relacje

Niezapomniany wieczór

Z pewnością można powiedzieć o wydarzeniu, które odbyło się 1 lutego 2026 roku w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, że to był nizapomniany wieczór. Sala wypwełniła się prawie do ostatniego miejsca.  
Magnesem byli znakomici pianiści: Philippe Giusiano i Indré Eugenija Želvyté (prywatnie małżeństwo).

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano Indre i Philippe 2Indré Želvyté Giusiano i Philippe Giusiano - koncert w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie 1 lutego 2026 roku, fot. WDK Rzeszów

Francuski pianista Philippe Giusiano, urodzony 8 stycznia 1973 roku w Marsylii, jest dobrze znany polskim melomanom, bowiem jest zwycięzcą XIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie w 1995 roku. Wcześniej zdobywał nagrody w innych znanych konkursach, ale jak sam wielokrotnie podkreślał, sukces w Konkursie Chopinowskim otworzył mu drogę do najważniejszych sal koncertowych świata.
Odbył liczne tournée po Niemczech, Japinii, Austrii, Polsce, Rosji, Włoszech, Portugalii, Maroku, Danii, Litwie, Hiszapnii Brazylii, Kanadzie i Bliskim Wschodzie.
Artysta prowadzi także działalność pedagogiczną m.in. często zapraszany jest na kursy i warsztaty w Polsce i Japonii.
W 2012 roku Philippe Giusiano został odznaczony Medalem Miasta Marsylii za zasługi dla życia kulturalnego swojego rodzinnego miasta, a w 2023 roku został uhonorowany tytułem Ambasadora Polskiej Kultury przez Polskę za promowanie polskij muzyki i kultury na świecie.

Litewska pianistka i muzykolog Indré Eugenija Želvyté kształciła się w Litewskiej Akademii Muzyki i Teatru, później w Konserwatorium w Sankt Petersburgu, a w 2014 roku obroniła doktorat na Uniwersytecie Paryskim Sorbona w dziedzinie muzyki i muzykologii. Koncertuje w prestiżowych salach koncertowych na świecie i zapraszana jest na ważne festiwale w Austrii, Polsce i Francji.

Od kilkunastu lat na przełomie stycznia i lutego Indré Želvyté Giusiano i Philippe Giusiano goszczą w Sanoku jako mistrzowie Międzynarodowego Forum Pianistycznego „Bieszczady bez granic”.

WDK Rzeszów 01.02. 2026 Trio

Bardzo piękny i ciekawy był także program koncertu. Na początku była niespodzianka, bo mieliśmy okazję wysłuchać przepięknej krótkiej miniatury Siergieja Rachmaninowa na 6 rąk, a przy fortepianie zasiadł także 16 –letni syn państwa Giusiano.
W pierwszej części usłyszeliśmy jeszcze zachwycająco wykonane dwa utwory na cztery ręce w wykonaniu Indré Želvyté (partia I) i Philippe Giusiano (partia II). Chorał „Jesu, Joy of Mari’s Desiring” ("Jezu radości mego pragnienia") z Kantaty BWV 147 skomponowanej przez Johanna Sebastiana Bacha na święto Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, a później romantyczna i pełna kontrastów „Fantazja f-moll D 940 Franza Schuberta. Ten utwór skomponowany został w 1848 roku i zadedykowany uczennicy kompozytora, węgierskiej szlachciance Caroline Estehazy, wielkiej miłości Schuberta. Caroline wprawdzie odwzajemniała uczucie, ale pozycja społeczna kompozytora uniemożliwiała nadanie mu treści.

WDK Rzeszów 01.02.2026 Giusiano przy fortepianiePhilippe Giusiano - fortepian. koncert  1 lutego 2026 roku w Rzeszowie,fot.WDK Rzeszow

W części drugiej Philippe Giusiano wystąpił z utworami Fryderyka Chopina. Artysta rozpoczął swój solowy występ Balladą F-dur op. 38 zadedykowaną Robertowi Schumannowi, a następnie wykonał cztery Mazurki op. 24: g-moll, C-dur, As-dur i b-moll.
Po dziełach skomponowanych przez Chopina w wieku dojrzałym zabrzmiał Polonez b-moll op. posth. nazywany „Les Adieux” („Do widzenia!”). Był to gest pożegnalny młodego kompozytora, który ukończył liceum i od jesieni miał zacząć studia w Szkole Głównej Muzyki. Fryderyk wraz z matką i dwiema siostrami szykował się do podróży do Dusznik aby spędzić lato. Planowaną część koncertu zakończyło jedno z najsłynniejszych dzieł fortepianowych Fryderyka Chopina - Scherzo nr 2 b-moll op. 31 ukończone w 1837 roku. Jest to dzieło pełne pasji, oparte na kontrastach łączące czułość i niebiański liryzm z demonstracją siły i namiętności stanowiące wielkie wyzwanie interpretacyjne i techniczne dla pianisty.
To był fantastyczny koncert, zarówno części kameralnej jak i solowej słuchałam z zachwytem i zapartym tchem. Podobnie czuli pozostali słuchacze, po wykonaniu utworów rozlegały się gorące oklaski, a na zakończenie publiczność zgotowała gorącą owację na stojąco, za którą solista dziękował utworami Chopina.

Wykonawców i utwory przybliżał Maksymilian Bylicki.

Organizatorem wydarzenia był Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie.

Trzeba jeszcze dodać, że Koncert odbył się w ramach XXI Międzynarodowego Forum Pianistycznego „Bieszczady bez granic” Sanok 2026.
Artyści grali na nowym fortepianie koncertowym Bechstein, zakupionym przez Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie dzięki dotacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.

Zofia Stopińska

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana - 24.stycznia 2026

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana - 24 stycznia 2026 r.

Koncert Karnawałowy Przemyskiego Big Bandu pod dyrekcją Antoniego Gurana, który odbył się w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, był prawdziwą muzyczną ucztą i pięknym świętem karnawału. Historyczne wnętrza Zamku wypełniły się dźwiękami pełnymi energii, radości i elegancji, tworząc wyjątkową atmosferę sprzyjającą wspólnemu przeżywaniu muzycznych emocji.

Tego wieczoru publiczność miała okazję zanurzyć się w barwnym świecie karnawałowych rytmów – od znanych tematów muzyki filmowej, przez melodyjne i pełne ekspresji utwory musicalowe, aż po lekką i porywającą muzykę rozrywkową. Przemyski Big Band, prowadzony z pasją i ogromnym wyczuciem przez Antoniego Gurana, zaprezentował się w znakomitej formie, zachwycając precyzją, brzmieniem oraz doskonałym porozumieniem między muzykami.

Niezwykle ważnym elementem koncertu były występy solistów, którzy nadali wieczorowi wyjątkowy charakter. Paulina Muzyczka, Jakub Prachowski oraz Marysia Feduniewicz-Przeradowska oczarowali publiczność swoimi interpretacjami, sceniczną swobodą i emocjonalnym przekazem. Ich głosy doskonale współgrały z bigbandowym brzmieniem, tworząc spójną i niezwykle atrakcyjną całość. Wydarzenie muzyczne prowadził - łącząc profesjonalizm z humorem - Mieczysław Nyczek.

Jak przystało na koncert karnawałowy, Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK przygotowało niespodziankę w postaci gorących napojów (kawa, herbata), które jeszcze przed koncertem serwowała przedstawicielka przemyskiej kawiarni i sklepu „Złoty Dereń”. Rozdawane były również przygotowane specjalnie na tę okazję karnawałowe maseczki od środka opatrzone kolejnymi numerami. Było to istotne ponieważ podczas koncertu, posiadacz numeru 13 - w tym wypadku „szczęśliwa trzynastka” – otrzymał koszyk z pomarańczami. Wręczony został również drugi upominek – zaproszenie na spektakl Teatru KTO pt. „BAL”, który odbędzie się 15 lutego br.

