Zofia Stopińska

Zofia Stopińska

email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Koncert w ramach 35-lecia Centrum Paderewskiego

SZYMON NEHRING
Koncert w ramach jubileuszu 35-lecia Centrum Paderewskiego
19 października (niedziela), godz. 17.00
Sala Koncertowa Stodoła w Kąśnej Dolnej

      19 października Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej zaprasza na koncert wieńczący uroczyste obchody świętowanego w tym roku jubileuszu 35-lecia istnienia instytucji. Wystąpi doskonały pianista – finalista XVII Konkursu Chopinowskiego z towarzyszeniem Orkiestry Filharmonii Krakowskiej z koncertmistrzem Pawłem Wajrakiem na czele. Zabrzmi m.in. II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina.

Szymon Nehring – zwycięzca Konkursu Pianistycznego im. Artura Rubinsteina w Tel Awiwie (2017), laureat Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie (2015, wyróżnienie, nagroda publiczności oraz liczne nagrody dodatkowe). W 2015 roku otrzymał stypendium Krystiana Zimermana. Kształcił się pod kierunkiem mgr Olgi Łazarskiej w POSM im. F. Chopina w Krakowie, prof. Stefana Wojtasa w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz w Yale School of Music u Borisa Bermana (2017-2019).

Poetyckość, liryzm, ekspresja – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 łączy w sobie wirtuozerię i romantyczność. Dzieło skomponowane zostało w roku 1829. Jego prawykonanie miało miejsce rok później w Warszawie, z kompozytorem jako solistą. Mimo że Koncert f-moll został napisany przed I Koncertem e-moll, oznaczany jest jako drugi ze względu na późniejszy numer opusowy. Składa się z trzech części: Allegro maestoso, Larghetto i Allegro vivace. Szczególnie słynna jest część druga, pełna melancholii i nostalgii. Już wstępne takty orkiestry wprowadzają słuchacza w inny czas i wymiar: na wpół realny, na wpół oniryczny, a o wejściu fortepianu w tej części Jarosław Iwaszkiewicz powiedział, że „brzmi jak otwarcie bramy do jakiegoś przybytku miłości i spokoju”.

Bilety w cenie 70 zł w sprzedaży od 19 września na www.centrumpaderewskiego.pl.

Autorem plakatu jest Radosław Radłowski.

Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej jest instytucją kultury Powiatu Tarnowskiego współprowadzoną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Szymon Nehring Plakat 48x68

Filharmonia Podkarpacka czeka na Państwa

Niedawno, bo 13 czerwca 2025 roku odbyło się uroczyste zakończenie 70. sezonu artystycznego Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie, a już pora rozpoczynać kolejny. Z panią dyrektor Martą Wierzbieniec pragniemy przybliżyć plany na najbliższe miesiące w nowym sezonie i zaprosić na wszystkie koncerty.

      Rzeczywiście, czas biegnie w piorunującym tempie bo nie zdążyliśmy jeszcze odpocząć po zakończeniu sezonu, a już dokonujemy aktualizacji naszych planów koncertowych na 71. sezon artystyczny Filharmonii Podkarpackiej.
      26 września rusza cykl koncertów abonamentowych i do końca stycznia 2026 roku odbędzie się ich trzynaście, ale już we wrześniu orkiestra będzie kilkakrotnie występować. Tak jak Pani wspomniała, zakończyliśmy sezon jubileuszowy, ale przecież rok jubileuszowy ciągle trwa, bo pierwszy koncert Orkiestry Symfonicznej w Rzeszowie miał miejsce w kwietniu 1955 roku i stąd cały 2025 roku traktujemy jako Rok Jubileuszowy dla Filharmonii. Dlatego pojawią się u nas dyrygenci oraz soliści, których publiczność już miała okazję podziwiać. Wymienię tylko tak znakomitych solistów jak: Łukasz Długosz (flet), Tomasz Strahl (wiolonczela), Bartłomiej Nizioł (skrzypce) oraz dyrygentów: Zygmunta Rycherta, Mirosława Jacka Błaszczyka i Jiři Petrdlika.

Różnorodne pod każdym względem będą programy koncertów.

Dobieramy też repertuar tak, aby były to utwory, które były tu kiedyś wykonywane i gromko oklaskiwane. Nie zabraknie także utworów, które publiczność usłyszy po raz pierwszy oraz młodych wykonawców – solistów, dyrygentów, członków polskiej ekipy na Konkurs Chopinowski, który w październiku tego roku rozpocznie się w Warszawie. Podczas inauguracji wystąpi jeden z nich młodziutki pianista Jan Widlarz, (którego ojciec pochodzi z Rzeszowa), a w jego wykonaniu usłyszymy Koncert e-moll op. 11 Fryderyka Chopina.
Zaplanowaliśmy na trzy dni (poniedziałek, wtorek, środa) poprzedzające koncert oficjalnie inaugurujący sezon, recitale Andrzeja Wiercińskiego, Zuzanny Sejbuk i Antoniego Kłeczka, którzy także są członkami polskiej ekipy na Konkurs Chopinowski.
      Będą występować także muzycy, którzy na co dzień tworzą Orkiestrę Symfoniczną Filharmonii Podkarpackiej, np. na koniec października zaplanowaliśmy koncert, podczas którego zabrzmi Oktet Franciszka Schuberta w wykonaniu muzyków naszej orkiestry.
Będzie też inny regionalny akcent – pan prof. Paweł Paluch, znakomity akordeonista wystąpi podczas jednego z koncertów, podczas którego zabrzmią także jego kompozycje.
      Muzyka litewska znajdzie się w programie jednego z koncertów, będą też wieczory z utworami kompozytorów amerykańskich, nie zabraknie także dzieł twórców rodem z Hiszpanii. Portugalii oraz Mieczysława Karłowicza, Władysława Żeleńskiego, Roberta Schumanna i innych twórców światowej literatury muzycznej. Wymienię tylko arcydzieło nazywane „operowym” Requiem Giuseppe Verdiego, które zostanie wykonane 24 października przez wspaniałych solistów, Chór Filharmonii i Opery Podlaskiej oraz Orkiestrę Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Davida Giméneza. Na pewno będzie to niezwykłe wydarzenie.
      Zaplanowaliśmy już karnawał, w tym koncert sylwestrowy i noworoczny, które poprowadzi doskonale Państwu znany dyrygent Vladimir Kiradijev.

Marta Wierzbieniec 11.04.25 III KOncert JubileuszowyIII Koncert Jubileuszowy w Filharmonii Podkarpackiej - 11.04.2025r. - soliści: Iwona Socha - sopran, Monika Korybalska - mezzosopran, Paweł Skałuba - tenor, Tomasz Raff - bas. Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej, Chór Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego ( studenci i absolwenci), Jerzy Swoboda - dyrygent, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Utrzymane są również pozostałe nurty; koncerty kameralne, „BOOM”, „Przestrzeń Otwarta dla Muzyki”…

      Przygotowujemy także koncerty kameralne, a pierwszy w tym sezonie wykonany zostanie z okazji Dnia Seniora. Koncert odbędzie się 5 października, w niedzielę o godz. 15.00. Sala kameralna sprzyja takim prezentacjom. Wspomniałam o Oktecie Schuberta, będzie także muzyczna opowieść o Marii Callas, a szczegółowe informacje o wszystkich koncertach I części 71. Sezonu Artystycznego Filharmonii Podkarpackiej znajdą Państwo na naszej stronie internetowej www.filharmonia.rzeszow.pl
       Po raz piętnasty realizować będziemy projekt „Przestrzeń Otwarta dla Muzyki”. Przy tej okazji chcę bardzo serdecznie podziękować władzom samorządowym Województwa Podkarpackiego: panu marszałkowi Władysławowi Ortylowi, zarządowi i sejmikowi, bo to dzięki dotacji Urzędu Marszałkowskiego ten projekt może być realizowany. W ramach tego cyklu nasza orkiestra albo zespoły kameralne stworzone z członków orkiestry, występują w różnych miejscach Województwa Podkarpackiego. Już we wrześniu taki koncert odbędzie się w Pałacu Tarnowskich w Tarnobrzegu.
       Natomiast pomysł koncertów z cyklu „Balet, Opera, Operetka, Musical” zrodził się osiem lat temu i spotkał się z bardzo sympatycznym przyjęciem naszych odbiorców. Fragmenty opery, niekiedy opera w szacie scenicznej, z kostiumami i dekoracjami jest u nas dosyć często wykonywana. Są także koncerty repertuarowo nawiązujące do baletu, czy muzyki operetkowej i musicalowej.

Filharmonia Podkarpacka będzie też kontynuować bardzo aktywnie prowadzoną działalność skierowaną do najmłodszych odbiorców.

       Codziennie rano od września do czerwca wyjeżdża z Filharmonii bus z muzykami i udaje się do szkół, przedszkoli oraz innych ośrodków zajmujących się edukacją młodego pokolenia i tam odbywają się audycje umuzykalniające. Na poszczególne miesiące ustalone są tematy tych audycji, wykonawcy, repertuar. Takich audycji w skali roku kalendarzowego odbywa się ponad 900. Kilka razy w roku najmłodsi słuchacze zapraszani są na koncerty do Filharmonii. Najbliższy taki koncert odbędzie się w listopadzie. O tej ważnej działalności często mówią nam dorośli już słuchacze, którzy wspominają jak to kiedyś, będąc uczniami szkoły podstawowej, uczestniczyli w takich audycjach umuzykalniających.
Myślimy także o kolejnych nagraniach i wyjazdach.

Marta Wierzbieniec 27.04.25 IV Koncert JubileuszowyIV Koncert Jubileuszowy w Filharmonii Podkarpackiej - 27.04.2025r.- Chór Polskiego Radia Lusławice, Chór Filharmonii Krakowskiej, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Podkarpackiej, dyr. Tadeusz Wojciechowski, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

Słyszałam, że wybieracie się niedługo w daleką podróż.

       Orkiestra zaproszona została po raz drugi na tournée koncertowe w Chinach. Jesteśmy na etapie ostatnich rozmów na ten temat i nie mogę jeszcze powiedzieć, czy to się uda zrealizować na przełomie 2025/2026 roku. Być może wyjedziemy trochę później.

Można już kupić bilety i abonamenty na I część sezonu.

