecieli trzema samolotami, dwoma autobusami do Sanoka. To jest pewna ofiara, którą podejmują rodzice dla dobra swoich dzieci, ale również dla dobra współpracy i poznania się wzajemnego. Myślę, że tu Polska jest znakomitym przykładem i dobrym pomostem między światem artystycznym Zachodu i Wschodu.

Z. S. : Przez te kilka dni Sanok jest stolicą muzyki fortepianowej na świecie.

J. D. : Nasze Forum ma kilka płaszczyzn. Jedną z nich jest "Mistrzowska Szkoła Pedagogiki Fortepianowej", która zawiera w sobie konkurs dla dzieci do lat 13-tu, ale Forum obejmuje także ogromną ilość koncertów, a młodzi pianiści mają wykłady i seminaria, kursy improwizacji i kameralistyki wokalnej oraz instrumentalnej. Mamy dwie orkiestry, które występują na Słowacji, Białorusi i w wielu miastach w Polsce, a solistami są uczestnicy. Są to cykle koncertów od baroku do utworów współczesnych. Te koncerty są wielką szansą dla kilkudziesięciu młodych pianistów zagrania z orkiestrą. To ważne doświadczenie, wielka przyjemność dla tych młodych. Dbamy także o to by na naszym Forum były dwa ważne filary - zdrowia i biznesu. Mówiłem już wiele razy, jak ważne jest abyśmy zwracali uwagę na postawę, aby za parę lat nie było problemów z kręgosłupem. W tej dziedzinie nawiązaliśmy współpracę z kliniką, która się nazywa "LIRA". To jest chyba jedyna klinika w Europie zajmująca się leczeniem i rehabilitacją artystów. Specjaliści z tej kliniki są na Forum - leczą, codziennie ćwiczą z młodymi pianistami, są masaże rehabilitacyjne. Podczas pierwszych zajęć przed laty, ponad 70 procent uczestników miało już problemy zdrowotne. Można powiedzieć, że dzisiaj ten procent jest mniejszy, bo około 50 procent uczestników zgłasza się z dolegliwościami, ale caly czas trzeba zwracać uwagę na postawę przy instrumencie. Drugi filar to jest biznes. Trzeba umieć się znaleźć w dzisiejszym świecie, bo samo granie na instrumencie, to już dzisiaj zdecydowanie za mało. Mamy świetnych specjalistów, którzy uczą młodych ludzi, jak się zaprezentować przed organizatorami koncertów i różnych wydarzeń artystycznych.

Z. S. : Lista nagród dla uczestników Forum w postaci koncertów jest naprawdę długa.

J. D. : Najlepsi z najlepszych mogą na danym etapie podołać takim zadaniom. Rada Programowa Forum, której przewodniczę, wybiera takich kandydatów, aby te nagrody były im potrzebne. Będą koncertowali w wielu miastach Polski, ale także na Litwie, Ukrainie, Slowacji i Rosji.

Z. S. : Uczestnicy wyjadą z zapałem do dalszej pracy, a organizatorzy muszą już myśleć o następnej edycji, aby była ona równie atrakcyjna i udana.

J. D. : My już pracujemy nad XIII Międzynarodowym Forum Pianistycznym "Bieszczady bez granic...". Mamy już nowe pomysły. Forum musi się rozwijać, musi być coraz doskonalsze, bo tego wymagają od nas uczestnicy, mistrzowie, publiczność przychodząca na koncerty - wszyscy.

Z prof. Jarosławem Drzewieckim - prezesem Podkarpackiej Fundacji Rozwoju Kultury i przewodniczącym Rady Programowej Forum, rozmawiała Zofia Stopińska ( 10.02.2017r.)

Program 56 Muzycznego Festiwalu w Łańcucie

Znamy program 56. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie. W kasie Filharmonii Podkarpackiej można kupić bilety i karnety

Inauguracja 56. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie – „Gala Gwiazd” 20 maja 2017r. godz. 19:00 plener

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej

Sławomir CHRZANOWSKI – dyrygent

Katarzyna DONDALSKA – sopran

Joanna WOŚ – sopran

Monika LEDZION - mezzosopran

Paweł SKAŁUBA – tenor

Andrzej DOBBER – baryton

W programie:

Najsłynniejsze arie i duety z dzieł operowych i operetkowych :

W.A. Mozarta, G. Rossiniego, G. Verdiego, G. Pucciniego, F. Lehara             cena: 60 zł

21  maja 2017r. godz. 19:00 plener

Ive MENDES – diva muzyki jazzowej (bossa nova)

Zespół Instrumentalistów brytyjskich ,

Kwintet smyczkowy Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Podkarpackiej              cena: 60 zł

22  maja 2017r. godz. 19:00, sala balowa

APOLLON MUSAGETE QUARTETT

W programie:

J.  Haydn – Kwartet smyczkowy op. 64 nr 5

K.Penderecki – Kwartet smyczkowy nr 3 „Kartka z niezapisanego dziennika”  

E. Grieg – Kwartet smyczkowy nr 1 g-moll, op. 27                                               cena: 40 zł

       