Podsumowując, koncert dostarczył przemyskiej – i nie tylko – widowni wielu niezapomnianych wrażeń. Był to wieczór pełen uśmiechu, pozytywnej energii i muzycznej magii. Karnawałowy koncert Przemyskiego Big Bandu na Zamku Kazimierzowskim bez wątpienia zapisał się jako jedno z tych wydarzeń, do których chętnie będzie się wracać we wspomnieniach.

Entuzjazm i uznanie widowni dla tego, co się wydarzyło tego wieczoru na zamkowej scenie wpłynęły na to, że Dyrektor PCKiN ZAMEK Renata Nowakowska - w porozumieniu z szefem Przemyskiego Big Bandu Antonim Guranem – ogłosiła, że kolejny taki koncert odbędzie się już wkrótce, w kwietniu br.

Tekst i fotografie Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK

29 listopada 2025 r. - Koncert pt. „Magia Opery – Andrzejkowy Wieczór na Zamku”

Andrzejkowy wieczór w Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu okazał się prawdziwą ucztą dla miłośników muzyki operowej i operetkowej. Wypełniona po brzegi sala widowiskowa przemieniła się w magiczną przestrzeń, w której klasyczne brzmienia spotkały się z elegancją, humorem i romantyczną aurą późnojesiennego spotkania ze sztuką.

Już od wejścia na wszystkich gości czekała słodka niespodzianka – w foyer przygotowano słodki poczęstunek, w tym ciasteczka z zapieczoną wróżbą, które wprowadzały w andrzejkowy nastrój jeszcze przed rozpoczęciem koncertu. Dopełnieniem tej chwili była aromatyczna kawa oraz okolicznościowa ścianka, stworzona z myślą o eleganckich, pamiątkowych fotografiach. Wieczór rozpoczął się więc w atmosferze pełnej uroku i wyjątkowości.

Na sali widowiskowej, od pierwszych taktów widzowie zostali porwani w świat muzyki pełnej blasku i emocji. Program koncertu obejmował najpiękniejsze arie i duety operowe oraz operetkowe, a także wirtuozowskie utwory instrumentalne – od namiętnego Libiamo z „Traviaty” Giuseppe Verdiego, przez lekkość i wdzięk walców Johanna Straussa, aż po ognisty czardasz Kálmána i subtelne, porywające „Usta milczą, dusza śpiewa” Franza Lehára.

Wieczór uświetnili wybitni soliści, gwiazdy Opery Krakowskiej: Katarzyna Oleś-Blacha (sopran) oraz Tomasz Kuk (tenor). Ich interpretacje zachwycały zarówno techniczną precyzją, jak i wyjątkową muzyczną wrażliwością. Artyści z lekkością prowadzili publiczność przez krainę wielkich uczuć – od płomiennej miłości po radosne uniesienia charakterystyczne dla klasycznych duetów operetkowych.

Towarzyszący im ARSO Ensemble z Filharmonii Podkarpackiej w składzie: Robert Naściszewski (I skrzypce), Orest Telwach (II skrzypce), Urszula Ostrouch (altówka), Anna Naściszewska (wiolonczela) oraz Sławomir Ujek (kontrabas) – stworzył pełne elegancji brzmieniowe tło, podkreślając kunszt solistów i nadając muzycznej podróży wyjątkową barwę. Aranżacje, precyzja wykonania i artystyczna swoboda zespołu sprawiły, że każdy utwór zabrzmiał świeżo i porywająco.

Koncert wiódł publiczność od Wiednia aż po słoneczny Neapol – była to podróż przepełniona pasją, finezją i uśmiechem. Publiczność reagowała entuzjastycznie, nagradzając artystów gromkimi brawami i owacjami, które potwierdziły, jak potrzebne są tego rodzaju wydarzenia kulturalne.

Organizatorami koncertu byli: Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego w Rzeszowie oraz Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK. Wydarzenie odbyło się w ramach projektu „Przestrzeń otwarta dla muzyki”, którego celem jest przybliżanie sztuki najwyższej próby szerokiej publiczności.

Dyrektor Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki ZAMEK składa specjalne, serdeczne podziękowania dla Dyrekcji Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie Pani prof. Marcie Wierzbieniec i Pani Marcie Gregorowicz za wybór Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu na miejsce koncertu. Przy okazji wizyty Pań Dyrektor z Rzeszowa w przemyskim Zamku omawiano dalszą – z pewnością owocną – współpracę.

Szefowa przemyskiej instytucji kultury kieruje również gorące podziękowania do partnerów: Beaty i Pawła Kanieckich – „Miejsce Kawa i Zabawa”, Cukierni „SZANTER”, Restauracji ”Perła Przemyśla”, Anny Sedlaczek z „Mary Kay.

Tekst i fotografie Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauk ZAMEK

Magia dźwięku i emocji w Zamku Kazimierzowskim

25 października 2025 r. - „W kręgu muzyki klasycznej” – koncert na zakończenie cyklu „ZAMKOWE TEATRALIA”

Magia dźwięku i emocji w Zamku Kazimierzowskim

W ramach cyklu „Zamkowe Teatralia”, w nastrojowej sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, odbył się niezwykły koncert zatytułowany „W kręgu muzyki klasycznej”. Publiczność miała okazję zanurzyć się w świat najpiękniejszych arii operowych i operetkowych, które poruszają serca melomanów na całym świecie. Na scenie wystąpili znakomici artyści: Justyna Bluj (sopran), Magdalena Stefaniak (sopran), Damian Wilma (baryton) oraz Aleksander Teliga (pianista), którzy wspólnie stworzyli wieczór pełen emocji, pasji i kunsztu wokalnego.

W programie znalazły się utwory, które od pokoleń zachwycają swoją melodyjnością, dramatyzmem i ekspresją. Każda z arii była jak opowieść – o miłości, tęsknocie, nadziei i ludzkich namiętnościach. Publiczność nagradzała artystów gromkimi brawami, doceniając ich nie tylko za perfekcyjne wykonanie, ale także za niezwykłą charyzmę sceniczną.

Koncert „W kręgu muzyki klasycznej”, zamykający tegoroczny cykl „Zamkowe Teatralia”, stał się wyjątkowym wydarzeniem stanowiącym piękne podsumowanie. Zwieńczenie „Zamkowych Teatraliów” miało charakter refleksyjny i było swoistym hołdem dla organizatora – Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki ZAMEK z szefową tej instytucji Renatą Nowakowską na czele.

Tekst i fotografie Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum kultury i Nauki ZAMEK

III Ogólnopolskie Dni Muzyki Chóralnej w Sanoku

Muzyka, która łączy – III Ogólnopolskie Dni Muzyki Chóralnej w Sanoku za nami

W minionych tygodniach w Sanoku odbyło się niezwykłe wydarzenie kulturalne „ III Ogólnopolskie Dni Muzyki Chóralnej w Sanoku”, zorganizowane przez Stowarzyszenie PRO ARTIS.

Celem festiwalu była popularyzacja muzyki wokalnej i chóralnej poprzez organizację koncertów, warsztatów i spotkań edukacyjnych. Przedsięwzięcie stworzyło przestrzeń do rozwijania kompetencji artystycznych zarówno dla uczestników warsztatów, jak i publiczności, która mogła doświadczyć muzyki na najwyższym poziomie wykonawczym.

– To wyjątkowe wydarzenie, które pokazuje, że muzyka chóralna ma ogromny potencjał artystyczny i integracyjny. Dzięki niemu Sanok staje się miejscem spotkań artystów z całej Polski – podkreślają organizatorzy, Emilia i Łukasz Kot.

W ramach tegorocznej III edycji Ogólnopolskich Dni Muzyki Chóralnej w Sanoku odbyły się następujące koncerty:

- 18.10.2025r. w kościele pw. Chrystusa Króla w Sanoku – koncert zespołu Art’n’Voices Vocal Ensemble;

- 22.10.2025r w kościele pw. Chrystusa Króla w Sanoku – koncert zespołu Cracow Singers;

- 24.10.2025r. w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego (oo. franciszkanów) – koncert Zespołu Wokalnego Soul Sanok.