       Bardzo się cieszymy, że jest ogromne zainteresowanie sprzedażą abonamentów. Dla melomanów jest to ogromna wygoda, bo zapewnione są wejścia i stałe miejsca na poszczególne koncerty w ramach kilku miesięcy. Niebawem, bo pod koniec jesieni ogłosimy drugą część sezonu i daty sprzedaży abonamentów na kolejne koncerty tego sezonu. Warto dodać, że bilety w abonamencie są tańsze od biletów na poszczególne koncerty oddzielnie.
       Jak Państwo z pewnością zauważyli, w nadchodzącym sezonie będzie więcej koncertów niż w ubiegłym. W tym bardzo różnorodnym, barwnym repertuarze prezentowane będą dzieła z różnych epok wspaniałych twórców polskich, europejskich i nie tylko. Mam nadzieję, że to wszystko spotka się z Państwa zainteresowaniem i każdy będzie mógł znaleźć odpowiedni dla siebie repertuar czy wykonawcę – zapraszamy.
Filharmonia Podkarpacka czeka na Państwa.

Kocham muzykę, współpracę z artystami i publiczność

      Zapraszam Państwa na kolejne spotkanie zarejestrowane w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej podczas festiwalu „Bravo Maestro”. Tuż po koncercie finałowym poprosiłam o rozmowę panią Reginę Gowarzewską, która od lat jest konferansjerką tego festiwalu.

      Regina Gowarzewska jest absolwentką Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, w klasie prof. Stanisławy Marciniak-Gowarzewskiej. W Operze Śląskiej w Bytomiu zadebiutowała rolą Magdaleny w operze „Rigoletto” Giuseppe Verdiego. Przez szereg lat współpracowała z tą sceną, wykonując role mezzosopranowe. Jest cenionym publicystą, współpracującym ze specjalistycznymi periodykami poświęconymi muzyce oraz współautorem wydawnictw: „Pół wieku Opery Śląskiej”, „Adam Didur z Woli Sękowej” i „Artyści z Zagłębia”, a także autorem publikacji „60 lat Filharmonii Zabrzańskiej”.

      Ukończyła studia podyplomowe w Górnośląskiej Wyższej Szkole Handlowej w Katowicach na kierunku public relations. Często pełni funkcję rzecznika prasowego imprez związanych z muzyką, jak choćby Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Michała Spisaka w Dąbrowie Górniczej czy Międzynarodowego Konkursu Wokalistyki Operowej im. Adama Didura w Bytomiu. Wykłada w katowickiej Akademii Muzycznej, prowadząc zajęcia ze specjalistycznej literatury wokalnej.

      Dała się też poznać bardziej jako lubiany przez publiczność prelegent i konferansjer, prowadząc koncerty w wielu miastach w kraju i współpracując z licznymi instytucjami kultury. Specjalizuje się również w koncertach edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. Pracuje w Filharmonii Śląskiej w Katowicach na stanowisku kierownika biura koncertowego. Została odznaczona medalem Zasłużony dla Kultury Polskiej oraz otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta Katowice w dziedzinie kultury.

Jak długo przyjeżdża Pani na Festiwal Bravo Maestro?

      Nie mogę się doliczyć. Najstarsze zdjęcia jakie mam pochodzą z 2017 roku i później już mam komplety z każdego roku, ale na pewno byłam tutaj dużo wcześniej na jakimś koncercie.

Podobnie jak w latach ubiegłych przybliżała Pani programy i wykonawców wszystkich koncertów.

       Centrum Paderewskiego, to wyjątkowe miejsce z wyjątkową publicznością, która znakomicie przyjmuje wszystkie koncerty. Tegoroczny Festiwal tradycyjnie zakończył Maraton Muzyczny, w którym zaprezentowana została muzyka kompozytorów, którzy inspirowali się folklorem z różnych krajów. To jest niesamowite, że co roku publiczność wypełnia salę, aby słuchać właściwie tych samych artystów. Maraton jest długi, a ludzie i tak nie chcą wychodzić z Sali Koncertowej Stodoła, z entuzjazmem oklaskują wykonawców, domagają się bisów – to jest ewenement.
        Tegoroczny Festiwal rozpoczął się występem studentów Wydziału Wokalno - Aktorskiego Akademii Muzycznej w Katowicach. Świetnym młodym wokalistom towarzyszyła Ukraińska Orkiestra Symfoniczna NADIJA pod dyrekcją Jerzego Dybała. Wykonali jedyną komiczną operę w dorobku Giacomo Pucciniego „Gianni Schicchi”.
Ja już wcześniej widziałam ten spektakl w wersji scenicznej, bo ze studentami pracował Michał Znaniecki i odbyło się kilka pełnych spektakli. W jednej części wystawiona została inna opera Pucciniego „Siostra Angelica”, a drugiej „Gianni Schicchi”.
Tutaj nie było warunków, żeby wystawić tę operę w wersji scenicznej, ale były elementy gry aktorskiej i rekwizyty. Takie wykonania są bardzo ważne dla młodych ludzi, bo dają im dużo swobody także na estradzie. Chcę podkreślić, że mamy znakomitą śpiewającą młodzież, a podczas piątkowego koncertu wszystkie głosy były przepiękne.
Wczoraj odbyło się spotkanie z tangiem, z artystą znanym kąśnieńskiej publiczności znakomicie.
Jest to akordeonista i bandoneonista prof. Klaudiusz Baran, który bywa tu od lat, ale tym razem przyjechał z wyjątkowym projektem „Tango Ritual”, a wykonawcami są: Klaudiusz Baran – bandoneon, Christian Danowicz - skrzypce, Andrzej Olewiński – gitara, Kuba Matuszczyk – fortepian, Michał Sobuś – kontrabas. Każdy z nich, czy jako klasyk, czy jako jazzman jest wybitnym muzykiem.
To był magiczny, pełen ognia wieczór. Owacja publiczności była bardzo spontaniczna, bo momentami przypominała koncert rockowy. Magia tanga porwała wszystkich.

Regina Gowarzewska Kąśna Tango 800Sala Koncertowa STODOŁA w Kąśnej Dolnej - Wieczór Tangowy - od lewej: Michał Sobuś - kontrabas, Andrzej Olewińcki - gitara, Regina Gowarzewska - słowo o muzyce, Klaudiusz Baran - bandoneon, Kuba Matuszczyk - fortepian, Christian Danowicz - skrzypce, fot. Kornelia Cygan (Archiwum CPwKD)

W tym roku obchodzony jest jubileusz 35-lecia działalności Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej.

       Z ogromną radością patrzę jak to miejsce się zmienia, jak pięknieje, jak stało się dobrym domem dla różnej muzyki. Rozbrzmiewają tutaj różne gatunki, różne stylistyki, ale zawsze zapraszani są znakomici wykonawcy.

Zapraszana jest także do Kąśnej młodzież, a nawet dzieci.

      Tutaj często odbywają się także warsztaty. Młodzi ludzie mogą się tu kształcić, przyjeżdżają instrumentaliści i śpiewacy, aby w kąśnieńskim spokoju pracować nad sobą, rozwijać się, a potem pokazywać to co osiągnęli publiczności.

Dwór, w którym zgromadzono wiele pamiątek po Ignacym Janie Paderewskim, otoczony jest pięknym parkiem.

To wszystko trudno przecenić. Mam sporo znajomych i kilka osób w rodzinie, którzy pytają często, dokąd jedziesz, gdzie jest ta Kąśna Dolna? Zawsze im opowiadam. Kilkoro z nich przyjechało tutaj, aby zobaczyć to miejsce i każdy z nich był zachwycony.

Ciekawa jestem, jak Pani przygotowuje się do prowadzenia koncertów. Sądzę, że nie jest to łatwe, bo trzeba najkrócej jak to możliwe zainteresować publiczność, nawiązać z nią kontakt oraz czuwać nad przebiegiem koncertu. Czasami zdarza się coś niespodziewanego.

       Przygotowując się do każdego koncertu ciągle się uczę. Każdy koncert różni się repertuarem, pojawiają się utwory, których nie znałam. Światowy dorobek w tej dziedzinie jest potężny i nie ma możliwości , żeby wszystko poznać.
Uczę się cały czas, czytam dużo książek, wydawnictw muzycznych i szukam informacji w internecie.
Czasami bawi mnie, jak moi studenci, których uczę literatury wokalnej w Akademii Muzycznej w Katowicach, pytają – skąd pani to wie? Przecież nie ma tego w internecie. Odpowiadam wtedy, moi drodzy, to jest na moich półkach z książkami.
       Jeżeli zdarzają się jakieś niespodzianki, to potrzebne jest opanowanie, co także związane jest z doświadczeniem. Czasami moi znajomi żartują, że nie przeszkodzi mi w prowadzeniu koncertu nawet trzęsienie ziemi.
W takim przypadku ważne jest opanowanie i dokładna selekcja informacji, które się przekazuje. Nie mogę stać i recytować jak Wikipedia, bo wtedy nikt nie zechce tego wysłuchać. Trzeba wyselekcjonować wiedzę i podać ją w ciekawy sposób, znaleźć klucz do publiczności
       Każdy koncert jest bliskim spotkaniem z publicznością, obojętnie czy w przestrzeni kameralnej, czy na wielkiej sali. Niedawno w katowickim Spodku odbył się uroczysty koncert z okazji 80-lecia Filharmonii Śląskiej, gdzie pracuję. Wykonana została Symfonia Tysiąca Gustawa Mahlera i faktycznie było ponad tysiąc wykonawców i siedem tysięcy osób na widowni. Jak wychodziłam na estradę i czułam tysiąc osób za sobą i siedem tysięcy przed sobą, to rosły mi skrzydła. Tego uczucia nie da się opisać.
Podobnego zdania byli soliści, bo mówili, że to chyba było największe wydarzenie w ich życiu artystycznym.

Jest Pani znana także na Podkarpaciu. Czasami przybliża Pani program i wykonawców w czasie koncertów w Filharmonii Podkarpackiej, a także każdego roku zapraszana jest Pani do poprowadzenia koncertu podczas Muzycznego Festiwalu w Łańcucie. Mam nadzieję na spotkanie podczas najbliższej, jubileuszowej, bo 70. edycji.

       Ja także mam nadzieję, bo to jest także bardzo mi bliski festiwal. Bardzo lubię przyjeżdżać zarówno do Filharmonii Podkarpackiej, jak i do Łańcuta. Powiem anegdotę, że pierwszy raz przyjechałam do Filharmonii Podkarpackiej z moim synem, który miał dokładnie tyle samo lat co ja, kiedy przyjechałam do Rzeszowa z moją mamą na jej koncert. Mama śpiewała wtedy partię w koncercie oratoryjnym. Historia kołem się toczy. 

