Niezapomniany koncert w leżajskiej bazylice

        Bardzo gorąco zostali przyjęci wykonawcy koncertu, który odbył się 25 lipca w ramach XXXI Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Leżajsk 2022.
      Wieczór rozpoczął recital organowy Jaroslava Tumy, wybitnego czeskiego organisty, absolwenta Akademii Muzycznej w Pradze w klasie organów prof. Milana Šlechty oraz klawesynu Zuzany Růžičkovej. Artysta jest laureatem pierwszych nagród w międzynarodowych konkursach organowych (Linz, Praga Lipsk) oraz międzynarodowych konkursach improwizacji organowej (Haarlem, Norymberga). Jaroslav Tuma prowadzi ożywioną działalność koncertową i pedagogiczną w macierzystej uczelni, a także jest zapraszany do jury międzynarodowych konkursów organowych i klawesynowych. W bogatym repertuarze koncertowym Artysty są m. in. wszystkie dzieła organowe Johanna Sebastiana Bacha.
      Jaroslav Tuma wspaniale wykonał na organach nawy głównej leżajskiej bazyliki własną kompozycję z 1956 roku zatytułowaną „Czeska lutnia”. Utwór jest suitą na tematy Adama Václava Michny z Otradovic – czeskiego organisty i kompozytora okresu baroku, który większość życia spędził w swym rodzinnym Jindřichowym Hradcu, gdzie ukończył gimnazjum jezuickie i pracował jako organista.
Nie mogło w tym recitalu zabraknąć mistrzowskich wykonań dzieł Johanna Sebastiana Bacha - wysłuchaliśmy najpierw Partity „Sei gegrüsset, Jesu gütig” (Zawitaj mi, Jezu dobrotliwy), a później Fantazji i fugi g-moll BWV 542.
Długie i gorące oklaski były najlepszym dowodem, że publiczność była zachwycona.

                                                                                    Jadwiga Skwierz-Sakakibara - sopran, Mariusz Drzewicki - fortepian, fot. Ryszard Węglarz

Mariusz Drzewicki i Jadwiga Skwierz fot. Ryszard Węglarz 800

       Bardzo różnorodny i bogaty program zaprezentowali w kameralnej części koncertu artyści, którzy w Szkole Muzycznej w Leżajsku rozpoczynali swą muzyczną drogę: sopranistka Jadwiga Skwierz-Sakakibara i Mariusz Drzewicki.
        Jadwiga Skwierz-Sakakibara kontynuowała naukę w Szkole Muzycznej II stopnia w Rzeszowie w klasie śpiewu, a później ukończyła Wydział Wokalno-Aktorski w Akademii Muzycznej w Katowicach. Jeszcze w czasie studiów koncertowała w Polsce i za granicą. Artystka od lat mieszka, występuje i prowadzi działalność pedagogiczną w Japonii. Jest wspaniałą ambasadorką polskiej kultury muzycznej w dalekiej Japonii. Swój talent artystyczny i zamiłowanie do śpiewu wykorzystuje także prowadząc działalność charytatywną.
        Jadwiga Skwierz-Sakakibara rozpoczęła swój występ w bazylice leżajskiej arią „Lascia ch'io pianga” z opery „Rinaldo” – Georga Friedricha Haendla, później zabrzmiały kolejno: aria z oratorium Feliksa Mendelssohna, dwie pieśni japońskie oraz aria „Un bel di vedremo” – „Tam na wschodniej stronie” z opery „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego.
Po nastrojowym Nokturnie cis moll op. posth. Fryderyka Chopina we wspaniałej kreacji Mariusza Drzewickiego – Jadwiga Skwierz-Sakakibara skupiła się na repertuarze polskim i wykonała dwie pieśni: „Smutna rzeka” - Fryderyka Chopina i „Zasmuconej” Mieczysława Karłowicza oraz arię Halki z IV aktu opery „Halka” Stanisława Moniuszki.
To był ostatni z zaplanowanych w programie utworów w wykonaniu Jadwigi Skwierz-Sakakibary z towarzyszeniem pianisty Mariusza Drzewickiego. Chcę podkreślić, że wszystkie utwory w wykonaniu Artystki spotkały się z bardzo gorącym przyjęciem i były gorąco oklaskiwane.

                                                                                                                Mariusz Drzewicki - fortepian, fot. Ryszard Węglarz

Mariusz Drzewicki fortepian fot. Ryszard Węglarz 800
       Na zakończenie Mariusz Drzewicki oczarował publiczność przepięknym wykonaniem Andante spianato i Poloneza Es-dur op. 22 Fryderyka Chopina.
To nie były jednak ostatnie dźwięki tego wieczoru.
       Pani Jadwiga Skwierz-Sakakibara w krótkim wystąpieniu powiedziała, że właśnie mija 20 lat jej działalności artystycznej w Japonii i podziękowała wszystkim, którzy ją wspierali i nadal wspierają.
Podziękowała też publiczności za wspaniałe przyjęcie, a na bis bardzo wymownie zabrzmiała pieśń „Pamiętam ciche, jasne, złote dnie” Mieczysława Karłowicza.
Leżajska publiczność z pewnością bardzo długo będzie ten wieczór pamiętać.

Zofia Stopińska