Sanok 2025 ArtnVoicesArt’n’Voices Vocal Ensemble podczas koncertu w Kościele pw. Chrystusa Króla w Sanoku, fot. Emilia Kot

Integralną częścią wydarzenia były również warsztaty muzyczne zorganizowane w Państwowej Szkole Muzycznej I i II st. im. Wandy Kossakowskiej w Sanoku.

Zajęcia poprowadzili wybitni artyści i pedagodzy: członkowie zespołu Art’n’Voices Vocal Ensemble, Paweł Bębenek – ceniony dyrygent i kompozytor muzyki sakralnej oraz Monika Brewczak – dyrygentka i pedagog związana z Podkarpaciem.

III Ogólnopolskie Dni Muzyki Chóralnej to wydarzenie kontynuujące sukces poprzednich edycji, przyczyniając się do rozwoju kultury w regionie oraz promujące zarówno Sanok, jak i całe Podkarpacie jako istotny region kulturalny.

Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Narodowego Centrum Kultury Kultura - Interwencje. Edycja 2025.

Tekst: Stowarzyszenie PRO ARTIS.

Sanok 2025 1 Cracow Singers 800Zespół Cracow Singers, koncert w kościele pw. Crystusa Króla w Sanoku, Fot. Emilia Kot

ZAMKOWE TEATRALIA” - „Klarnet na szlaku polskich kompozytorów XIX i XX wieku”

21września 2025 r. – z cyklu „ZAMKOWE TEATRALIA” koncert „Klarnet na szlaku polskich kompozytorów XIX i XX wieku”

W sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu odbył się wyjątkowy koncert poświęcony polskiej muzyce klarnetowej, prezentujący twórczość kompozytorów XIX i XX wieku – zarówno tych znanych, jak i niesłusznie zapomnianych. Wydarzenie to było częścią cyklu „Zamkowe Teatralia” i jednocześnie elementem projektu artystycznego mającego na celu przywracanie do życia koncertowego wartościowej, choć rzadko wykonywanej literatury klarnetowej.

Na scenie wystąpiły: Barbara Borowicz (klarnet) oraz Tien Doan z Wietnamu (fortepian) – duet, który urzekł publiczność swoją wrażliwością, muzykalnością i doskonałym porozumieniem artystycznym. Ich interpretacje wyróżniały się elegancją, dbałością o detal i głębokim zrozumieniem prezentowanego repertuaru.

Program koncertu:
- Ignacy Feliks Dobrzyński (1807-1867) – Duo na klarnet i fortepian,
- Stanisław Szczepanowski (1811-1877) – Melody na klarnet i fortepian,
- Piotr Rytel (1884-1970) – Romans na klarnet i fortepian,
- Jan Ruckgaber (1799-1876) – Nocturne op. 90 na klarnet i fortepian,
- Karol Mikuli (1819-1897) – Serenade op. 22 na klarnet i fortepian,
- Grażyna Bacewicz (1909-1969) – Łatwe utwory na klarnet i fortepian.

05Barbara Borowicz - klarnet, Tien Doan -  fortepian podczas koncertu w sali widowiskowej Zamku Kazimierzowskiego w Przemyślu, fot. Tomasz Beliński

Artystki w sposób naturalny oddały charakter poszczególnych kompozycji – od romantycznej liryki, przez nastrojowe miniatury, aż po utwory o nowoczesnym, bardziej syntetycznym wyrazie.

Publiczność z dużym zainteresowaniem przyjęła program koncertu – starannie dobrany i prowadzony w duchu odkrywania muzycznych perełek z przeszłości. Wykonania spotkały się z bardzo ciepłym odbiorem, a atmosfera wieczoru była pełna skupienia, refleksji i autentycznego kontaktu z muzyką.

Koncert „Klarnet na szlaku polskich kompozytorów XIX i XX wieku” pokazał, jak wiele piękna kryje się w mniej znanych kartach polskiej historii muzycznej. Dzięki artystycznemu zaangażowaniu wykonawców oraz wartości samego repertuaru, był to wieczór nie tylko pełen muzycznych wzruszeń, ale też ważny z punktu widzenia upowszechniania i pielęgnowania polskiego dziedzictwa kulturowego.

Tekst i fotografie Tomasz Beliński
Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ZAMEK

02Renata Nowakowska - dyrektor Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki ZAMEK, fot. Tomasz Beliński

Barbara Borowicz ukończyła z wyróżnieniem studia w Akademii Muzycznej w Krakowie w klasie klarnetu prof. Andrzeja Godka. Swoją edukację muzyczną kontynuowała w Accademia Nazionale di Santa Cecilia w Rzymie w klasie solowej Alessandro Carbonare oraz w Universität für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu w klasie kameralistyki. W 2017 roku uzyskała stopień doktora sztuki w Akademii Muzycznej w Krakowie, a w 2022 roku otrzymała tytuł doktora habilitowanego sztuk muzycznych.

W 2014 roku Barbara Borowicz rozpoczęła pracę jako wykładowca klarnetu w Akademii Muzycznej w Krakowie, w której obecnie pracuje na stanowisku adiunkta. Barbara Borowicz doskonali interpretacje utworów Karlheinza Stockhausena u najlepszej odtwórczyni dzieł kompozytora – klarnecistki Suzanne Stephens.

Od 2020 jest przewodniczącą polskiego oddziału International Clarinet Association. Jako solistka zadebiutowała z orkiestrą Filharmonii Opolskiej i obecnie regularnie koncertuje w Europie, obu Amerykach, Australii, Afryce i Azji w prestiżowych salach koncertowych jak m.in.: Sydney Opera House, Royal Concertgebouw. Jest laureatką wielu nagród na konkursach muzycznych w Polsce, Niemczech, Luksemburgu, Grecji, Słowenii, Włoszech, Serbii, Litwie i Ukrainie.

Szczególne miejsce w jej repertuarze zajmuje muzyka polska, którą promuje w kraju i zagranicą, dokonując też licznych prawykonań utworów kompozytorów polskich, w tym kompozycji jej dedykowanych m.in.: Marcela Chyrzyńskiego, Artura Kroschela, Ewy Fabiańskiej-Jelińskiej, Michała Jakuba Papary, Agnieszki Zdrojek-Suchodolskiej.

W 2019 roku ukazała się jej płyta nagrana wspólnie z Markiem Szlezerem z premierowymi utworami na klarnet i fortepian zapomnianego polskiego kompozytora Witolda Friemanna (1889-1977). Płyta została wydana przez DUX Recording Producers, podobnie jak jej poprzednia płyta Double Clarinet Concerto z utworami na 2 klarnety i orkiestrę, nagrana wspólnie z prof. Andrzejem Godkiem.

Barbara Borowicz zapraszana jest jako juror międzynarodowych konkursów muzycznych i klarnetowych, a także do prowadzenia mistrzowskich kursów klarnetowych na całym świecie. Jest wielokrotną stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministra Nauki, ponadto otrzymała m.in.: Stypendium Młoda Polska, Stypendium Twórcze MKiDzN, Nagrodę Województwa Małopolskiego Ars Quaerendi za wybitne działania na rzecz rozwoju i promocji kultury, Stypendium Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury. W 2021 roku została nagrodzona Medalem Młodej Sztuki. Barbara Borowicz jest też artystką Henri Selmer, Vandoren i Silverstein Works.

04

Barbara Borowicz podczas koncertu w PCKiN ZAMEK, przy fortepianie Tien Doan, fot. Tomasz Beliński

Pianistka Tien Doan (Wietnam), ma w swoim dorobku sukcesy na znaczących międzynarodowych konkursach: pierwszą nagrodę na “Ischia” International Solist & Chamber Music Competition 2025 z kwartetem Unité Quartet (Włochy), trzecią nagrodę na Città di Minerbio International Piano Competition 2024 (Włochy), trzecią nagrodę na Ho Chi Minh City International Piano Competition 2023 (Wietnam), trzecią nagrodę uzyskaną w 2020 roku na „Competition of Arts Talents for students all over Vietnam” w mieście Hue (Wietnam) i wielu innych. Doskonale odnajduje się zarówno w muzyce kameralnej jak i solowej, zapraszana jest do udziału w licznych projektach koncertowych, zarówno w Azji jak i Europie. Prezentowała recitale na takich wydarzeniach jak Arts Festival Autumn Melodies - Vietnamese Young Talented Pianists, odbywającej się w Wieliczce Akademii Inspiracji a także na wielu wydarzeniach dobroczynnych. Tien Doan realizuje obecnie studia magisterskie w Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie, w klasie profesora Mariusza Sielskiego.