Regina Gowarzewska 16.05.25 21 MFŁRegina Gowarzewska - słowo o muzyce, 16 maja 2025 r. sala balowa Muzeum-Zamku w Łańcucie, 69.Muzyczny Festiwal w Łańcucie, fot. Archiwum Filharmonii Podkarpackiej

Proszę powiedzieć kilka zdań o mamie, bo była wybitną śpiewaczką.

      Moja mama, Stanisława Marciniak-Gowarzewska była znakomitą artystką, solistką Opery Śląskiej w Bytomiu. Miała niezwykłej urody głos – sopran dramatyczny. Debiutowała jako Madama Butterfly, ale potem śpiewała pierwszoplanowe partie w repertuarze operowym słowiańskim, włoskim i niemieckim. Była też cenionym profesorem Akademii Muzycznej w Katowicach i wypuściła grono znakomitych śpiewaków, którzy występowali, a także aktualnie występują w kraju i za granicą.
Miłość do opery wyniosłam z domu.

Sezon letni jest zawsze dla Pni bardzo intensywny. Niedawno wróciła Pani z Festiwalu im. Jana Kiepury z Krynicy-Zdroju, a to nie jedyny festiwal.

      Tydzień temu wróciłam z Festiwalu w Krynicy gdzie miałam przyjemność zapowiadać z Jakubem Milewskim inaugurację – koncert Filharmonii Krakowskie. Zapowiadałam też koncert finałowy w wykonaniu artystów Opery Śląskiej. Przygotowywałam też zapowiedzi przed wieczornymi spektaklami, prowadziłam spotkania z artystami w samo południe na krynickim deptaku. Dopisywała nam pogoda i zawsze przychodziło bardzo dużo ludzi na te spotkania, a rekordową ilość publiczności zgromadziło spotkanie z Grażyną Brodzińską. Miłych wspomnień jest bardzo dużo.
       Zaraz po powrocie z Krynicy wróciłam do pracy w Filharmonii Śląskiej, bo zbliża się inauguracja 81. sezonu artystycznego i pracy jest bardzo dużo, a na weekend przyjechałam do Kąśnej, gdzie zawsze przyjeżdżam na festiwal pod koniec sierpnia.
       Są takie stałe miejsca. Na przykład lipiec zawsze kojarzy mi się z Żywcem, a konkretnie z Żywieckim Suwakowaniem, na które zaczęłam przyjeżdżać odkąd mój syn zaczął grać na puzonie. Pierwszy raz pojechałam do Żywca jako matka opiekująca się nieletnim dzieckiem, a efekt jest taki, że od lat zapowiadam tam koncerty. To kolejna „magiczna” impreza, na którą przyjeżdża zawsze ponad stu puzonistów i tubistów. Są warsztaty, koncerty, a na finał, ramię, w ramię stają uczniowie i gwiazdy, grając w jednej, wielkiej puzonowo-tubowej orkiestrze. Są miejsca, festiwale, spotkania z artystami, które mają swój rytm i muszą się odbyć.

Wszystkie wymienione letnie festiwale trzeba pogodzić z obowiązkami kierownika Biura Koncertowego Filharmonii Śląskiej.

      Oczywiście, bo praca w Filharmonii Śląskiej, to działania organizacyjne, kontakty z artystami, planowanie i realizowanie koncertów. To jest mój priorytet zawodowy, ale jest to jednak też praca, którą bardzo lubię i przy dobrym planowaniu wszystko da się pogodzić. Kieruję też znakomitym zespołem ludzi. Do tego jeszcze w mam festiwal, za który odpowiadam artystycznie i organizacyjnie. To organizowane przez Filharmonię Śląską Międzynarodowe Dni Muzyki im. Henryka Mikołaja Góreckiego. Zajmuję się programowaniem tego festiwalu, pozyskiwaniem środków – można powiedzieć, że jest to moje dziecko. Festiwal zaczyna się w okolicach 12 listopada, czyli rocznicy śmierci kompozytora, a kończy się 6 grudnia, w rocznicę urodzin. To jest kolejny stały punkt w moim kalendarzu.

Z tego wynika, że na dłuższy urlop nie może sobie Pani pozwolić.

      Nic nie szkodzi, bardzo lubię pracować, kocham muzykę, współpracę z artystami, kocham publiczność. Nie narzekam. Zresztą na urlop też trzeba znaleźć czas, bo regeneracja jest niezwykle ważna, a ja kocham podróżować.

Bravo Maestro 2025 Maraton Muzyczny wszyscy 800Wykonawcy Maratonu Muzycznego na scenie Sali Koncertowej STODOŁA w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej: Janusz Wawrowski, Klaudiusz Baran, Kamila Dutkowska, Robert Morawski, Regina Gowarzewska, Karol Marianowski, Katarzyna Duda i Michał Zaborski, 24 sierpnia 2025 r. fot. Kornelia Cygan (Archiwum CPwKD)

Jak to się stało, że zajmuje się Pani zawodowo tyloma rzeczami?

       Wszystko się samo układało na mojej życiowej drodze. Jak już wspomniałam studiowałam na Wydziale Wokalno-Aktorskim, ale jeszcze podczas studiów zaczęłam, trochę przez przypadek, pracować jako dziennikarz telewizyjny i prasowy.
Później trafiłam do Filharmonii Śląskiej jako pani od edukacji. Prowadziłam też koncerty dla dzieci współpracując z nie istniejącą już Instytucją Promocji i Upowszechniania Muzyki Silesia. Ówczesna dyrektor Ewa Pawlik-Żmudzińska, także świetny prelegent, wypatrzyła mnie, jak jeszcze w czasie studiów zapowiadałam koncert i dostrzegła we mnie potencjał. Dzięki niej poszłam tą drogą.
Jak zaczęłam pracować w Filharmonii Śląskiej dzieci mnie ochrzciły „Pani Gama”, a po kliku latach ówczesny dyrektor prof. Mirosław Jacek Błaszczyk zaproponował pracę szefa Biura Koncertowego Filharmonii Śląskiej. Wtedy edukację oddałam w inne dobre ręce.

Trwają ostatnie przygotowania do inauguracji sezonu artystycznego 2025 / 2026.

       Tak, nasze trzy zespoły (Orkiestra Symfoniczna, Chór i Śląska Orkiestra Kameralna) już intensywnie pracują. 12 września rozpoczynamy 81. sezon artystyczny koncertem Orkiestry Symfonicznej pod batutą jej szefa Yaroslava SHemeta. Zabrzmi piąta Symfonia Mahlera..
Przed nami dużo ciekawych koncertów, bo pan Adam Wesołowski, dyrektor Filharmonii Śląskiej, nie należy do spokojnych duchów, nie ma czasu na przestoje i marudzenie, trzeba po prostu działać.

Mam nadzieję, że niedługo będzie okazja do spotkania, może w trakcie sezonu w Rzeszowie, a najpóźniej w maju lub na początku czerwca w Łańcucie.

      Także mam nadzieję, że się uda. Mam już dużo planów na najbliższy sezon. Zapraszam do Filharmonii Śląskiej, ale wiem też, że Sylwestra spędzę w Toruniu, wiosną w Zielonej Górze poprowadzę koncert Piotra Beczały…
      Najważniejsza jest dla jednak mnie praca szefa Biura Koncertowego Filharmonii Śląskiej. Nie wyobrażam sobie, żeby jakiś wyjazd mógł kolidować z tym, co się dzieje w mojej filharmonii. Cieszę się, że wszystko dobrze się układa, a Filharmonia Śląska jest instytucją, którą znam od dziecka, więc jest mi bliska nie tylko zawodowo, ale też emocjonalnie. Moja mama należała do grona ulubionych solistek dyrektora Karola Stryi i bardzo często była zapraszana, a ja jako dziecko zawsze byłam przy niej. Potem już sama, świadomie zaczęłam chodzić na koncerty.
       Uwielbiam muzykę Karola Szymanowskiego, a IV Symfonię koncertującą w szczególności. Była grywana dosyć często, ponieważ prof. Stryja także ją bardzo lubił, a na fortepianie grywał ją prof. Tadeusz Żmudziński. Byłam na wszystkich koncertach z tym dziełem.

Mam nadzieję, że notuje Pani wszystkie ciekawe wydarzenia i powstanie kiedyś bardzo ciekawa książka.

      Może kiedyś na emeryturze.

Bardzo dziękuję za miłe spotkanie.

      Ja także dziękuję

Zofia Stopińska

Eliksiry i namiętności. Chemia i opera

BOOM 10 września 2025r., środa, godz. 19:00
SALA KONCERTOWA FILHARMONII PODKARPACKIEJ

ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII PODKARPACKIEJ
JOSÉ FERREIRA LOBO – dyrygent
GISELA SACHSE – mezzosopran
ADAM SOBIERAJSKI – tenor
SOFIA VAZ SILVA – producent/ reżyser

W programie:
Georges Bizet
Carmen | Uwertura
Carmen | Près de remparts de Seville

Giuseppe Verdi
Traviata | Preludium
Traviata | De’miei bollenti spiriti

Pietro Mascagni
Cavalleria Rusticana | Intermezzo
Cavalleria Rusticana | Voi lo sapete

Giacomo Puccini
Suor Angelica | Intermezzo

Gaetano Donizetti
Lucrezia Borgia | Il segreto per esser felici

Giacomo Puccini
La Bohème | Che gelida manina
Manon Lescaut | Intermezzo

Camille Saint-Saëns
Samson et Dalila | Amour! Viens aider ma faiblesse
Samson et Dalila | Bacanale

Przez ponad 400 lat swojego istnienia opera, całkowite dzieło sztuki, konsekwentnie czerpie swoje treści z tajemnic trylogii życie–miłość–śmierć, która stanowi rdzeń jej dramatycznej i muzycznej istoty.
Śmierć – temat powtarzający się w przeważającej większości dzieł operowych – często przybywa w wyniku użycia trucizn. Te, nawet jeżeli są fikcyjne, służą narracji i rozpalają naszą wyobraźnię, kształtując w ten sposób odczuwaną przez nas empatię do postaci muzycznych dramatów, których jesteśmy świadkami.
W operze jest jednak prawie zawsze obecny inny rodzaj „trucizny” – trucizna miłości i namiętności! Ich toksyczność sprawia, że kiedy już opanuje człowieka, czyni go bezbronnym i słabym – jak przebiegła i zdradziecka Dalila pokazuje w drugim akcie Samsona i Dalili Camille’a Saint-Saënsa.
Skład chemiczny tej „trucizny” zaczęto rozumieć w XX wieku, gdy odkryto, że miłość, namiętność i pożądanie seksualne wiążą się z niezliczonymi cząsteczkami wytwarzanymi przez ludzkie ciało – od hormonów płciowych po neuroprzekaźniki mózgowe.
Ten koncert, bazujący na książce Mikstury i namiętności – chemia w operze (wydawnictwo Gradiva, 2018) i pomyśle maestro José Ferreiry Lobo oraz wyzwaniu, jakie sobie postawił, jest operową podróżą zatrzymującą się na wielu dziełach, w których uwidacznia się świat chemii, tak w formie dosłownych trucizn, jak również uniesień miłosnych i uniesień związanych z pożądaniem.
Chemia jest w końcu wszędzie, nawet u źródła naszych emocji!