23  maja 2017r. godz. 19:00, sala balowa

Wiedeńska Orkiestra Kameralna

Michael MACIASZCZYK – dyrygent/skrzypce

W programie:

J. Haydn – Symfonia nr 82

W.A. Mozart – Koncert skrzypcowy A-dur KV. 219

J. Haydn – Symfonia nr 88                                                                                  cena: 60 zł

24  maja 2017r. godz. 19:00, sala balowa

Dina YOFFE – fortepian

W programie:

L. van Beethoven – Sonata nr 16 G-dur op. 31 nr 1

J. Brahms – Fantazje op. 116

F. Chopin – Nokturn Es-dur op. 55 nr 2

F. Chopin – III Sonata h-moll op. 58                                                                   cena: 40 zł

25  maja 2017r. godz. 19:00, sala balowa

Orkiestra Kameralna Wratislavia

Jan STANIENDA - dyrygent

Ivan MONIGHETTI – wiolonczela

W programie:

G. Ph. Telemann - Suita Don Kichot 

L. Boccherini - Koncert wiolonczelowy D-dur G.479 

A. Vivaldi - Koncert wiolonczelowy G-dur RV 413 

G. Rossini - I Sonata a quattro G-dur 

A. Dvořák - Serenada na smyczki E-dur op. 22                                                       cena: 60 zł

26  maja 2017r. godz. 19:00, sala FP

Gabriela MONTERO – fortepian

W programie:

F. Schubert – „Four Impromptus, op. 90, D. 899”

R. Schumann – „Karnawał” op. 9

G. Montero - Improvisations                                                                                     cena: 40 zł

27  maja 2017r. godz. 19:00, sala FP

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej

Chór Filharmonii Narodowej

Massimiliano CALDI – dyrygent

Soliści:

Magdalena SCHABOWSKA – sopran

Agnieszka MAKÓWKA – alt

Tomasz KUK – tenor

Robert GIERLACH - baryton

W programie:

L. van Beethoven – IX Symfonia d-moll op. 25                                             cena: 40 zł

KONCERT NA BIS 28 maja 2017r. godz. 20:00, Hotel Sokół w Łańcucie

CHOPIN UNIVERSITY OF MUSIC BIG BAND

Janusz OLEJNICZAK – fortepian                                                                        cena: 40 zł

***

KARNET: 320 zł (8 koncertów)

Poza karnetem tylko 28 maja 2017r.

 

 

Z prof. Andrzejem Tatarskim o MFP w Sanoku

 

Zapraszam na spotkanie z prof. Andrzejem Tatarskim - jednym z mistrzów trwającego w Sanoku XIII Międzynarodowego Forum Pianistycznego "Bieszczady bez granic..". Artysta jest wybitnym pianistą wykształconym w Poznaniu i Paryżu. Od szeregu lat prowadzi intensywną działalność artystyczną jako solista i kameralista.  Występował w wielu krajach Europy, Ameryki i Azji. W zróżnicowanym i rozległym repertuarze solowym i kameralnym pianisty znaczącą rolę odgrywają utwory kompozytorów polskich XIX i XX wieku. Artysta dokonał także wielu prawykonań utworów współczesnych. 

Zofia Stopińska : Wspiera Pan swoim autorytetem, wiedzą i doświadczeniem Międzynarodowe Forum Pianistyczne „Bieszczady bez granic…” już od kilku lat. 

Andrzej Tatarski : Jestem tutaj po raz szósty, a jak wiadomo Forum odbywa się w tym roku po raz dwunasty. Co prawda prof. Jarosław Drzewiecki – szef tego Forum (mój absolwent, czym się szczycę), zapraszał mnie już dużo wcześniej, ale zwykle na przełomie stycznia i lutego miałem egzaminy oraz jakieś koncerty. Zaplanowałem sobie wcześniej czas i przyjechałem po raz pierwszy w 2012 roku. Moja żona także została zaproszona, aby poprowadzić koncerty. Zakochaliśmy się w Forum, a także w Sanoku i od tego czasu byliśmy tu co roku.  