08

Barbara Borowicz i Tien Doan żegnają się z przemyską publicznością, fot. Tomasz Beliński

III edycja Festiwalu Muzyki Dawnej Humanismus Carpathicus

W dniach 20 – 23 czerwca odbyła się kolejna III już edycja Festiwalu Muzyki Dawnej Humanismus Carpathicus. Festiwal zainicjowany w 2023 przez Fundację Krośnieńską im. Ignacego Paderewskiego oraz zespół Filatura di Musica jest realizowany w południowym pasie Województwa Podkarpackiego. Jego nazwa stanowi odwołanie do dziedzictwa renesansowego humanizmu z tego terenu (Paweł z Krosna, Grzegorz z Sanoka czy Walenty z Brzozowa). W tegorocznej edycji odbyły się 4 koncerty: dwa w Krośnie oraz Dukli i Korczynie i 2 projekty edukacyjne na które składały się warsztaty i lekcje edukacyjno-artystyczne. Łącznie udział wzięło ok. 500 osób w tym co raz więcej młodzieży.

Walor edukacyjny festiwalu jest tak samo ważny jak walor czysto artystyczny podkreślają organizatorzy. Koncertom towarzyszą wykłady poświęcone historii i estetyce muzycznej dawnych epok oraz warsztaty skierowane do uczniów szkół muzycznych i amatorskich zespołów muzycznych.

III edycja zaprezentowała spektrum repertuaru wykonywanego na instrumentach historycznych: od średniowiecza do XIX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki polskiej oraz relacji między kulturą Rzeczypospolitej czasów Jagiellonów a innych krajów europejskich, państw włoskich.
Festiwal rozpoczął koncert „Amour me fait désirer”, który odbył się 20 czerwca o godz. 19.00 w Biurze Wystaw Artystycznych w Krośnie, a wystąpiło trio Ensemble Stellatum w składzie: Marek Nahajowski, Justyna Wójcikowska, Magdalena Pilch – średniowieczne flety i instrumenty perkusyjne. Utwory kompozytorów: Raimbauta de Vaqueiraz, Adama de la Halle, Jehana de Lescurela, Guillaume'a de Machaut, wykonane zostały na rozmaitych odmianach fletów – w tym instrumentów podwójnych i piszczałek jednoręcznych - oraz perkusyjnych, a o repertuarze wspaniale opowiedział pochodzący z Krosna Marek Nahajowski, teoretyk muzyki i flecista obecnie prof. AM w Łodzi.

21 czerwca o godz. 17.00 w Muzeum Historycznym – Pałac w Dukli – stałego partnera festiwalu odbył się Koncert II: „Ottaviano Petrucci i narodziny muzycznego humanizmu”. Wystąpił znany już dukielskiej publiczności zespół muzyki dawnej Filatura di Musica w składzie: Katarzyna Bienias (sopran), Marek Nahajowski, Magdalena Pilch, Justyna Wójcikowska (flety), Judyta Tupczyńska (fidel), Mateusz Kowalski (viola da gamba), Patrycja Domagalska-Kałuża (wirginał). Artyści zaprezentowali program renesansowy prezentując wybór utworów ze zbiorów frottol Petrucciego, a wykonaniu towarzyszyły recytacje poetyckich przekładów tekstów na język polski.

Kolejnego dnia zespół Filatura di Musica zawędrował już po raz trzeci do kościoła NMP Królowej Polski w Korczynie gdzie wykonał utwory Georga Philippa Telemanna. W koncercie udział wziął także lokalny chór CHORUS pod dyr. Stanisława Szostaka. Wspólnie z zespołem wykonał 2 chorały niemieckiego kompozytora. Warto podkreślić, że współpraca profesjonalnych muzyków z zespołem amatorskim jest częścią projektu festiwalowego i stanowi dużą wartość włączając lokalnych mieszkańców do czynnego udziału w festiwalu. Dzięki uprzejmości ks. proboszcza Edwarda Sznaj festiwal już po raz 3 zagościł do tej parafii.

Ostatni z koncertów: „Salon romantyczny Alla Polacca” został poświęcony pamięci Włodzimierza hr. Dzieduszyckiego w 200. rocznicę urodzin i odbył się w ZSM w Krośnie. Prelekcje nt. wielkiego patrioty wygłosiła dr hab. Magdalena Pilch, prof. AM w Łodzi. Przewodnim motywem muzycznym koncertu, dedykowanego polskiemu patriocie, działającemu w duchu pozytywistycznym w zaborze austriackim był polonez, czyli polski taniec narodowy, którego artystyczne stylizacje cieszyły się wielką popularnością w XIX-wiecznych salonach mieszczańskich i arystokratycznych, a także podczas koncertów publicznych, zarówno na ziemiach polskich, jak i w innych krajach europejskich.

Wystąpili: Magdalena Pilch – flet romantyczny, Jan Markowski – gitara romantyczna. Po koncercie odbył się 2 projekt edukacyjny festiwalu w ramach którego artyści zaprezentowali instrumenty historyczne, a młodzi adepci sztuki muzycznej spróbowali swoich sił w grze na gitarze barokowej.
Tego samego dnia wcześniej o godz. 9.00 miał miejsce 1 projekt edukacyjny festiwalu. W Muzeum Historycznym – Pałacu w Dukli lekcje artystyczno-edukacyjną poprowadzili dla dzieci i młodzieży szkół z Dukli i Iwonicza: Mateusz Kowalski – viola da gamba i Patrycja Domagalska-Kałuża – wirginał. O dworze Marii Amalii znakomicie opowiedział dyrektor muzeum Mateusz Such. Dzieci mogły z bliska zobaczyć instrumenty historyczne oraz brać czynny udział w lekcji poprzez zadawanie pytań.

Coraz większe zainteresowanie koncertami i lekcjami artystyczno-edukacyjnymi (2x większa ilość uczestników niż się spodziewano) świadczy o potrzebie organizowania inicjatyw kulturalnych na wysokim poziomie artystycznym w tym regionie. Młodzież oraz dorośli chętni są na współpracę z artystami oraz rozwój swoich umiejętności artystycznych. Ponadto żywe obcowanie z kulturą zwłaszcza po pandemii oraz przywracanie mało znanego repertuaru dawnych epok do programów koncertowych i edukacja publiczności oraz ogólnodostępność oferty festiwalowej to główne priorytety organizatorów Humanismus Carpathicus.

Festiwal dofinansowano z budżetu województwa podkarpackiego.

Teodorowi Leszetyckiemu w 195. rocznicę urodzin

Bardzo uroczyście świętowano w tym roku w Łańcucie 195. rocznicę urodzin Teodora Leszetyckiego, wybitnego polskiego pianisty, kompozytora i pedagoga, który urodził się 22 czerwca 1830 w łańcuckim Zamku.

Jego ojciec Józef Leszetycki (z pochodzenia Czech) był nauczycielem muzyki w rezydencji Potockich w Łańcucie, a matka Maria Teresa, z domu Ulman, była Polką wywodzącą się z rodziny od pokoleń osiadłej w Galicji. Teodor jako „cudowne dziecko” popisywał się w salonie Potockich w Łańcucie. W wieku ośmiu lat po raz pierwszy wystąpił publicznie podczas koncertu w teatrze we Lwowie, grając Concertino C-dur op. 214 Carla Czernego na fortepian i orkiestrę, a dyrygował wówczas Franz Xaver Wolfgang Mozart (syn Wolfganga Amadeusa).

W 1841 roku rodzina Leszetyckich wyjechała do Wiednia, gdzie Teodor studiował grę na fortepianie u Carla Czernego, kompozycję u Simona Sechtera oraz filozofię na Uniwersytecie wiedeńskim.
W latach 1852 – 1878 mieszkał w Petersburgu gdzie prowadził ożywioną działalność pedagogiczną. Koncertował w Rosji, Niemczech i Anglii jako pianista i dyrygent.