BOOM 10092025 Gisela SachseGisela Sachse - mezzosopran, fot. z arch. Filharmonii Podkarpackiej

BOOM 10.09.2025 Adam SobierajskiAdam Sobierajski - tenor, fot. z  arch. Filharmonii Podkarpackiej

Biuro Koncertowe
Filharmonii Podkarpackiej
im. Artura Malawskiego w Rzeszowie
tel. + 48 17 862 85 07
www.filharmonia.rzeszow.pl

Wyjątkowy koncert, jedyny taki w roku.

       Zapraszam Państwa do Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej na kolejne spotkanie poświęcone tegorocznej edycji festiwalu Bravo Maestro, zapoczątkowanego w 1996 roku przez ówczesną dyrektor Centrum Paderewskiego Annę Knapik i światowej sławy skrzypka Vadima Brodskiego.
       Bardzo długo był to jedyny festiwal w Polsce, podczas którego artyści przebywając wspólnie w Domu Mistrza tworzyli unikatowe interpretacje najwybitniejszych dzieł muzyki klasycznej.
W ostatnich dekadach jego formuła się zmieniła, ale niezmiennie jego finał stanowi Maraton Muzyczny, podczas którego najlepsi polscy soliści i kameraliści serwują koncert, pełen perełek i żartów muzycznych.
       Cieszę się, że mogę Państwu zaproponować zarejestrowane 24 sierpnia 2025 roku krótkie spotkanie z panem Januszem Wawrowskim, uważanym za jednego z najwybitniejszych i najbardziej doświadczonych skrzypków swojego pokolenia.

       Janusz Wawrowski jest absolwentem i profesorem Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Ukończył studia w klasie profesora Mirosława Ławrynowicza. Studiował również u profesora Yaira Klessa oraz u Salvatore Accardo.
       Koncertował jako solista m.in. Musikverein w Wiedniu, Wigmore Hall w Londynie, Elbphilharmonie w Hamburgu, Beethoven- Saal w Stuttgarcie, Seoul Arts Center, Litewskiej Filharmonii Narodowej w Wilnie, De Doelen w Rotterdamie, Kravis Center w West Palm Beach, Teatro Teresa Carreῆo w Caracas, Filharmonii Narodowej w Warszawie, NFM we Wrocławiu, NOSPR w Katowicach, czy Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie.
        Jest od wielu lat związany z wytwórnią Warner Classics, dla której wydał siedem solowych albumów oraz szereg singli. Nagrania fonograficzne artysty przynoszą mu znakomite recenzje krytyki oraz wiele znaczących nagród. Jego płyta Phoenix, uzyskała nominacje do ICMA 2022, PdSK, Opus Klassik 2021 oraz Fryderyk 2022. Została ona także wybrana albumem miesiąca w brytyjskim Presto Classic oraz płytą tygodnia w londyńskim radio Classic fm, Norddeutscher Rundfunk oraz w Polskim Radio Dwójce.
        Janusz Wawrowski jest laureatem nagrody Fryderyk 2017 i 2019, będącej najważniejszym wyróżnieniem fonograficznym w Polsce.
Gra na skrzypcach Antonio Stradivariego z 1685 roku.

Od wielu lat pod koniec sierpnia spotykamy się w Kąśnej Dolnej na Festiwalu „Bravo Maestro”, organizowanym przez Centrum Paderewskiego, w jedynej zachowanej na świecie posiadłości Ignacego Jana Paderewskiego. Jestem przekonana, że jest to dla Pana miejsce szczególne.

        Miło mi, że wracam tu co roku. Za każdym razem widzę, że to miejsce pięknieje, jest bardzo zadbane. To bardzo malownicze i urocze miejsce. Siedzimy na tarasie kawiarni Maestro mieszczącej się w oficynie obok Dworku w którym Paderewski mieszkał i tworzył. Patrzę ze wzgórza na staw i zachwycam się. Jest to idealne miejsce nie tylko dla muzyków, ale także dla melomanów, którzy mogą słuchać muzyki w Sali Koncertowej Stodoła, zaaranżowanej w plenerowych warunkach.
Bardzo się cieszę ze spotkania ze znakomitymi muzykami, koleżankami i kolegami, z którymi gramy specyficzny koncert. Można go porównać jedynie do jam session jazzmanów. Gramy przyjemne hity w różnych układach, prawie do każdego utworu siadamy w innych konstelacjach. To jest dla nas wyjątkowy koncert, jedyny taki w roku.

Ciekawa jestem jak powstaje program takiego niezwykłego wydarzenia.

        Program powstaje bardzo demokratycznie, po koleżeńsku i spontanicznie. Najpierw podane jest motto, które przewodzi w danym roku. Muzycy zaproszeni do wykonania koncertu podają swoje propozycje, później ustalamy w jakich składach wykonane zostaną utwory.

Występował Pan w Kąśnej Dolnej z innymi koncertami?

         Zdarzało się, ale to już było dawno temu i od lat to miejsce kojarzy mi się z Maratonem Muzyczny. Zawsze z wielką sympatią tu powracam.

Bravo Maestro 2025 Kwartet Wawrowski Duda Zaborski Marianowski fot. Kornelia CyganJanusz Wawrowski - skrzypce,  Katarzyna Duda - skrzypce, Michał Zaborski - altówka, Karol Marianowski - wiolonczela, Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej - Maraton Muzyczny 24.08.2025 r., fot. Kornelia Cygan

Są także festiwale, które Pan inicjował i sprawuje, bądź sprawował pieczę artystyczną. Pewnie pierwszym był festiwal w Koninie, z którego Pan pochodzi.

       Jeszcze wcześniej był festiwal „Muzyka na szczytach” (dwie edycje), od kilkunastu lat we wrześniu odbywa się, głównie dzięki determinacji i wsparciu mojego rodzinnego miasta, festiwal „Muzyczne Przestrzenie” w Koninie. Miasto motywuje mnie i moją żonę do tego, żeby co roku ten festiwal organizować i starać się zapraszać artystów ze świata i prezentować muzykę na najwyższym poziomie.

Aktywną działalność artystyczną łączy Pan z pedagogiką, prowadząc liczne warsztaty i kursy. W lipcu dwa tygodnie był Pan wykładowcą Międzynarodowych Kursów Muzycznych im. Zenona Brzewskiego w Łańcucie i dwukrotnie Pan koncertował.

        Tak, w tym roku wystąpiłem dwukrotnie, bo 9 lipca grałem z pianistą Sebastianem Nawrockim w Miejskim Domu Kultury w Łańcucie, a 15 lipca zainaugurowaliśmy w sali balowej łańcuckiego Zamku II turnus Kursów. Bardzo dużo też występowali moi studenci oraz uczestnicy, którzy rozpoczną studia w mojej klasie. Łańcuckie kursy są także miejscem spotkań z licealistami, którzy szukają swojego przyszłego mistrza. W tym roku to był bardzo udany dla mnie kurs, dużo zdolnej młodzieży trafiło do mojej klasy, a także spotkałem po latach z kilkoma koleżankami i kolegami. Będzie co wspominać.

Odnoszę wrażenie, że w tym roku nie będzie miał Pan czasu na urlop.

        To prawda. W tym roku mój kalendarz wypełniony był koncertami w Polsce i nie tylko. Od maja do początku sierpnia było bardzo intensywnie. Teraz też czeka mnie sporo obowiązków, a od października rozpoczyna się rok akademicki.
Staram się, chociaż czasami to jest bardzo trudne, znaleźć czas dla rodziny, dla bliskich i dla samego siebie, bo bez tego nie da się dobrze tworzyć, budować interpretacje, mieć nową siłę, także siłę psychiczną, nową wenę, aby uniknąć rutyny.

W rodzinie wszyscy są muzykami – żona śpiewa, a dzieci także grają. Występujecie razem?

        Zdarzało się, ale żona występuje najczęściej w musicalach i operetkach, dzieci studiują za granicą i realizują swoje projekty. Czasem zdarza się okazja do spotkań, ale nie dążymy do tego specjalnie. Jak jest okazja zagrać coś razem, to się cieszymy.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku w lipcu spotkamy się w Łańcucie, a pod koniec sierpnia w Kąśnej Dolnej.