Z. S. : Możemy porozmawiać tylko dlatego, że jest przerwa w koncercie, ponieważ cały czas ma Pan wypełniony. 

A. T. : To dlatego, że program jest bardzo bogaty, bo nie wiem czy jest gdzieś tak szeroko rozplanowana impreza. Głównie jest to kurs mistrzowski dla młodych i nawet dojrzałych pianistów, bo uczestnikami są także często koncertujący już pianiści. Kurs prowadzą znakomici pedagodzy z całego świata – wymienię tylko kilku: prof. Andrzej Jasiński, prof. Eugen Indjic, prof. Akiko Ebi, była prof. Katarzyna Popova – Zydroń  i wielu innych. Podziwiam także wielką rozpiętość koncertów w Sanoku, na Podkarpaciu, w wielu odległych miastach w Polsce, a także za granicą – na Ukrainie i Słowacji. Młodzi pianiści mają okazję zagrania z orkiestrą. W tym roku mamy dwie orkiestry – ze Lwowa i z Bydgoszczy. Od jakiegoś czasu jest „Mistrzowskie Studium Pedagogiki Fortepianowej” na które przyjeżdżają nauczyciele fortepianu z całej Polski i nie tylko. Są dla nich wykłady związane z muzyką fortepianową, ale nie tylko, bo  dowiadują się tutaj także wiele na temat zdrowia pianistów – czyli odpowiedniej postawy przy fortepianie. Za nami już także Międzynarodowy Konkurs nazwany „Młody wirtuoz”. Pierwsza edycja odbyła się jak byłem tutaj po raz pierwszy. Było wówczas bardzo skromnie, bo wzięło w nim udział ponad dwadzieścia osób i było to pomyślane głównie dla miejscowych dzieci, żeby ich zachęcić do grania, do dłuższego ćwiczenia. Bardzo szybko dowiedzieli  się o tym konkursie nauczyciele i dzieci. W tym roku mieliśmy ponad 150-ciu uczestników z Polski i zagranicy. Trzeba było powołać trzy niezależne komisje: ja przewodniczyłem jednej i byłem koordynatorem całego konkursu. A co jest ciekawe – jurorami byli pianiści - pedagodzy, którzy są tutaj na kursie i mają okazję przekonać się jak się ocenia podczas konkursu, na co trzeba zwracać uwagę. Jest to fantastyczny nurt Forum. 

Z. S. : Pana działalność koncentruje się wokół pedagogiki, ale to nie oznacza chyba, że zrezygnował Pan z działalności artystycznej.  

A. T. : Ciągle udaje mi się to godzić, chociaż nie tylko mam klasę w Akademii Muzycznej w Poznaniu. Prowadzę także wiele kursów mistrzowskich i warsztatów w różnych szkołach w Polsce i za granicą, ale ciągle bardzo lubię grać i często nawet siadam do fortepianu w czasie wykładów. Wczoraj mówiłem podczas wykładu o używaniu pedału, o barwie w muzyce fortepianowej XX wieku. Mówiłem, a potem zasiadłem do fortepianu, aby wszystko pokazać na przykładzie utworów i na zakończenie zagralem jeszcze dwa utwory, żeby zamknąć całość. 

Z. S. : Przez długie lata fascynowała Pana muzyka kameralna. Czy starcza Panu czasu na czynne na zajmowanie się muzyką kameralną? 

A. T. : Jest to jedna z  moich ulubionych form, często żartuję, że los mnie pokarał, bo ostatnio głównie gram repertuar solowy. Wszyscy się dziwią, co ja wygaduję, bo ambicją większości pianistów jest granie solo. Ja przez lata grałem mnóstwo muzyki kameralnej – niezliczone ilości koncertów i utworów kameralnych wykonałem. Mogę powiedzieć, że nie ma instrumentu z którym bym nie grał. Różne były także składy zespołów – od duetu poczynając, aż po kwintety sekstety. Występowałem z wieloma muzykami najwyższych lotów. Muzyka kameralna daje mi wiele satysfakcji.  

Z. S. : Mam nadzieję, że będzie Pan uczestniczył także w kolejnych edycjach Forum w Sanoku. 

A. T. : Oczywiście. To już jest wpisane w mój życiorys, a także w życiorys mojej żony, która też jest muzykiem. Nie jest wprawdzie pianistką, ale dobrze gra na fortepianie i czasami jak się spotykamy z przyjaciółmi, to gramy na cztery ręce. W Sanoku zwykle prowadzi koncerty i pomaga w różnych merytorycznych sprawach. W tym roku nie mogła przyjechać ze względów zdrowotnych, natomiast mamy już wpisaną do kalendarza następną edycję Forum. Dwa, albo trzy lata temu miałem kurs w ramach programu Erasmus polegającego na międzynarodowej wymianie studenckiej i pedagogicznej – prowadziłem ten kurs w Hiszpanii. Powiedziałem prof. Drzewieckiemu, że nie pojadę w tym roku do Sanoka, bo muszę być w Hiszpanii.  Skończyło się na tym, że przyjechałem na cztery dni do Sanoka, a później różnymi samolotami, przez Warszawę i Paryż pojechałem do Hiszpanii. Byłem na obydwu imprezach. W Sanoku jest niepowtarzalna atmosfera pracy, zawsze mam dużo lekcji z młodymi pianistami, ale często na te lekcje przychodzą także ich koledzy, żeby się uczyć słuchając. Jest to bardzo piękne. 

Z. S. : W tym roku rozpoczął Pan zajęcia przed oficjalną inauguracją. 

A. T. : Inauguracja była w niedzielę wieczorem, a ja już od rana miałem lekcje pokazowe , studentów mam dużo i chcę każdemu poświęcić maksymalną ilość czasu. Bardzo lubię pracować z młodzieżą i zapewniam panią, że jak tylko będę zdrowy, to zobaczymy się za rok na XIII Międzynarodowym Forum Pianistycznym „Bieszczady bez granic…”.

Z prof. Andrzejem Tatarskim rozmawiała Zofia Stopińska 8 lutego 2017r.

 

Subskrybuj to źródło RSS