Wydrukuj tę stronę
Przed 30. Festiwalem "Bravo Maestro"
Łukasz Gaj - dyrektor Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej Fot. Kornelia Cygan

Przed 30. Festiwalem "Bravo Maestro"

Czas szybko mija i każdy dzień zbliża nas do wydarzenia, na które z niecierpliwością czekam każdego rokui. Jest to Festiwal "Bravo Maestro "  w Kąśnej Dolnej. W tym roku od 21 do 23 sierpnia odbędzie się to święto muzyki po raz 30-ty.

Między innymi o tym wydarzeniu rozmawiałam niedawno z gospodarzem Centrum Paderewskiego, które jest organozatorem wielu wspaniałych koncertów. Było to 28 czerwca 2026 roku, kiedy w Sali koncertowej „Stodoła” wystąpiła Tianyao Lyu, 17-letnia chińska pianistka, zdobywczyni IV miejsca w XIX Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina! w Warszawie. oraz nagrody za najlepsze wykonanie koncertu. Przed recitalem poprosiłam o rozmowę pana Łukasza Gaja, dyrektora Centrum Paderewskiego.

Koncert odbywa się okazji 85.rocznicy śmierci Ignacego Jana Paderewskiego.

         Uczcimy dwie daty, bo jutro 29 czerwca przypada 85. Rocznica śmierci, a dzisiaj (28 czerwca mija 107 rocznica podpisania przez Ignacego Jana Paderewskiego Traktatu Wersalskiego. Zawsze staramy się, aby te daty były u nas w Kąśnej obchodzone godnie i w tym roku będzie bardzo godnie. To jest dla nas ogromny zaszczyt dla naszej instytucji, że artystka u rogu swej międzynarodowej kariery uświetni dwie rocznice związane z Ignacym Janem Paderewskim.
        W programie anonsowanym przez artystkę usłyszymy utwory Fryderyka Chopina : mazurki, walce, nokturny, preludia… Twórczość Chopina promował Ignacy Jan Paderewskie przez całe swe życie.

W sierpniu odbędzie się jeden z najstarszych festiwali organizowanych przez Centrum Paderewskiego – Festiwal „Bravo Maestro”. W tym roku będzie to jubileuszowa 30-ta edycja i będziecie tp podkreślać w sposób szczególny.

         Każdy jubileusz, każda rocznica jest pretekstem do tego, żeby ci, którzy tworzyli historię Festiwalu „Bravo maestro” przybyli do Kąśnej i przypomnieli, jak to było możliwe, że w 1996 roku w małej miejscowości jaką jest Kąśna Dolna w powiecie tarnowskim, wtedy w województwie tarnowskim, na dwa tygodnie zjeżdżali się najlepsi kameraliści z Polski i dawali koncerty, których nie powstydziłyby się sale koncertowe świata. Ten fenomen zainicjowany w 1996 roku trwa do dziś. Czasy się zmieniły i ewoluował, ale cieszę się, że nestorzy tego festiwalu na wszystkie rocznice z wielką radością przyjmuję nasze zaproszenie, ponieważ utożsamiają się z tym festiwalem.

Zawsze wspominam, że kiedy na zaproszenie ówczesnej pani dyrektor Anny Knapik przyjechałam na pierwszą edycję, na tablicy wyznaczającej granice Ciężkowic i Kąśnej Dolnej, ktoś napisał obok nazwy Kąśna Dolna czerwonymi literami „Koniec świata”, a z drugiej strony , obok nazwy Ciężkowice „Powrót do teraźniejszości. Wszyscy z uśmiechem to komentowali, ale dwór i oficyna nie były tak zadbane jak teraz , a tuż powyżej dworu stała opuszczona szklarnia, w której nawet próbowano robić koncerty.

         Ale może właśnie ten „koniec świata”, to był ten magnes dla artystów, którzy już wtedy szukali czegoś innego, szukali odskoczni od dużych sal koncertowych, szukali kontaktu z publicznością, bo do tej pory walorem Kąśnej jest to, że artyści, którzy przyjeżdżają tutaj i koncertują, podkreślają ten walor kontaktu z publicznością. Wydaje mi się, że ci wielcy artyści, którzy przyjeżdżali tutaj z Vadimem Brodskim, Waldemarem Malickim Wandą Wiłkomirską na czele właśnie szukali tego, czego nie mogli znaleźć gdzie indziej – magnesu, który do dzisiaj przyciąga tu znakomitych artystów.

Mało tego, za nimi przyjeżdżali znakomici młodzi muzycy, którzy wyróżniani byli występem.

         Może z ciekawości, infrastrukturalnie to było bardzo trudne, żeby oni tutaj przez dwa tygodnie mogli mieszkać, tworzyć i koncertować, bo nawet dobrego miejsca na koncerty nie było. Zawsze mnie fascynuje kiedy rozmawiam z nimi podczas spotkań jubileuszowych, jak to jest możliwe, bo dzisiaj nie wyobrażamy sobie, żeby tak znakomitych artystów zamknąć na dwa tygodnie w niewielkiej miejscowości i oni mieli czas, żeby cieszyć się sobą cieszyć się muzyką , tworzyć koncerty, które wpisały się na stałe w pamięci melomanów.

Jest tutaj fortepian Fazioli, który został zakupiony specjalnie do Kąśnej. Podarował go Centrum Paderewskiego prof. Urus Ruchti, szwajcarski pianista, który podczas pobytu w Kąśnej tak się zachwycił tym miejscem, że postanowił zbierać pieniądze na nowy instrument. Artysta wykonał kilkadziesiąt recitali fortepianowych w największych miastach Francji, Szwajcarii i Niemiec, z których dochód (honoraria i wolne datki) przeznaczył na zakup fortepianu do Centrum Paderewskiego.