        Też mam taką nadzieję. Dziękuję za rozmowę. Do zobaczenia

Bravo Maestro 2025 Maraton Muzyczny wszyscy 800Wykonawcy Maratonu Muzycznego na scenie Sali Koncertowej STODOŁA w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej: Janusz Wawrowski, Klaudiusz Baran, Kamila Dutkowska, Robert Morawski, Regina Gowarzewska, Karol Marianowski, Katarzyna Duda i Michał Zaborski, fot. Kornelia Cygan

       Ponieważ z panem Januszem Wawrowskim rozmawiałam przed Maratonem Muzycznym, który był finałem tegorocznego Festiwalu „Bravo Maestro”, chcę jeszcze podzielić się wrażeniami z tego wieczoru.
Wykonawcami byli: skrzypkowie Katarzyna Duda i Janusz Wawrowski, altowiolista Michał Zaborski, wiolonczelista Karol Marianowski, akordeonista i bandoneonista Klaudiusz Baran oraz pianista Robert Morawski, Wszyscy są dobrze znani kąśnieńskiej publiczności. To wybitni, znakomici soliści i kameraliści z wielkim powodzeniem występujący w Polsce i za granicą.
        Prawie każdego roku występują w Maratonie Muzycznym w tym samym składzie. Znają się doskonale i można powiedzieć, że na estradzie nawet oddychają razem, stąd precyzja nawet spontanicznych fraz jest idealna.
        Program koncertu wypełniły utwory inspirowane melodiami ludowymi z różnych stron świata, bo oprócz dzieł znakomitych polskich kompozytorów: Stanisława Moniuszki, Karola Szymanowskiego, Grażyny Bacewicz i Romualda Twardowskiego, znalazły się także kompozycje m.in. Beli Bartoka, Manuela de Falli, Pabla Sarasatego , Modesta Mussorgskiego, oparte na: węgierskich, bułgarskich, rumuńskich, rosyjskich, hiszpańskich, irlandzkich, meksykańskich, a nawet z dalekiego wschodu melodiach ludowych.
         Artystką, która po raz pierwszy została zaproszona do udziału w tym koncercie była śpiewaczka Katarzyna Dutkowska, laureatka V Międzynarodowego Konkursu Wokalistyki Operowej im. Adama Didura w Bytomiu, dla której ten występ był jedną z nagród otrzymanych w tym konkursie. Obdarzona sopranem lirycznym artystka niezwykle wzruszająco wykonała dwie arie, z II i IV aktu opery „Halka” Stanisława Moniuszki.
        To był magiczny wieczór mieniący się różnorodnymi barwami. Ponad dwie godziny minęły jak jedna chwila. Oczarowana wspaniałymi kreacjami publiczność gorąco oklaskiwała, a na zakończenie owacja na stojąco trwała bardzo długo.

Zofia Stopińska

Bravo Maestro - magiczny, niezwykły czas w Kąśnej Dolnej

      Minęło już kilka dni od zakończenia kolejnej edycji Festiwalu „Bravo Maestro” , organizowanego przez Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. W tym roku trwał on od 22 do 24 sierpnia. Czas teraz na podsumowania, wspomnienia i wrażenia z krótkiego pobytu w tym magicznym, ważnym miejscu na muzycznej mapie Polski.
      Rozpoczynam od zaproszenia na spotkanie z wybitną skrzypaczką Katarzyną Dudą. To wszechstronna artystka o niezwykle wyrazistej muzycznej osobowości, solistka, kameralistka i pedagog.
Naukę gry rozpoczynała pod kierunkiem prof. Magdaleny Rezler. Studia ukończyła w mistrzowskiej klasie skrzypcowej Tibora Vargi w Ecole Supérieure de Musique w Sion w Szwajcarii. Dyplom Akademii Muzycznej w Warszawie uzyskała eksternistycznie pracując pod opieką prof. Jana Staniendy.
        Wielokrotna zdobywczyni nagród na krajowych i międzynarodowych konkursach dla młodych skrzypków. Na XVII Ogólnopolskim Tygodniu Talentów decyzją krytyków muzycznych została objęta ogólnopolską promocją.
        Koncertowała z renomowanymi orkiestrami takimi jak Orchestre de Chambre de Lausanne, Orquesta Sinfonica de Veracruz, NOSPR, European Union Chamber Orchestra, Orkiestra Kameralna Amadeus w Poznaniu, Orkiestra Filharmonii w Hradec Kralove, Polska Orkiestra Radiowa, Orkiestra Filharmonii Lwowskiej, Orkiestra Muzyki Nowej, Capella Sankt Petersburg, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej, Janáček Chamber Orchestra, Neue Ruhr Kammerphilharmonie, Orkiestra Akademii Beethovenowskiej, Orquesta Sinfonica del Estado de Mexico, Śląska Orkiestra Kameralna.
        Wystąpiła w tak prestiżowych salach jak m. in. Lincoln Center i Carnegie Hall w Nowym Jorku - inaugurując międzynarodowy festiwal „Chopin & Friends”, w Filharmonii Narodowej w Warszawie, w Sali Rossiniego w Padwie, Kawai Omotesando Hall w Tokio oraz dwukrotnie w Concertgebouw w Amsterdamie. Podczas amsterdamskiego debiutu towarzyszyła jej znakomita pianistka – Ewa Pobłocka. Wszystkie te koncerty zostały entuzjastycznie przyjęte przez publiczność i krytyków muzycznych.

Rozmowa z panią Katarzyną Dudą została zarejestrowana 24 sierpnia 2025 roku przed Maratonem Muzycznym, który zawsze kończy festiwal.

Od kilku, a może już nawet od kilkunastu lat spotykamy się pod koniec sierpnia w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej.

       Tak i to jest absolutnie magiczny, niezwykły czas, na który czekam cały rok. Może on być początkiem, albo zakończeniem sezonu w zależności jak się układa się mój plan zawodowy. Natomiast zawsze, kiedy mogę tu przyjechać i zamieszkać w Domu Pracy Twórczej obok Dworu Ignacego Jana Paderewskiego, chłonąć atmosferę tego niezwykłego miejsca, jest to moment najszczęśliwszy w roku. Organizatorzy: pan dyrektor Łukasz Gaj, pani Ania Podkościelna-Cyz to są osoby, które tworzą atmosferę tego miejsca, ale wszyscy pozostali – każda z pań i panów, którzy tu pracują i serdecznie nas witają, są dla mnie jak rodzina. Czuję się tu wspaniale otoczona ich opieką i troską. Dlatego moje i kolegów podejście do wykonywanych utworów jest świeże, pełne pasji i energii.

Tym bardziej, że każdego roku wykonawcy Maratonu Muzycznego mają nowy pomysł, który tworzą wspólnie. To nie jest tak, że każdy wykonuje tylko zaproponowane przez siebie utwory.

       Dokładnie tak. Jest widniejący na plakacie temat – w tym roku na ludowo i wokół tego tematu wybieramy utwory, często powstają nowe aranżacje, chociażby naszego, znakomitego altowiolisty Michała Zaborskiego. Mamy w programie także nowe utwory skomponowane specjalnie pod daną ideę tematu koncertu.
       Proponowana idea Maratonu Muzycznego w danym roku powoduje, że wszyscy szukamy ciekawych utworów, często też sami proponujemy wykonanie ich w innym składzie, żeby było ciekawie i publiczność miała mnóstwo radości , a my możemy popisać się swoimi możliwościami.

Rozmawiamy przed koncertem, na który wprost nie mogę się doczekać, bo program Maratonu publiczność pozna dopiero w trakcie koncertu.

        Tak jest każdego roku. Dla wykonawców to jest niezwykle inspirujące, bo musimy odpowiedzieć naszymi propozycjami na dany temat. Tegoroczny temat wcale nie był prosty w realizacji. Nie było łatwo znaleźć aranżacje, albo opracować utowy na trio, kwartet czy większe składy. Jesteśmy bardzo ciekawi jak publiczność przyjmie nasze wykonania.

Bravo Maestro 2025 Katarzyna Duda i Janusz Wawrowski 800Katarzyna Duda i Janusz Wawrowski podczas Mararonu Muzycznego w Kąśnej Dolnej w ramach Festiwalu "Bravo Maestro", fot. Kornelia Cygan

Chcę Pani serdecznie pogratulować osiągnięć pedagogicznych. Bardzo długo występowała Pani wyłącznie jako solistka, twierdząc, że nie chce Pani uczyć. Od pewnego czasu prowadzi Pani także działalność pedagogiczną i dosyć szybko uczniowie z Pani klasy zaczęli zdobywać nagrody i wyróżnienia w konkursach. Z pewnością te sukcesy sprawiają także Pani radość.

        To prawda. Uczę od siedmiu, może już od ośmiu lat i nie ukrywam, że ta część działalności muzycznej stała się moją ogromną pasją. Bardzo się angażuję, a jednocześnie od tych młodych ludzi także się uczę, bo powszechnie wiadomo, że nauczanie kogoś powoduje pewnego rodzaju samoanalizę i rozwój pedagoga. Zawsze jestem wdzięczna moim młodszym i starszym uczniom, kursantom, studentom, którzy chcą ze mną pracować.
        Zainteresowanie jest ogromne. Moja miłość do uczenia, do pomocy każdemu, kto ma problemy natury technicznej i aparatowej jest wielka. Często rozpoczynam pracę z uczniami, u których inni nie do końca widzą wielki potencjał, a po niedługim czasie okazuje się, że chęci, wytrwałość, pracująca głowa tych młodych ludzi oraz poważne podejście przynoszą efekty. Trudno powiedzieć czy dla trzynastolatków lub czternastolatków jest to już nauka zawodu, ale jak młodzi ludzie podchodzą do tego zadaniowo i niezwykle analitycznie są w stanie pracować, czego ja ich uczę element po elemencie, pokazuję, uzasadniam i jeżeli ktoś wszystko rozumie, to efekty są naprawdę fenomenalne. Ogromnie podziwiam tych młodych pasjonatów. W czasie wakacji miałam tylko kilka koncertów, a resztę spędziłam na kursach.

W ramach kursów odbywają się także koncerty.

Oczywiście, chociaż nie każdy z pedagogów grywa. W czasie kursów są recitale mistrzów i gramy przed naszymi kursantami, bardzo często doskonałymi skrzypkami, studentami lub absolwentami akademii muzycznych, którzy potrafią nas bardzo surowo ocenić. Nie jest to łatwe, ale uwielbiam takie wyzwania. Staram się uczestników traktować po partnersku i może dlatego zawsze jest do mnie lista rezerwowa. Nawet jeden z warsztatów przesunął odrobinę termin i dopasował się do festiwalu „Bravo Maestro”, żebym mogła być na kursie i koncercie w Kąśnej Dolnej.
Jeszcze wczoraj kończyłam kursy i przyjechałem późnym wieczorem tutaj.

Bravo Maestro 2025 Maraton Muzyczny wszyscy 800Wykonawcy Maratonu Muzycznego na scenie Sali Koncertowej STODOŁA w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej: Janusz Wawrowski, Klaudiusz Baran, Kamila Dutkowska, Robert Morawski, Regina Gowarzewska, Karol Marianowski, Katarzyna Duda i Michał Zaborski, fot. Kornelia Cygan

Kilka razy przyjeżdżała Pani ze swoim synem Piotrem Styczyńskim, młodym utalentowanym perkusistą, który nawet raz pomógł Wam podczas koncertu.