W 1878 wrócił do Wiednia. Zamieszkał w zachowanej do dziś obszernej willi przy Weimarerstrasse 60. Na jej frontowej ścianie widnieje tablica pamiątkowa o treści: Dieses Haus war von 1881–1915 das Heim des Klaviervirtuosen und Musikpädagogen Professor Theodor Leschetizky.
Leszetycki był wybitnym pedagogiem, jego uczniami byli m.in. Ignacy Jan Paderewski, Henryk Melcer-Szczawiński, Antonina Szukiewicz, Artur Schnabel, Ignacy Friedman, Osip Gabriłowicz, Elly Ney, Mieczysław Horszowski, Benno Moiseiwitsch, Paul Wittgenstein, Richard Buhlig i Mark Hambourg. Paderewski o pedagogice Leszetyckiego powiedział m.in.: „Nie znałem i do dziś dnia nie znam nikogo, kto by mu dorównał. Nikt absolutnie nie może się z nim porównywać. Jako pedagog – olbrzym, wobec którego wszyscy inni są tylko karłami”.

Powróćmy teraz do uroczystości, które odbyły się w Łańcucie staraniem: Urzędu Miasta Łańcut, Muzeum-Zamku w Łańcucie i Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Teodora Leszetyckiego w Łańcucie.

Odsłonięta została trzecia figurka miejska, przedstawiająca małego Teodora Leszetyckiego, która wzbogaciła przestrzeń przed siedzibą Urzędu Miasta.

Leszetycki 1 Portret fot Wojciech Walczyk FotografiaTeodor Leszetycki - portret Artysty, fot. Wojciech Walczyk Fotografia

Wieczorem w wypełnionej po publicznością sali balowej Muzeum-Zamku w Łańcucie odbył się uroczysty koncert, który w całości wypełniły kompozycje Teodora Leszetyckiego. Postać słynnego mistrza fortepianu i kompozytora przybliżali pan Michał Horodecki, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I st. Im. Teodora Leszetyckiego i prof. Hubert Rutkowski, pianista o międzynarodowej renomie, profesor Hochschule für Musik und Theater w Hamburgu, gdzie prowadzi klasę fortepianu i jest kierownikiem Katedry Fortepianu tejże Uczelni. Jest także dyrektorem artystycznym Chopin Festival w Hamburgu oraz prezesem Towarzystwa Chopinowskiego w Hamburgu, założycielem i prezesem Towarzystwa Muzycznego im. T. Leszetyckiego w Warszawie.

Leszetycki 2 Michał Horodecki i Hubert Rutkowski fot Wojciech Wałczyk FotografiaPan Michał Horodecki, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Teodora Leszetyckiego w Łańcucie i prof. Hubert Rutkowski, pianista, profesor profesor Hochschule für Musik und Theater w Hamburgu, fot. Wojciech Walczyk Fotografia 

Koncert rozpoczęło 6 pieśni Teodora Leszetyckiego, skomponowanych podczas pobytu kompozytora w Petersburgu, a wykonali je Olga Stankiewicz-Janiec, absolwentka Akademii Muzycznej w Krakowie na Wydziale Wokalno-Aktorskim, artystka Chóru Filharmonii Narodowej w Warszawie i pianista Jarosław Pelc, absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie i Katowicach, kierownik sekcji fortepianu w PSM I st. w Łańcucie, którego specjalnością naukową była twórczość Teodora Leszetyckiego.

Leszetycki 3 Olga Stankiewicz Janik mezzosopran. Jarosław Pelc fortepian fot Wojciech Wałczyk FotografiaOlga Stankiewicz-Janik - mezzosopran, Jarosław Pelc - fortepian, fot. Wojciech Walczyk Fotografia

Później wystąpili absolwenci Szkoły Muzycznej w Łańcucie. Bardzo interesująco zabrzmiały kolejno:
- Medytacja „La Melusine” z Six Meditations op. 19 w wykonaniu Zuzanny Skręt, która kontynuuje naukę gry na fortepianie w Zespole Szkół Muzycznych nr 1 w Rzeszowie
- oraz Etiuda op. 43 „La Piccola” w wykonaniu Adama Choińskiego, tegorocznego dyplomanta ZSM nr 1 w Rzeszowie. Adam zamierza kontynuować naukę gry na fortepianie w Akademii Muzycznej.

Przy fortepianie dwukrotnie zasiadł także prof. Hubert Rutkowski i najpierw usłyszeliśmy Balladę wenecką op. 39 nr 1, a później w duecie z Adamem Choińskim „Trost” z cyklu 6 Medytacji op. 19 (w opracowaniu na 4 ręce Marty Polańskiej).
Dodam jeszcze , że od listopada ubiegłego roku, w zbiorach Muzeum-Zamku w Łańcucie znajduje się fortepian marki Bösendorfer, który można oglądać w Salonie Narożnym, na I piętrze rezydencji, a 25 czerwca stanął na estradzie w sali balowej i grali na nim pianiści. Instrument w przeszłości należał do Teodora Leszetyckiego. Inicjatorem sprowadzenia go z Niemiec do Polski był prof. Hubert Rutkowski.

Leszetycki 4 Hubert Rutkowski i Adam Choiński fot. Wojciech Wałczyk FotografiaSala balowa Muzeum-Zamku w Łańcucie - 25 czerwca 2025 r. - Hubert Rutkowski i Adam Choiński, fot. Wojciech Walczyk Fotografia

Wspomnę jeszcze, że 9 maja w Operze Krakowskiej odbyła się premiera zapomnianej i nigdy w Polsce nie wystawianej opery komicznej Teodora Leszetyckiego pt. Pierwsza zmarszczka.

Na zakończenie koncertu z okazji 195 rocznicy urodzin kompozytora, fragmenty tego dzieła zabrzmiały po raz pierwszy w sali balowej w Łańcucie. Wykonały je dwie znakomite młode śpiewaczki, które wystąpiły podczas krakowskiej premiery Julia Malik (Markiza) i Julia Surushkina (Juliette), a towarzyszyła śpiewaczkom pianistka Jolanta Filar-Choińska, prowadząca klasy fortepianu w PSM I st. w Łańcucie i ZSM nr 1 w Rzeszowie, prezes Łańcuckiego Towarzystwa Muzycznego.
Usłyszeliśmy dwie arie – Julietty i Markizy oraz duet.

Leszetycki 5 Julia Malik Jolanta Filar Choińska Julia Suruskhina fot. Wojciech Wałczyk FotografiaJulia Malik - sopran, Jolanta Filar-Choińska - fortepian, Julia Suruskhina - sopran, fot. Wojciech Walczyk Fotografia

Miejmy nadzieję, że po premierowym wykonaniu fragmentów niedługo zobaczymy całe dzieło Teodora Leszetyckiego w sali balowej.
Wszystkie utwory zostały przez publiczność bardzo życzliwie przyjęte i nagrodzone gromkimi brawami.

To był przepiękny wieczór pełen wrażeń i wzruszeń. Gratulacje dla wykonawców i organizatorów.