         Dzisiaj ta historia sprzed 30.lat jest wręcz filmowa. Często opowiadam, jak w Kąśnej pojawił się pierwszy fortepian koncertowy klasy mistrzowskiej – Fazioli 212, mało kto wierzy , że tak było, że pianista szwajcarski zakochał się w tym miejscu i jeździł po Europie, żeby zebrać pieniądze na fortepian dla instytucji w Polsce. Niewiarygodna historia z perspektywy dzisiejszego świata.
Ale to prawda, że ten fortepian przez 25 lat (do 2021 roku) pełnił funkcję naszego pierwszego fortepianu koncertowego.
Udało się w 2021 roku zakupić większy fortepian marki Steinway, z którą Paderewski był związany przez wiele lat, ale to jednak do Fazioli mają sentyment artyści, którzy przez te 30 lat przyjeżdżają.
Nawet dzisiejsza solistka Tianyao Lyu , kiedy po próbach na Steinway’u w Sali koncertowej, dowiedziała się, że w dworze stoi Fazioli, nie widząc go nawet, zapytała: „Czy nie można by było tych fortepianów zamienić?”.

Dziesięć lat temu rozmawialiśmy po raz pierwszy. Miał Pan wiele planów związanych z tym miejscem. Mówił Pan o remontach, Sali koncertowej „Stodoła”, pracach związanych z utrzymaniem oficyny i parku. Myślę, że prawie wszystko udało się wykonać, ale jeszcze coś zostało do zrobienia.

         Niedługo minie 11 lat jak pełnię funkcję dyrektora Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej. Udało nam się w tym czasie zrobić bardzo dużo. Wszystko dzięki ciężkiej pracy, staraniach i wieloma działaniami, bez których nic się samo nie udaje. Sam fakt, że dzisiaj w upalny dzień możemy uczestniczyć w koncercie, który odbędzie się w klimatyzowanej Sali koncertowej. Kiedy na zewnątrz mamy temperaturę przekraczającą 35 stopni byłoby trudno. Został wybudowany most ułatwiający dojazd do dworu, odrestaurowaliśmy Dom Pracy Twórczej znajdujący się w oficynie, wiele pracy wymagał park. Przed nami duże, poważne zadanie, które będziemy próbować zrealizować - elewacja dworu Ignacego Jana Paderewskiego. Ostatnie prace odbyły się 20 lat temu. Czas, żeby ten dwór nabrał takiego samego blasku jak wszystko, co go otacza.

Ciągle powiększają się zbiory.

         Tak, zbiorów ciągle przybywa. W tej chwili realizujemy projekt z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego mający na celu uatrakcyjnienie zwiedzania dworu, ponieważ jego historia jest magiczna. Dotyczy to nie tylko zbiorów i pamiątek, ale sam fakt obecności tutaj Ignacego Jana Paderewskiego.
         Chcemy podkreślić, że wybrał sobie to miejsce, jak sam pisał na polski dom. Darzył je sentymentem i miłością. Możemy się tym szczycić. Obecnie jest to jedyna zachowana posiadłość na świeci, która była własnością Paderewskiego

Festiwal "Bravo Maestro" jest już dokładnie zaplanowany.

        W sierpniu od 21 do 23 sierpnia zapraszam na 30. Festiwal „Bravo Maestro”, w wykonaniu znakomitych artystów, którzy wypełnią trzy wieczory: koncert „Vadim Brodski The Beatles” „ z towarzyszeniem Orkiestry Arte Symfoniko pod dyrekcją Mieczysława Smydy, „Malicki Piano”- Waldemar Malicki wystąpi z Kwintetem Śląskich Kameralistów, oraz „Maraton muzyczny. Dźwięki, które wracają” , a wystąpią: Waldemar Malicki, Vadim Brodski, Tomasz Strahl, Margherita i Julian (dzieci V. Brodskiego), a towarzyszył będzie solistom pianista Grzegorz Biegas.

         4 października zapraszam na koncert MŁYNARSKI. BYNAJMNIEJ – Myrczek & Schmidt Quintet ft. Herdzin.

          Kończymy sezon w listopadzie festiwalem „Viva Polonia” . Proponujemy dwa koncerty: 8 listopada zapraszamy na Koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza pod dyrekcją Leszka Mieczkowskiego, a 11 listopada koncert „Divy polskiej estrady” w wykonaniu Ani Rusowicz i Rafała Stępnia.

Przyjechałam na ten koncert ze znajomymi, którzy są zachwyceni dworem i wszystkim co go otacza oraz uprzejmością osób pracujących w Centrum Paderewskiego. Myślę, że wszyscy kochają to miejsce.

         Instytucja to nie są mury. Dotyczy to zarówno filharmonii, oper, teatrów dramatycznych i wszystkich instytucji artystycznych. To nie są mury, to nie jest sala, estrada czy widownia. To są ludzie, którzy w tej instytucji pracują i ją tworzą. Bez ludzi to jest tylko budynek. Instytucję tworzą pracownicy, którzy pracują jej na rzecz i artyści którzy w niej występują. Bez nich to są tylko mury. Wszyscy pracownicy Centrum Paderewskiego w Kąśnej Dolnej tworzą dobrą atmosferę, a to sprawia, że artyści którzy u nas występują, melomani i turyści bardzo chętnie tu wracają.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

         Ja także bardzo dziękuję i zapraszam Kąśnej.

 Zofia Stopińska

Wszelkie prawa zastrzeżone. Udostępnianie, wykorzystywanie, kopiowanie jakichkolwiek materiałów znajdujących się na tej stronie bez zezwolenia zabronione.
Copyright by KLASYKA NA PODKARPACIU | Created by Studio Nexim | www.nexim.net