       Tak, to było w zeszłym roku. Wtedy było także podobnie, bo w przededniu koncertu w Kąśnej grałam koncert finałowy i rozdawałam dyplomy na jednym z festiwali połączonych z warsztatami, w nocy uczyłam się partii do zespołowego wykonania słynnego Bolero Ravela, poprosiłam wtedy syna, żeby sprawdził, czy jestem precyzyjna rytmicznie i on zaproponował mi zagrać na werblu. Zabrał instrument także do Kąśnej i podczas próby poproszono go, aby towarzyszył nam także podczas koncertu. Okazał się też najsurowszym moim krytykiem.
       Po koncercie Karol Marianowski, jeden z kolegów zapytał go, czy trudno było utrzymać precyzyjny rytm werbla i kogo najtrudniej było utrzymywać w pulsie, Piotr stwierdził: Trochę tak, a najtrudniej było utrzymać w pulsie moją mamę.
W tym roku przyjechał także, ponieważ od dwóch lat pasjonuje się także fotografią i nagraniami, już zrobił trochę zdjęć i podczas koncertu będzie rejestrował nasz koncert.

To już jest młody mężczyzna.

        Tak, za parę miesięcy już otrzyma dowód osobisty.

Więź łącząca matkę i syna wzmocniona jest wspólną pasją i miłością do muzyki.

       Jak najbardziej. On też widzi w jaki sposób my funkcjonujemy nie tylko na scenie. Jest to niezwykle istotny element życia. My soliści, kameraliści nie żyjemy w systemie codziennych prób po parę godzin w grupie kolegów czy przyjaciół. Większość naszej pracy odbywa się samotnie, natomiast takiego spotkania jak w Kąśnej, mogę mówić w imieniu wszystkich tutaj grających, jest jednym z najprzyjemniejszych i najradośniejszych elementów życia poza sceną. Tutaj się spotykamy i pracujemy razem, umawiamy się na próby, możemy jeść razem – to jest wszystko bardzo bliskie. Nasze życie jest dosyć podobnie i w gruncie rzeczy bardzo trudne, bo nie uregulowane. Prawie każdy z nas jest też pedagogiem. W szkołach i na uczelniach spotykamy się rzadko w gronie pedagogów, bo tylko na egzaminach, konferencjach i podczas sesji.
       Piotr, mój syn, już za rok rozpocznie studia w klasie perkusji. On widzi co go czeka w przyszłości, jak wygląda prawdziwe życie muzyka, jak wracam nocą, ile czasu muszę spędzić na ćwiczeniu i innych sprawach związanych z koncertami i pracą pedagogiczną – e-maile i smsy w sprawie koncertów, prób, lekcji, konkursów, organizowanie dodatkowych prób na scenie, nagrań…

To wszystko niezbędne jest, aby odnosić sukcesy.

        Przyznam się, że już nie wiem kim mam się chwalić. Jedna uczennica wróciła właśnie z Concertgebouw Young, dużego projektu w Amsterdamie, chyba najbardziej prestiżowego miejsca w Europie. Druga uczennica wygrała konkurs - w czwartek grałyśmy duety, tria i kwintety z innymi fenomenalnymi skrzypkami, kursantami. Zaproponowaliśmy muzykę kameralną. Stojąc na scenie starałam się inspirować, a młodzi ludzie byli zachwyceni, że mogą z nami wyjść na scenę. Jedna z aktualnie największych wirtuozek z mojej klasy, była bardzo onieśmielona. To jest coś najpiękniejszego, że można z własnym wychowankiem wystąpić na scenie oraz czuć energię i emocje na scenie.

Mam nadzieję, że ta ogromna pasja i umiłowanie muzyki będą Wam długo towarzyszyć, a za rok będziemy mogły się znowu spotkać podczas kolejnej odsłony Festiwalu „Bravo Maestro” w Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej.

        Ja także mam nadzieję na spotkanie. Mamy nawet już pomysły na przyszłoroczny Maraton Muzyczny.

Bardzo dziękuję, że znalazła Pan czas na rozmowę.

        Ja również dziękuję.

Zofia Stopińska

SMYCZKI NA WOJCIECHU - KONCERT FINAŁOWY

29 sierpnia 2025, godz.19.00
Miejsce: Kościół pod wezwaniem św. Wojciecha Męczennika, ulica św. Wojciecha / Spokojna, Krosno, woj. podkarpackie
Szczegóły: www.rckp.krosno.pl
Wstęp wolny

Wykonawcy:
MonoTony | String Nostalgia
Krzysztof Komendarek-Tymendorf – altówka i efekty
Zuzanna Ossowska /OS.SO/ – piano, różne instrumenty, elektronika

Krzysztof Komendarek-Tymendorf – należy do grona czołowych polskich altowiolistów swojego pokolenia. Pochodzi z rodziny o głębokich tradycjach muzycznych. W 2012 roku ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku w klasie prof. Ireny Albrecht. Doskonalił swoje umiejętności w klasie prof. Wolfganga Klosa i as. Ulricha Schönauera na Universität für Musik und Darstellende Kunst w Wiedniu oraz jako gościnny student Swedish National Orchester Academy w Göteborgu. Kształcił się i uzupełnił studia licznymi kursami pod kierunkiem wybitnych pedagogów altówki, takich jak Alexander Zemtsov, Matthias Buchholz, Hartmut Rohde, Avri Levitan, György Gulyás Nagy (Auer String Quartet) czy Piotr Szumieł.
Jest laureatem prestiżowych konkursów muzycznych, nagród i stypendiów. W wieku 24 lat, po wygraniu dwóch konkursów na stanowisko asystenta, podjął pracę w Alma Mater. W 2018 roku obronił rozprawę doktorską, w 2022 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego z wyróżnieniem. W 2021 roku rozpoczął pracę na stanowisku nauczyciela mianowanego w klasie altówki w Szkole Muzycznej im. Zygmunta Noskowskiego w Gdyni. Pełni funkcję ogólnopolskiego konsultanta Centrum Edukacji Artystycznej (CEA). Obecnie pracuje na stanowisku Profesora Uczelni w klasie altówki oraz kameralistyki Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, a od 2023 roku jest również wykładowcą klasy altówki w Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy.
Występował pod batutą takich znakomitych dyrygentów, jak Pierre Boulez, Jerzy Maksymiuk, Krzysztof Penderecki, Marek Moś, Tadeusz Strugała, a także z prominentnymi solistami: Ivry Gitlis, Kolja Blacher, Quatuor Ebène, Krystian Zimerman, Piotr Beczała, Konstanty Andrzej Kulka, Łukasz Długosz.
Obecnie gra na mistrzowskiej altówce Wojciecha Topy z 2020 roku, ale również wykonuje koncerty na instrumentach z prywatnej kolekcji autorstwa, m.in.: W. Ed. Voigta jun., Alberta Claudota czy Andrzeja Kalaty oraz smyczkach: Hermanna Richarda Pfretzschnera, Marcina Krupy, Marka Woźniaka czy Marcina Siwca.
Prowadzi wzmożoną aktywność koncertową oraz pedagogiczno-dydaktyczną zarówno w Polsce, jak i za granicą.

29 sierpnia 2025 MonoTony String Nostalgia 1Krzysztof Komendarek-Tymendorf - altówka, Zuzanna Ossowska /OS.SO/ – piano, różne instrumenty, elektronika, fot. arch. RCKP w Krośnie

OS.SO (Zuzanna Ossowska) – songwriterka, producentka, autorka tekstów, multiinstrumentalistka. Jej instrumentem dyplomowym jest gitara basowa, ale gra też na perkusji, pianinie, gamelanie (indonezyjskich idiofonach) i śpiewa. Kompozycje OS.SO dwukrotnie (w 2018 i 2020 roku) znalazły się w półfinale prestiżowego międzynarodowego konkursu dla songwriterów International Songwriting Contest, do tego etapu zakwalifikowało się mniej niż 9% z ponad 26 000 zgłoszeń z całego świata. Interesuje się estetyką, filozofią muzyki i nagraniami terenowymi. Obroniła doktorat o relacjach muzyki i języka w dwudziestowiecznej prozie, pisze artykuły naukowe i popularyzatorskie, prowadzi autorską rubrykę w magazynie „Muzyk”, gdzie przygląda się dźwiękom kulturoznawczym okiem. Studiowała także filozofię i gender studies. W 2024 rozpoczęła studia podyplomowe na muzykologii Instytutu Sztuki PAN.
2021 – jako jedna z 4 osób reprezentujących Polskę wzięła udział w Music Creation and Songwriting LAB w Paryżu - międzynarodowym campie songwriterskim (Francja/Portugalia/Polska), organizowanym przez Music Export Poland
2021 – rozpoczęcie współpracy jako songwriterka i producentka z wytwórnią Magic Records i Universal Music Poland
2022 – finalistka Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, Grand Prix tej samej edycji zdobyła jej autorska aranżacja utworu Heleny Majdaniec (wyk. Jan Majewski)


2022 – wydanie pierwszej autorskiej płyty pod szyldem OS.SO, album „Lethe” został uznany przez Jarka Szubrychta (Gazeta Wyborcza) za jeden z najlepszych debiutów roku, płyta miała premierę w audycji Piotra Metza
2022 – nagroda specjalna na Festiwalu Grzegorza Ciechowskiego za aranżację i wykonanie utworu „Grawitacja” Justyny Steczkowskiej
2022 – udział w Riga Songwriting Camp w Rydze
2023 – premiera albumu „Szymborska - zachwyt i rozpacz” skomponowanego i wyprodukowanego przez OS.SO z okazji 100-lecia urodzin Wisławy Szymborskiej. Płyta ukazała się pod oficjalnym patronatem Fundacji Szymborskiej
2023 – udział w Artisjus Songwriting Camp w Budapeszcie, piosenka „Light Me Up”, którą OS.SO współkomponowała podczas wydarzenia została wybrana do oficjalnej ścieżki dźwiękowej najpopularniejszego serialu stacji TV RTL Hungary „Side Effect”. Pokłosiem wydarzenia jest także publikacja międzynarodowej współpracy - piosenki „The River” z węgierskim artystą Szelier
2024 – objęcie kierownictwa muzycznego w zespole Karoliny Czarneckiej, produkcja płyty artystki „Matka”, która ukaże się w I połowie 2025 roku