Zofia Stopińska

Leszetycki 6 Wszyscy wykonawcy fot. Wojciech Wałczyk FotografiaWykonawcy koncertu z okazji 195 rocznicy urodzin Teodora Leszetyckiego od lewej: Hubert Rutkowski - fortepian, Jarosław Pelc - fortepian, Adam Choiński - fortepian, Zuzanna Skręt - fortepian, Olga Stankiewicz-Janik - mezzosopran, Jolanta Filar-Choińska -fortepian, Julia Suruskhina - sopran, Julia Malik - sopran, fot. Wojciech Walczyk Fotografia

"Muzyczne kolory lata" i „Wirtuozowska miniatura”

     W niedzielę 15 czerwca 2025 i we wtorek 17 czerwca byłam na koncertach w wykonaniu uczniów oraz pedagogów Zespołu Szkół Muzycznych nr 1 w Rzeszowie. Pierwszy, zatytułowany „Wirtuozowska miniatura” odbył się w sali koncertowej Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego, a wystąpiła z towarzyszeniem pianistki i kameralistki Agnieszki Hoszowskiej-Jabłońskiej młoda, niezwykle utalentowana skrzypaczka Alicja Jabłońska.      Alicja jest laureatką ponad 60 ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów muzycznych. Gry na instrumencie uczy się aktualnie w klasie skrzypiec dr Roksany Kwaśnikowskiej.
    Artystki zachwycały kreacjami najpiękniejszych miniatur: P. Sarasatego, H. Wieniawskiego, K. Szymanowskiego, A. Dvořaka, F. Kreislera i E Ysaӱe’a, a publiczność długo oklaskiwała znakomite wykonania. Koncert prowadził dr Jarosław Pelc.

14Alicja Jabłońska - skrzypce, Agnieszka Hoszowska-Jabłońska - fortepian, fot. Michał Bochen

   Drugi koncert zatytułowany "Muzyczne kolory lata - uczniowie ZSM nr 1 dla Rzeszowa" odbył się 17 czerwca w sali koncertowej Filharmonii Podkarpackiej, a wykonawcami byli uczniowie i pedagodzy tej szkoły.
W części pierwszej słuchaliśmy znakomitych popisów utalentowanych uczniów, którzy brali udział w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach muzycznych i otrzymali czołowe nagrody, a byli to:
    Jacek Musiał z klasy klarnetu Roberta Mosiora (m.in.: I nagroda w kategorii instrumentów dętych w XVIII Ogólnopolskim Konkursie Młodych Instrumentalistów im. Stefanii Woytowicz w Jaśle, Grand Prix w I Ogólnopolskim Konkursie Instrumentów Dętych Drewnianych Szkół Muzycznych II st. ,,HEDUM" w Poznaniu, I miejsce w Międzynarodowym Konkursie ,,Muse 2021"odbywającym się w Grecji.)
    Podczas koncertu Jacek Musiał z towarzyszeniem pianisty Wojciecha Stysia wykonał cz. IV Kwintetu B-dur op. 34 C. M. Webera w opracowaniu na klarnet i fortepian.

16Jacek Musiał - klarnet, Wojciech Styś - fortepian, Wojciech Styś - fortepian, fot. Michał Bochen

    Alicja Jabłońska z klasy skrzypiec dr Roksany Kwaśnikowskiej (tylko w tym roku zdobyła m.in.: I miejsce i Grand Prix XIX Ogólnopolskiego Konkursu Młodych Instrumentalistów im. Stefanii Woytowicz w Jaśle, I miejsce w Międzynarodowy Konkursie im. Bohdana Warchala w grze na Instrumentach Smyczkowych „Talents for Europe” w Słowacji oraz I miejsce w Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym „Arnold Rose” w Wiedniu.
    Alicja Jabłońska wykonała Kaprys –Etiudę w formie walca op. 52 C. Saint-Saensa /E. Ysaӱe’a. Solistce towarzyszyła pianistka Agnieszka Hoszowska-Jabłońska.
    Adam Choiński z klasy fortepianu Jolanty Filar-Choińskiej (m.in.: II miejsce w IV grupie VI Ogólnopolskiego Konkursu Muzyki Polskiej w Jarosławiu, III nagrodę ex aequo w III kategorii wiekowej na V Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym im. Adama Harasiewicza w Warszawie, I nagroda w Międzynarodowym Konkursie Muzycznym OPUS 2021 w Krakowie).
      Adam Choiński i Orkiestra smyczkowa ZSM nr 1 pod batutą Roberta Naściszewskiego wykonali I cz. Koncertu e-moll Fryderyka Chopina.

01Adam Choiński - fortepian, Orkiestra smyczkowa ZSM nr 1 p/k Roberta Naściszewskiego, fot. Michał Bochen

    Nie zabrakło także podczas koncertu pięknych głosów. Kinga Jurasz – sopran, uczennica Dominiki Celińskiej- Głogowskiej z towarzyszeniem pianistki Ewy Orawskiej i zespołu kameralnego wykonała arię O mio babbino caro z opery Gianni Schicchi Giacoma Pucciniego, a sopranistki Sofia Papadyn i Maria Kuśnierz z klasy śpiewu Jadwigi Kot-Ochał z towarzyszeniem pianisty Janusza Tomeckiego i zespołu kameralnego zaprezentowały Barcarolę z Opowieści Hoffmanna Jacques’a Offenbacha.
    Równie gorąco oklaskiwane były przez publiczność szczelnie wypełniającą salę koncertową: Zespół rytmiki, Trio akordeonowe i Kwartet gitarowy.

     Drugą część koncertu „Muzyczne kolory lata” wypełniły, również bardzo interesujące występy zespołów kameralnych, rytmiki, chórów i Orkiestry smyczkowej.
Wystąpiły w kolejności:
Zespół fortepianowy na 6 rąk,
Chór OSM I st. p/k Anny Charchut z towarzyszeniem fortepianu na którym grał Tadeusz Hubka,
Zespół Rytmiki klasy VI OSM i PSM II st.
Zespół perkusyjny OSM i PSM II st.
Zespół kameralny OSM i PSM II st.
Big-band p/k Tomasza Rzepki
Chór OSM i PSM II st. p/k Małgorzaty Walkiewicz,
Chór II st. i Orkiestra smyczkowa ZSM nr 1 p/k Roberta Naściszewskiego.
     To był przepiękny koncert pełen wrażeń i wzruszeń. Bardzo starannie został dobrany i przygotowany program. Oprócz utworów klasycznych rozbrzmiewała także muzyka popularna, w bardzo ciekawych aranżacjach.
      Trzeba podkreślić, że zaprezentowały się chyba wszystkie istniejące w ramach ZSM nr 1 w Rzeszowie sekcje instrumentalne, śpiewu, rytmiki oraz chóry i orkiestry.
     W krótkim wystąpieniu, pani Monika Welc, dyrektor ZSM nr 1 mówiła o licznych sukcesach uczniów szkoły w konkursach międzynarodowych, ogólnopolskich i regionalnych. Po wysłuchaniu koncertu „Muzyczne Kolory Lata” pragnę stwierdzić, że równie ważna w procesie dydaktycznym jest gra w zespołach kameralnych i radość uczniów ze wspólnego muzykowania.
      Wielkie brawa wszystkich wykonawców, a także dla pedagogów, którzy ten koncert przygotowali.

Zofia Stopińska

„Z Przemyśla do Teksasu Rzecz o Adamie Wodnickim”

       29 maja w Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu odbyła się promocja wydawnictwa pt. „Z Przemyśla do Teksasu Rzecz o Adamie Wodnickim” oraz recital pochodzącego również z grodu nad Sanem, uznanego pianisty, kameralisty i pedagoga Mateusza Zubika.
       Postać Adama Wodnickiego, lata spędzone w rodzinnym mieście, artystyczną drogę, działalność koncertową oraz historię powstania książki, która ukazała się nakładem Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki ZAMEK, przybliżyła pani Anna Sienkiewicz, redaktor wydania, a na początku przeczytała list od Artysty.
        Podczas koncertu Mateusz Zubik wykonał m.in. utwory Josepha Haydna, Fryderyka Chopina i Ignacego Jana Paderewskiego. W zamkowym foyer prezentowane było i w promocyjnej cenie sprzedawane nowe wydawnictwo. Po koncercie był także czas na rozmowy.
        Wspólnie z pomysłodawcami i twórcami polecamy Państwa uwadze pięknie wydaną książkę. Zapraszam także do przeczytania relacji z tego wieczoru.

Adam Wodnicki Christina Long i Adam WodnickiChristina Long i Adam Wodnicki w USA w 2022 roku, fot. z albumu Kazimierza Dzika

List od Adama Wodnickiego

        Witam wszystkich Państwa bardzo serdecznie!

        Nade wszystko głębokie ukłony dla pani Renaty Nowakowskiej, dyrektora Przemyskiego Centrum Kultury i Nauki ZAMEK, która przez wiele lat okazywała mi przychylność i umożliwiała występy przed przemyską publicznością.
        Pamiętam dobrze, gdy mój najserdeczniejszy przyjaciel Kazimierz Dzik po raz pierwszy zapytał mnie o ewentualną książkę o mnie. Moja reakcja była taka – Kaziu, daj sobie spokój! O czym tu pisać (czy jakieś inne słowa w tym sensie).
On jednak konsekwentnie realizował wizję kontynuacji tego projektu. Nie wyobrażałem sobie, że to jest w ogóle możliwe.
        Ile pracy włożyła w redagowanie tej książki moja szkolna koleżanka, muzykolog Anna Sienkiewicz za co składam serdeczne wyrazy wdzięczności.
         Jest mi niezmiernie przykro, że nie jestem w stanie osobiście uczestniczyć w tym koncercie i prezentacji publikacji o mnie. Moje podziękowania dla znakomitego pianisty pana Mateusza Zubika, który zechciał wziąć udział w tym wieczorze wykonując muzykę moich ukochanych twórców.
         Wyrazy wdzięczności dla wszystkich: rodziny, ukochanych uczniów, kolegów muzyków, z którymi współpracowałem, że zechcieli poświęcić czas, aby napisać wspomnienia na mój temat.

                                                                                                                                                                                                                            Adam Wodnicki

Praca nad książką

Rozmowa z panią Anną Sienkiewicz – redaktorem wydania, muzykologiem i pedagogiem.

Jak długo zna Pani pana Adama Wodnickiego?
         Adam jest moim kolegą ze szkoły podstawowej, chodziliśmy do tej samej klasy. Wprawdzie w czasie nauki w szkole drugiego stopnia spotykaliśmy się rzadziej, bo Adam był w innej grupie, dojeżdżał na lekcje fortepianu do Rzeszowa do pani Krystyny Matheis – Domaszowskiej, ale często miałam okazję słuchać jego gry, ponieważ występował prawie na każdym szkolnym koncercie.
         Zawsze go podziwiałam, bo był niezwykle utalentowany, miał doskonałą pamięć i słuch absolutny.

Kiedy powstał pomysł i jak długo trwało przygotowanie tej książki?
          Trochę za długo. Pomysł powstał jeszcze w 2021 roku. Planowaliśmy wtedy, że Adam przyjedzie, wręczymy mu wydawnictwo i zagra nam koncert. Niestety, pandemia pokrzyżowała nasze plany, a później ze względu na chorobę oraz śmierć żony, Adam właściwie zawiesił działalność koncertową i nie wiadomo kiedy przyjedzie do Polski.
          Natomiast wszystkie materiały otrzymałam od Kazika Dzika, który kiedyś przyszedł do mnie i powiedział: „Mam dokumentację impresariatu z trzydziestu lat, może jesteś zainteresowana?”
Najpierw powiedziałam, że nie, ale pomyślałam i doszłam do wniosku, że muszę to zobaczyć.
          To były bardzo dokładne notatki: miejsca, daty i godziny podróży, pobyty w hotelach, próby, programy koncertów. Z tego przygotowałam część dokumentacyjną dotyczącą wszystkich recitali i koncertów z orkiestrami symfonicznymi, które Adam wykonał w Polsce i we Lwowie, łącznie z programami wykonywanych utworów.
          Pisząc o życiu i działalności Adama Wodnickiego sięgałam do wywiadów, których udzielał w czasie pobytów w Polsce.
Interesowała go muzyka polska, a szczególnie dzieła F. Chopina i I. J. Paderewskiego, twórczość mało znanych lub zapomnianych kompozytorów XIX i XX wieku, współczesna muzyka eksperymentalna oraz działalność wydawnicza – m.in. jest redaktorem wykonawczym pierwszego wydania „Dzieł wszystkich Ignacego Jana Paderewskiego”.
          Pomyśleliśmy również o części wspomnieniowej, w której dyrygenci, recenzenci i inne osobowości ze świata sztuki opisują swoje spotkania z Adamem. Bardzo ciekawie napisały o ojcu córki Adama - Maya i Natalia.
Wiele mogą się Państwo dowiedzieć o Adamie Wodnickim ze wspomnień Kazika Dzika, który przez 30 lat był jego managerem.
          Pozwolę sobie przytoczyć fragment wspomnienia prof. Czesława Grabowskiego, długoletniego dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Zielonogórskiej: „Jest na początku III części Koncertu fortepianowego a-moll Edwarda Griega specjalne miejsce – to gama przez prawie cały fortepian. W partyturze, którą dostałem z CBN, w tym miejscu było wiele wskazówek różnych dyrygentów, aby poczekać, aż pianista wykona tę długą gamę. Była więc fermata, ktoś inny napisał, żeby ten takt doliczyć do trzech, jeszcze inny dorysował akcenty – wszystko po to, aby kontrolować pianistę i następny takt rozpocząć razem z nim. Na pierwszej próbie z Adamem Wodnickim byłem przygotowany na wszystkie warianty wykonawcze. A tu niespodzianka – Adam po prostu zdążył tę piekielną gamę zagrać w tempie! Zszokowany tym dopisałem więc w oficjalnej partyturze obok różnych znaków: A Wodnicki gra to po prostu w tempie. Po kilku latach, wykonując ten utwór z innym pianistą natknąłem się na mój wpis. Myślę, że do tego czasu wielu dyrygentów tę moją pochwałę Wodnickiego zauważyło.”
          Zamieściłam także sporo zdjęć, ale wybór był bardzo trudny, bo Kazik miał ich tysiące. To także zajęło mi sporo czasu.

Jest to bardzo ciekawa książka i zarazem dokument. Podziwiam Pani skrupulatność.
          Nie ukrywam, że każde wydarzenie, każdy szczegół sprawdziłam, ale lubię taką pracę.

Przez wiele lat była Pani nauczycielką w Zespole Szkół Muzycznych w Przemyślu i do dzisiaj utrzymuje Pani kontakt z wieloma wychowankami tej szkoły, którzy obecnie działają w wielu ośrodkach muzycznych w kraju i za granicą.
          Prowadziłam zajęcia z historii muzyki i z form muzycznych, a często także z literatury muzycznej. Pamiętam czas kiedy były matury z historii muzyki i bardzo dużo osób do nich przystępowało. Spotykałam się z nimi dodatkowo po lekcjach, aby utrwalić potrzebną wiedzę. Zawsze to były bardzo miłe, pełne wzajemnej życzliwości kontakty.
          Wielu z nich wyjechało na studia i aktualnie są słynnymi muzykami, zajmują się pracą pedagogiczną,są rektorami, kierują katedrami, wydziałami w uczelniach muzycznych… Spotykam ich czasami w naszym pięknym Przemyślu i rozmawiamy, zawsze pamiętają o życzeniach świątecznych. To bardzo miłe dowody pamięci.

Pochodzi Pani z rodziny o tradycjach muzycznych?
          Mój dziadek, Jan Ryczaj działał w tutejszym Towarzystwie Muzycznym, był dyrygentem, grał na różnych instrumentach, uzupełniał partytury, które zginęły podczas wojny. Razem z kolegą odtworzyli (opierając się na swojej pamięci) hejnał przemyski i potwierdzali swój zapis z osobami, które pamiętały tę melodię. Początkowo hejnał był grany przez trębacza na żywo, a teraz odtwarzany jest elektroniczne.
         Jak byłam małą dziewczynką, zanim rozpoczęłam naukę w szkole muzycznej, dziadek uczył mnie grać na fortepianie.
Mój tato grał na skrzypcach, ale ja będąc dzieckiem nie lubiłam tego instrumentu.
         Dodam, że zarówno dziadek, jak i ojciec nie uprawiali muzyki zawodowo. Grali, bo kochali muzykę i nikt im za to nie płacił.

Czy Pani dzieci lub wnuki są muzykami?
         Nie, chociaż moja córka ukończyła Liceum Muzyczne w Przemyślu w klasie gitary prof. Leszka Suszyckiego. Jedna wnuczka zaczęła uczyć się grać na flecie, ale okazało się, że jest także utalentowana plastycznie i obecnie jest uczennicą Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu.