Program:
W programie koncertu znajdą się utwory skomponowane na album MonoTony Ensemble, który ukaże się w 2025 roku. Podczas koncertu muzycy eksplorują możliwości altówki i fortepianu, preparując instrumenty i łącząc klasyczne techniki z efektami – każdy utwór MonoTony Ensemble charakteryzuje się unikalnym podejściem do brzmienia oraz różnorodności faktur muzycznych. Podczas koncertu artyści opowiedzą również o filozofii minimalizmu w muzyce oraz o swoich inspiracjach.
Projekt MonoTony eksploruje coraz popularniejsze w Polsce obszary neoclassical i minimal music. W swoim projekcie wielowymiarowo odkrywają brzmienia – fortepianu (i instrumentów klawiszowych) oraz altówki, poszerzając repertuar możliwości obu z nich zarówno poprzez preparowanie, jak i wykorzystywanie nowoczesnych, wręcz awangardowych technik wykonawczych.
Altówka pojawia się tu zarówno jako instrument melodyczny, jak i perkusyjny, a do stworzenia nietypowej faktury stosowane są współczesne – a niekiedy nowatorskie – techniki wykonawcze takie jak: tapping, Bartók pizzicato, szarpanie strun, pressing włosia o strunę, scordatura, dirty glissando, slow motion bow, crazy sul ponticello scratchiness, shutter, noisy shift, electric slide, scratch tone, stopping on the string, preparacja, arpeggio, tremolo, flażolety etc. Całość wzbogacają nowoczesne zabiegi produkcyjne – efekty nałożone na instrumenty, loopowanie fragmentów fraz, czy wplatanie estetyki typowej dla muzyki konkretnej: wykorzystanie oddechów, przystuków, jak i przypadkowych dźwięków, które towarzyszą muzykom w procesie kompozytorskim.

Tekst i foto RCKP w Krośnie

Razem w życiu i w sztuce

         Odbywający się od 12 lipca do 17 sierpnia 35 Podkarpacki Festiwal Organowy przeszedł już do historii i z pewnością długo będzie wspominany przez melomanów, którzy licznie wypełniali podkarpackie świątynie. Koncerty organizowane są przez Fundację Promocji Kultury i Sztuki ARS PRO ARTE, a dyrektorem Festiwalu jest prof. dr hab. Marek Stefański. Koncerty tegorocznej edycji odbywały się w: Rzeszowie, Jarosławiu, Kańczudze, Lutczy, Chmielniku, Sędziszowie Młp. i Ropczycach.
      Dzisiaj zapraszam Państwa na spotkanie z artystami, których od lat cenię i podziwiam - Państwem Marią i Romanem Peruckimi, wykonawcami znakomitego koncertu, który odbył się 16 sierpnia 2025 roku w Kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie.
      Koncert został poświęcony pamięci prof. Joachima Grubicha, nestora polskiej organistyki i wybitnego pedagoga, który odszedł do wieczności właśnie tego dnia.
      Przed rozmową krótko przedstawię artystów.

       Organista prof. Roman Perucki jest dyrektorem Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, dyrygentem, pierwszym organistą Katedry Oliwskiej i cenionym w kraju konsultantem organowym opiniującym projekty nowych instrumentów, remontów oraz restauracji historycznych organów Archidiecezji Gdańskiej i w kraju.
      Spełnia się także jako pedagog - od 1997 roku jest profesorem na macierzystej uczelni - Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Prowadzi kursy mistrzowskie w Niemczech, Francji, Meksyku oraz wykłady w uczelniach i szkołach muzycznych na terenie Polski.
       Koncertuje w kraju i za granicą – jego talentu organowego mogła doświadczyć praktycznie cała Europa, a także liczne inne kraje i miasta - w USA, Japonii, Australii czy Ameryce Południowej. Grał m.in. w słynnej Katedrze Notre Dame w Paryżu, w Katedrze w Gandawie, na nowych organach Katedry Lozańskiej, w Katedrze Narodu w Brukseli czy na słynnych organach w Katedrze w Rydze.

PFO 2025 Peruccy RomanProfesor Roman Perucki przy organach Kościoła Świętego Krzyża w Rzeszowie, fot. Joanna Prasoł

        Maria Perucka jest absolwentką gdańskiej Akademii Muzycznej w klasie skrzypiec prof. Henryka Keszkowskiego. Brała udział w licznych, międzynarodowych kursach mistrzowskich. Występowała w kwartecie smyczkowym, z którym brała udział w wielu konkursach muzyki kameralnej (m.in. laureatka III nagrody - Łódź 1986). Jako solistka występowała z Kaliską Orkiestrą Symfoniczną, a w Zespole Muzyki Dawnej Cappella Gedanensis była koncertmistrzem.
       Koncertuje wraz z mężem Romanem Peruckim w wielu kościołach i salach koncertowych Polski oraz w Niemczech, Francji, Włoszech, Belgii, Finlandii, Szwecji i Norwegii. W swoim bogatym dorobku artystycznym posiada nagrania płytowe (z Januszem Szadowiakiem - trąbka, Danutą Mossakowską - sopran, i Romanem Peruckim - organy), radiowe i telewizyjne.
        Prowadzi ożywioną działalność pedagogiczną w Szkole Muzycznej II stopnia w Gdyni.

PFO 2025 Peruccy MariaMaria Perucka - skrzypce, koncert w Kosciele Świętego Krzyża w Rzeszowie 16,08.2025, fot. Joanna Prasoł

Jestem przekonana, że program dzisiejszego koncertu ułożony został z myślą o pięknym barokowym wnętrzu, organach i akustyce Kościoła Świętego Krzyża w Rzeszowie.

        Roman Perucki: Zawsze instrument, na którym mam wykonać koncert inspiruje, a gdy gramy wspólnie z moją żoną zastanawiamy się co zabrzmi najlepiej. Nasz koncert w Rzeszowie zaplanowany został na 16 sierpnia i chcieliśmy nawiązać do wczorajszego wielkiego polskiego i maryjnego święta. Dlatego program naszego koncertu, może poza Sonatą f-moll Feliksa Mendelssohna, utrzymany był w medytacyjnym nastroju, co podkreślała wykonana na bis Medytacja Julesa Masseneta, która jest najsłynniejszym hitem muzyki klasycznej, porównywalnym jedynie z Toccatą i fugą d-moll Johanna Sebastiana Bacha.
        Jesteśmy w długiej podróży koncertowej i przygotowaliśmy mnóstwo różnych utworów, a dzisiaj sięgnęliśmy po dzieła kompozytorów niemieckich, francuskich, włoskich i polskich.

Pomimo tego, że utwory wykonywali już Państwo razem wielokrotnie, z pewnością przed każdym koncertem musi się odbyć dość długa próba ze względu na akustykę wnętrza oraz organy, które za każdym razem są inne.

        Roman: To prawda. Na przykład dzisiaj wykonując Canzonę i Allemande Rheinbergera trzeba było grać con sordino czyli z tłumikiem. Za każdym razem jest trochę inaczej i przed każdym koncertem trzeba poświęcić kilka godzin na próbę. Jeżeli chcemy najlepiej jak potrafimy oddać piękno muzyki w danej przestrzeni inaczej się nie da.

Występują Państwo razem już bardzo długo.

        Maria Perucka: Niedługo minie 40 lat. Najważniejsze są dla mnie wspólne artystyczne podróże, bo wtedy jesteśmy razem w codzienności i w sztuce. Pojedynczych koncertów mamy także sporo, ale wyjazdy za każdym razem z domu są dla mnie trochę trudniejsze.

Jak długo trwa podróż tym razem?

        Maria: Kończy się czwarty tydzień. Były dni bez koncertów, stąd mogliśmy także trochę odpocząć w tzw. międzyczasie i zwiedzić kilka ciekawych miejsc. Byliśmy m.in. w najpiękniejszym chyba zamku w Bawarii - Zamku Neuschwanstein (Kamienny Łabędź), zbudowanym przez króla Ludwika II. Jego architektura, inspirowana średniowiecznymi zamkami i operami Wagnera, przyciąga miliony turystów rocznie.

Kilka dni temu, kiedy prosiłam o spotkanie w Rzeszowie przebywali Państwo we Włoszech.

        Roman: Dokładnie w Weronie gdzie także zobaczyliśmy kilka pięknych miejsc. Mieszkaliśmy w cudownym miejscu na wzgórzu, właściwie w pałacu otoczonym parkiem. Przyjechaliśmy tam późnym wieczorem, ale wszystko było przygotowane. Przez cały czas towarzyszyła nam muzyka natury i czasami nam to trochę przeszkadzało. Melomani z pewnością za bardzo nie wiedzą, że wykonanie koncertu wiąże się z potężnym wysiłkiem porównywanym często z przerzuceniem tony węgla. Grając z pełnym zaangażowaniem jesteśmy po koncercie wyczerpani, ale szczęśliwi i usatysfakcjonowani, bo staramy się zawsze grać najlepiej jak możemy w danym momencie. Cieszymy się, że możemy dawać radość naszym słuchaczom w różnych miejscach na świecie – w Rzeszowie, w Weronie… Nasze podróże są bardzo ciekawe, bo poznajemy ludzi, naturę i czujemy, że jesteśmy obywatelami świata.

Wracając do dzisiejszego wieczoru i organów w Kościele Świętego Krzyża położonym w sercu Rzeszowa. Jestem pod ogromnym wrażeniem gry w duecie, cudownych fraz, których słuchało się z zapartym tchem. Instrument wygląda bardzo skromnie, ale brzmi bardzo ciekawie.
        Roman: To jest instrument firmy Rieger, która była bardzo znana m.in. w Austrii i na Węgrzech. W Polsce zachowało się niewiele organów tej firmy w dobrym stanie, ale ten instrument jest piękny, bardzo spójny, a jego głosy bardzo dobrze współbrzmią i trzeba ich tylko odpowiednio użyć. Dla grającego jest to niezwykle fascynujące.

Instrument stoi w bogato zdobionej neobarokowej szafie powyżej stołu gry. Na co dzień te organy rozbrzmiewają podczas nabożeństw, a dzisiaj, szczególnie w Sonacie Mendelssohna pokazał Pan moc instrumentu.