Adam Wodnicki Anna Sienkiewicz listAnna Sienkiewicz czyta list Adama Wodnickiego, fot. PCKiN ZAMEK


Moje 30 lat z Adamem Wodnickim

Kazimierz Dzik – przyjaciel i impresario Adama Wodnickiego

Przez ponad 30 lat był Pan impresariem Adama Wodnickiego, a jak długo się znacie i przyjaźnicie?
        Poznałem Adama w II Liceum Ogólnokształcącym w Przemyślu w 1965 roku, obaj byliśmy uczniami tej szkoły, ale kontaktowaliśmy się sporadycznie, bo on był skupiony na nauce i ćwiczeniu na fortepianie, a mnie bardzo interesowały: sport i dziewczyny oraz muzyka, ale byłem tylko melomanem.
         Studiowaliśmy w tym samym czasie w Krakowie – Adam w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, a ja w Akademii Górniczo-Hutniczej, ale nie spotykaliśmy się. On skończył studia z lekkim przyśpieszeniem, a ja z lekkim opóźnieniem.
         Na początku 1991 roku, mieszkająca w Przemyślu Jolanta Wodnicka, siostra Adama, zaprosiła mnie na recital do Centrum Kulturalnego. Adam już wtedy mieszkał w USA i wykładał w University of Nortk Texas College of Music w Denton, w jednym z największych wydziałów Muzycznych w Stanach Zjednoczonych.
         Od tej pory byliśmy w kontakcie, bo zaczął koncertować w Europie oraz regularnie odwiedzać swoją mamę i siostrę w Przemyślu. W organizacji koncertów pomagał mu prof. Adam Kaczyński. Mnie poprosił o wspomaganie prof. Kaczyńskiego w staraniach o koncerty dla niego w Polsce i Europie.
          Po krótkim czasie prof. Kaczyński oświadczył, że ze względu na dużo obowiązków nie może się zajmować organizacją koncertów Adama i zostałam sam w tych staraniach. Musiałem w krótkim czasie nauczyć się wszystkiego, co wiązało się z planowaniem i organizacją koncertów oraz kursów mistrzowskich.
          Przez ponad 30 lat prowadziłem bardzo ciekawe życie – Adam przylatywał na koncerty do Europy zazwyczaj na wiosnę i jesienią, a nazywał tę przygodę nasze koncertowanie.
          Te trzy lub cztery tygodnie spędzane razem były dla mnie także nagrodą za pracę, którą wykonałem rok czy dwa wcześniej.
I tak było do ograniczeń z powodu pandemii, choroby i śmierci jego ukochanej żony Marty w marcu 2021 roku.

Z wydarzeń, które miały miejsce w tych latach zgromadził Pan obszerny materiał, który częściowo został wykorzystany w książce zatytułowanej „ Z Przemyśla do Teksasu Rzecz o Adamie Wodnickim”.
         Opisałem w tej książce wszystkie najważniejsze wydarzenia. Zamieściłem wiele zakulisowych informacji, o emocjach i przeżyciach artystycznych solisty przed i w czasie koncertu, oraz wyrazy uznania publiczności, które mogą być interesujące nie tylko dla melomanów.

Jestem przekonana, że miło wspomina Pan ten czas.
         To prawda. Z czasem Adam Wodnicki stał się częścią życia mojego i mojej rodziny. Brakuje mi tego wszystkiego, co wspólnie przeżyliśmy i bardzo za nim tęsknię.
         Adam ma na razie przerwę w koncertowaniu, ale mam nadzieję, że niedługo, może w przyszłym roku się spotkamy.

Duszniki Zdr. 5.VIII.2014 r. cwiczenia przed recitalem od lewej Adam Wodnicki Kazimierz Dzik1Duszniki-Zdrój 5.VIII.2014 - ćwiczenia przed recitalem - Adam Wodnicki i Kazimierz Dzik, fot. z albumu Kazimierza Dzika

Recital fortepianowy Mateusza Zubika

         Mateusz Zubik, solista i kameralista koncertujący w Polsce i za granicą. Laureat polskich i zagranicznych konkursów. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Krakowie w klasie prof. Andrzeja Pikula. W roku 2021 uzyskał tytuł doktora sztuki. Studiował także w Universität für Musik und darstellende Kunst w Wiedniu w klasie prof. Martina Hughes’a. Swój warsztat kameralny doskonalił w klasie prof. Barbary Łypik-Sobaniec oraz prof. Sławomira Cierpika. W roku akademickim 2021/2022 rozpoczął studia w Hochschule für Musik und Tanz Köln w mistrzowskiej klasie prof. Gesy Lücker. Pracuje w Akademii Muzycznej im. K. Pendereckiego w Krakowie.

Dziękuję za pełen wrażeń i wzruszeń recital. Jak się zorientowałam na program złożyły się ulubione utwory maestro Adama Wodnickiego.
         To prawda. Prosiłem panią profesor Annę Sienkiewicz o przesłanie fragmentu książki z programami recitali wykonanych przez Adama Wodnickiego w Polsce, chociaż dobrze pamiętam koncerty wykonane przez Artystę w Przemyślu.
         Z góry wiedziałem, że podczas tego wieczoru wykonam Scherzo b-moll op.31 Fryderyka Chopina, bo dla niego Scherzo b-moll jest jak dla mnie Sonata Leoša Janáčka. Wiedziałem też, że zagram utwory Ignacego Jana Paderewskiego: Sarabandę, Mazurka i Krakowiaka.
        Program chciałem wzbogacić o dzieło żyjącego wcześniej kompozytora. Zauważyłem, że Adam Wodnicki bardzo często grał Sonatę H-dur „Wielką” Josepha Haydna, stąd zdecydowałem się na Sonatę e-moll tego kompozytora.
        Jak byłem uczniem Szkoły Muzycznej w Przemyślu chodziłem na wszystkie koncerty Wodnickiego . Pamiętam jak ćwiczył „Walca Mephisto” Franca Liszta. Był czerwiec i słuchałem siedząc pod uchylonym oknem jednej z sal w szkole muzycznej. W tamtych latach Artysta przyjeżdżał do Przemyśla raz, a czasem nawet dwa razy w roku. Zawsze organizowane były kursy mistrzowskie, w których uczestniczyłem, a nawet zgodził się udzielić mi kilku prywatnych lekcji. Te spotkania inspirowały mnie do pracy.

Pan jest o wiele młodszym pianistą od prof. Wodnickiego, ale wiele Was łączy.
        Tak, rozpoczynaliśmy naukę w tej samej szkole w Przemyślu, studiowaliśmy obaj w Akademii Muzycznej w Krakowie. Adam Wodnicki przez kilka lat pracował w tej uczelni, a ja pracuję obecnie.
        Bardzo żałuję, że od kilku lat nie możemy spotkać się, dobrze pamiętam jego głos. Mam nadzieję, że niedługo przyjedzie w rodzinne strony i będzie okazja do spotkania, może nawet posłuchamy jego gry.

Adam Wodnicki Mateusz Zubik fort fot. PCKiN ZamekMateusz Zubik podczas recitalu w Przemyskim Centrum Kultury i Nauki ZAMEK (29 maja 2025 roku), fot. PCKiN ZAMEK

        Dodam jeszcze, że spędziłam w Zamku Kazimierzowskim w Przemyślu bardzo miły wieczór słuchając świetnego recitalu w wykonaniu Mateusza Zubika oraz na rozmowach.
        Wśród publiczności zauważyłam panią Jolantę Wodnicką (siostrę A. Wodnickiego), oraz jego przyjaciół, a także nauczycieli Zespołu Szkół Muzycznych w Przemyślu.
         Stałam się też właścicielką książki „Z Przemyśla do Teksasu Rzecz o Adamie Wodnickim”, przeczytałam ją dokładnie i gorąco Państwu to wydawnictwo polecam.

                                                                                                                                                                            Zofia Stopińska

 

Subskrybuj to źródło RSS