        Roman: Była okazja aby pokazać pleno (pełne brzmienie) instrumentu, ale za każdym razem starałem się używać innych rejestrów, odpowiednio je wprowadzić, żeby pokazać różnorodne barwy. Brzmienie organów porównać można z orkiestrą symfoniczną. Grając w kameralnych składach staram się towarzyszyć innym instrumentom (skrzypcom, fletowi…), ale w utworach organowych muszę w pełni być twórcą nie tylko ze względu na instrument i akustykę wnętrza, ale także kierować się własną wrażliwością, własnymi emocjami. Trzeba piękno, które jest w nas przekazać innym i dostarczyć publiczności wielu wrażeń oraz wzruszeń.

PFO 2025 Peruccy Organy Kościoła Św. KrzyżaOrgany firmy Rieger w Kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie, fot. Joanna Prasoł

Ciekawa jestem, czy swoją ogromną pasję i miłość do muzyki przekazali Państwo dzieciom.

        Roman: Cieszymy się zainteresowaniem muzyką wnuków, jeden gra na perkusji, a drugi na fortepianie.

        Maria: Dzieci uczyły się gry na fortepianie i na skrzypcach, natomiast największym zainteresowaniem, wytrwałością w ćwiczeniu i zaangażowaniem odznaczał się Łukasz, który będąc uczniem średniej szkoły muzycznej zdecydował, że zostanie muzykiem, chociaż był także utalentowany w kierunku matematyki i nawet będąc dzieckiem przez jakiś czas marzył aby zostać dyrektorem banku. Pozostałe dzieci wybrały inne kierunki i spełniają się w tym co robią, chociaż Jasiek odwiedzając nas często też gra, bo jest bardzo muzykalny, ale jest szczęśliwy, że nie musi codziennie ćwiczyć.
Często z mężem żartujemy, że jakby wszyscy, których uczymy zostali muzykami, to kto by nas słuchał. Potrzebni są także ludzie, którzy uczyli się muzyki, są przygotowani do odbioru muzyki.

Pani Maria wspomniała, że już miesiąc jesteście w podróży, ale pewnie niedługo wrócicie do domu, bo już za kilkanaście dni rozpocznie się rok szkolny, jeszcze we wrześniu w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej nowy sezon koncertowy, a potem rok akademicki.

          Roman: Musimy wkrótce wracać do domu, bo pewnie na mnie czeka trochę dokumentów, do podpisu, 20 września rozpoczynamy 80. sezon koncertowy, a w październiku rok akademicki, ale do tego czasu jest jeszcze mnóstwo koncertów w salach Filharmonii Bałtyckiej, Archikatedrze Oliwskiej oraz na scenach plenerowych.

Jest Pan także inicjatorem oraz szefem artystycznym licznych festiwali muzyki organowej i kameralnej oraz innych koncertów odbywających się na terenie Województwa Pomorskiego. To także wymaga ogromnego zaangażowania przez cały rok.

         Roman: To prawda, nawet w czasie tej podróży często zaglądam do kalendarza muzycznego, kontaktują się ze mną pracownicy Filharmonii i pytają o różne sprawy, planuję następny rok. Ostatnio często śpimy trochę dłużej, ale nie zawsze jest to możliwe, bo musimy jechać na następny koncert, a wcześniej na próbę.
         Polska Filharmonia Bałtycka, którą kieruję jest Instytucją Kultury Samorządu Województwa Pomorskiego, stąd czuję się zobowiązany, żeby we wszystkich większych miejscowościach odbywały się koncerty, a są to: Jastrzębia Góra, Jastarnia, Frombork, Stegna, Żarnowiec, no i koncerty w samym Gdańsku. We wtorki i piątki odbywają się koncerty 68. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie. To jest Mekka dla polskich organistów. Każdy chce do Oliwy przyjechać i zagrać, bo miejsce i instrument inspirują. Jest to jeden z najstarszych festiwali muzycznych w Europie, a zarazem najważniejszy festiwal muzyki organowej w Polsce. Wydarzenie posiada prawie 70-letnią tradycję i rokrocznie gości wybitnych organistów, prezentujących najwyższy możliwy poziom wykonawstwa artystycznego.

Wszystkich, którzy są albo wybierają się do Gdańska lub okolic, namawiamy do uczestnictwa w odbywających się tam koncertach.
Rozmawiamy tuż po zakończeniu koncertu w Kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie. Państwo są bardzo zmęczeni i pora kończyć rozmowę. Rozstajemy się z nadzieję, że w przyszłym roku będzie okazja do spotkania na Podkarpaciu.

         Roman: Myślę, że przyjedziemy, bo mamy już zaproszenie. Co więcej, mam już w swojej klasie dwoje studentów z pięknego Podkarpacia – student pochodzi z Ropczyc, a studentka jest wychowanką prof. Tomasza Zająca z Rzeszowa.

Dziękuję za wspaniały koncert i za bardzo miłą rozmowę.

          Maria, Roman: My także dziękujemy.

PFO 2025 Peruccy Stefańska Roman Maria ks. Tomasz NowakAgnieszka Radwan-Stefańska - prezes Fundacji Promocji Kultury i Sztuki ARS PRO ARTE, prof. Roman Perucki - organy, Maria Perucka - skrzypce, ks. Tomasz Nowak - proboszcz parafii pw. Świętego Krzyża w Rzeszowie, po zakończeniu koncertu 16 sierpnia 2025 roku w ramach 35. Podkarpackiego Festiwalu Organowego, fot. Joanna Prasoł

MOTION TRIO & AUKSO w Kąśnej Dolnej

Muzyka Filmowa Jana A.P. Kaczmarka

Koncert w ramach jubileuszu 35-lecia Centrum Paderewskiego

21 września (niedziela), godz. 17.00

Sala Koncertowa Stodoła w Kąśnej Dolnej

Gratka dla melomanów w Kąśnej Dolnej: Motion Trio, AUKSO – Orkiestra Kameralna Miasta Tychy pod dyrekcją maestro Marka Mosia i muzyka filmowa Jana A.P. Kaczmarka! Kolejny koncert z okazji jubileuszu 35-lecia Centrum Paderewskiego już 21 września!

W programie m.in. utwory z filmu „Marzyciel”: „Impossible opening”, „Dancing with the bear”, „Piraci”; z filmu „Niewierna”: „Unfaithful main theme", „Triangle”, czy z filmu „Trzeci cud”: „Emigra – Symfonia bez końca”, „Ave Maria”.

Motion Trio założone zostało w 1996 roku przez Janusza Wojtarowicza. Słynie z unikatowego, innowacyjnego podejścia do muzyki akordeonowej, łączącego elementy muzyki klasycznej, jazzu, rocka i folku. Ich koncerty to muzyczne spektakle, które zmieniają oblicze akordeonu, a zespół zdobył uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą.

AUKSO Orkiestra Kameralnej Miasta Tychy to ceniony zespół, który powstał w 1998 roku z inicjatywy dyrygenta Marka Mosia i grupy absolwentów Akademii Muzycznej w Katowicach. Wykonuje muzykę kameralną, od klasyki po współczesne kompozycje. Nie unika też eksperymentowania na pograniczu gatunków, łącząc klasykę z jazzem, rockiem i muzyką alternatywną.

Jan A.P. Kaczmarek (zm. 2024) to najbardziej znany polski twórca muzyki filmowej na świecie i laureat Oscara za ścieżkę dźwiękową do filmu „Marzyciel”. Jego kompozycje cechuje bogata paleta brzmień, często łącząca orkiestrę z elementami muzyki etnicznej i elektronicznej. Jest znany z tworzenia muzyki, która potrafi oddać zarówno subtelne niuanse emocjonalne, jak i monumentalne pejzaże.

Bilety w cenie 70 zł w sprzedaży od 21 sierpnia na www.centrumpaderewskiego.pl.

Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej jest instytucją kultury Powiatu Tarnowskiego współprowadzoną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Kąśna wrzesień 2025 Motion trio 48x68 cm plakat

Organy w blasku lata – cztery koncerty na finał Podkarpackiego Festiwalu Organowego

Podkarpacie w najbliższy weekend rozbrzmi dźwiękami organów, skrzypiec i sopranu. Od piątku 15 sierpnia do niedzieli 17 sierpnia odbędą się aż cztery koncerty w ramach finału Podkarpackiego Festiwalu Organowego – wszystkie z bezpłatnym wstępem.

Muzyczne święto rozpocznie się w piątek, 15 sierpnia o godz. 18:00 w kościele Wniebowzięcia NMP w Rzeszowie-Zalesiu. Publiczność usłyszy organistkę Urszulę Jasiecką-Bury oraz sopranistkę Natalię Cieślachowską-Trojnar w programie łączącym muzykę organową i wokalno-organową.

PFO Cieślachowska 2025 015

W sobotę, 16 sierpnia, o godz. 18:00 w kościele św. Krzyża przy ul. 3 Maja w Rzeszowie wystąpią artyści z Gdańska – Roman Perucki – organista słynnej oliwskiej katedry – oraz skrzypaczka Maria Perucka.

PFO Peruccy 2025 sierpien

Finałowy dzień – niedziela, 17 sierpnia – przyniesie dwa wyjątkowe recitale. O godz. 18:00 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Sędziszowie Małopolskim wystąpi wirtuoz z Białegostoku Józef Kotowicz, prezentując dzieła mistrzów europejskiego baroku i klasycyzmu.

PFO Kotowicz 2025 sierpien2

Zwieńczeniem festiwalu będzie koncert w rzeszowskiej katedrze o godz. 20:00 – po raz pierwszy na Podkarpaciu zaprezentuje się artysta z norweskiego Bergen, Karstein Askeland.

PFO Finał 2025 sierpien3


Zapraszamy wszystkich miłośników muzyki – wstęp na każdy koncert jest wolny.

Organizatorem Podkarpackiego Festiwalu Organowego jest Fundacja Promocji Kultury i Sztuki ARS PRO ARTE, a jego pomysłodawcą, założycielem i dyrektorem prof. dr hab. Marek Stefański.

Wydarzenie dofinansowano z budżetu Województwa Podkarpackiego oraz budżetu Miasta Rzeszów. Partnerami organizatora są: firma WATKEM, Radio Via, Radio Fara, Polmic oraz wszystkie parafie, w których odbywały się koncerty,

Fundacja Promocji Kultury i Sztuki ARS PRO ARTE
ul. Kordylewskiego 7/12
31-542 Kraków
mobil: +48 600 569 664
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.arsproarte.pl
www.fb.com/arsproarte
www.instagram.com/fundacja_ars_pro_arte

Subskrybuj to źródło RSS